Zarejestruj sie! | Hasło ?
     

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: giewont, kozi, tatrach, troche, wierch, zimy

Giewont, Kozi Wierch - troch? zimy w Tatrach ;)
Autor Wiadomość
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-10-27, 12:01   Giewont, Kozi Wierch - troch? zimy w Tatrach ;)

Witam wszystkich serdecznie i zapraszam na moj? skromn? relacj? z ostatniego mojego dwudniowego pobytu w naszych pi?knych Tatrach :-)

DZIE? PIERWSZY (NIEDZIELA)

5:00 rano pobudka tzn tak jakby, bo gdzie? ju? pisa?em, ?e tej nocy zasn?? mi si? nie uda?o ;-) , pierwsze co wyjrza?em za okno niebo czy?ciutkie wi?c nie pozosta?o nic innego jak tylko wyruszy? w drog?. Po godzinie by?em ju? gotowy i jakie? by?o moje zdziwienie gdy si? okaza?o, ?e po raz pierwszy w tym roku musia?em skroba? szyby w samochodzie. Ale upora?em si? z tym bez problemów i wyruszy?em w tras?. Tak ?e o godzinie 8:15 by?em ju? w Ku?nicach i tam drugie zaskoczenie, na drodze szklanka wi?c rozpocz?? si? taniec samochodem na lodzie. Na szcz??cie sytuacj? szybko opanowa?em i tu kolejne zdziwienie, parkingi p?atne w Ku?nicach jeszcze zamkni?te. Wi?c uda?o mi si? stan?? praktycznie najbli?ej Ku?nic jak to mo?liwe, prawie przy skrzy?owaniu gdzie bryczki stoj?, w dodatku nawet nie by?o komu zap?aci?, wi?c parking za darmo, co mi si? po raz pierwszy tam zdarzy?o. W dodatku przede mn? tylko dwa samochody sta?y co dawa?o mi wielk? nadziej?, ?e na szlaku b?dzie praktycznie pusto :-) Wi?c szybkie wyruszenie na tras?... w Ku?nicach jeszcze ma?a przerwa i przygotowanie do drogi, bo temperatura póki co na minusie by?a, wi?c koszulka, kurtka, polar i r?kawiczki za?o?one i w drog?.



Na trasie tak jak si? spodziewa?em ?wieci?o pustkami, na pocz?tku spotka?em tylko dwóch panów po drodze. Po oko?o 20 minutach by?em ju? na Kalatówkach, tam te? ?ywej duszy nie ujrza?em na oczy.



Po czym ruszy?em przez lasek w stron? Hali Kondratowej, gdzie po drodze uda?o mi si? min?? dwie zakonnice ;-) Tempo nadal dosy? szybkie wi?c przed 10:00 par? minut by?em ju? w schronisku na Hali Kondratowej, tam za d?ugo nie poby?em, po za tym, ?e musia?em wej?? za potrzeb? ;-) No i zacz??o si? robi? strasznie gor?co, wi?c polar i r?kawiczki pow?drowa?y do plecaka.



I dalej w stron? Kondrackiej Prze??czy, po drodze uda?o mi si? min?? kolejn?, a? jedn? osob? dzisiejszego dnia ;-) W po?owie drogi koniecznie musia?em spakowa? do plecaka jeszcze kurtk?, bo zrobi?o si? strasznie gor?co, wi?c dalsza droga w krótkim r?kawku. Z drogi na prze??cz uda?o mi si? wykona? jakie? tam fotografie :-)









O godzinie 11:00 uda?o mi si? dotrze? na Kondrack? Prze??cz, tam ju? by?o mo?e z 10 osób, ale z tego co si? zorientowa?em, wi?kszo?? wybiera?a si? na Kop? Kondrack?, a tylko 2 osoby na Giewont. Wi?c szlak praktycznie dalej pusty :-)



No wi?c teraz szczyt by? ju? na wyci?gni?cie r?ki, póki co mimo ?niegu problemów praktycznie ?adnych, ?adnie udeptana ?cie?ka, w ?adnym miejscu nawet kawa?ka lodu nie by?o, wi?c te? bez ?adnych po?lizgów si? oby?o. Przed samym szczytem dopiero w niektórych miejscach ?nieg prawie po kolana, ale dzi?ki ?a?cuchom, bezproblemowo uda?o si? go pokona?. I o godzinie 11:40 uda?o si? dotrze? do samego szczytu. Na szczycie jaki? jeden go?ciu i nic po za tym :-D Siedzia?em tam w sumie godzin?, przez któr? przewin??o si? tam jeszcze ca?e 6 osób, wi?c praktycznie po?ow? mojego czasu na szczycie by?em sam :-) Ci??ko mi by?o w to uwierzy?, bo ogl?daj?c filmy z youtube z sezonu to masakrycznie to wygl?da. A ja po raz pierwszy na Giewoncie i do tego bez t?umów, cisza, spokój wi?c pozosta?o tylko pozachwyca? si? widokami :-) Chocia? na szczycie o ma?o nie dosz?o do tragedii, bo zwró?cie uwag? na ten krzy?, jak fotografowa?em go wy?ej to tego ?niego-lodu bo nie wiem jak to nazwa?, by?o na nim prawie do po?owy, a na zdj?ciach ze szczytu wida?, ?e za nim doszed?em to go sporo uby?o, bo co jaki? czas dosy? sporo go spada?o. No i sta? sobie ch?opak pod krzy?em i nagle run?? ten ?nieg na niego, wywróci? si?, po?lizgn?? i o ma?o nie spad? z Giewontu w stron? Zakopanego... :-/ Ale to tak tylko mówi?, ?eby ludzie na to uwa?ali i zwracali uwag?. Kilka zdj?? z okolic szczytu poni?ej:











Troch? przed 13:00 nadszed? czas na schodzenie w dó?. Tutaj w ko?cu uda?o mi si? wy testowa? moje nowe kijki trekkingowe, które od pierwszego kroku sta?y si? rewelacj?. Tzn. dzi?ki nim zapobieg?em chyba z 5 l?dowaniom na dup?, ale za to musia?em ogl?da? l?dowania osób, które mija?em i kijków nie mia?y :mrgreen: Po za tym dzi?ki nim strasznie szybko mi si? schodzi?o, wi?c same plusy. Kilka zdj?? z zej?cia do schroniska na Hali Kondratowej:















W ko?cu doj?cie do schroniska, tam ju? ludzi dosy? sporo, chocia? w szczególno?ci by?y to jakie? grupy dzieci... wi?c pewnie jakie? kolonie i takie tam, ale ze wzgl?du na t?ok ju? nawet do ?rodka nie wchodzi?em, tylko od razu uda?em si? w stron? Ku?nic, ze wzgl?du te? na to, ?e by?em strasznie ju? ?pi?cy ;-) Wi?c szed?em w dó? jak natchniony byle tylko ju? by? w samochodzie i uda? si? do kwatery odpocz?? i si? w ko?cu przespa?.



Jeszcze ostatnie zdj?cie na Kalatówki:



I na parkingu w samochodzie by?em ju? o 14:30 wi?c by?a to jedna z najkrótszych moich dotychczasowych podró?y, ale ze wzgl?du na ten ?nieg i brak ludzi na szlaku, jak do tej pory zdecydowanie najpi?kniejsza :-D

Tutaj jeszcze filmik podsumowuj?cy ca?e wydarzenie, na którym mo?na zobaczy? ciut wi?cej ni? na zdj?ciach ;-)





DZIE? DRUGI (PONIEDZIA?EK)

Dzie? zacz?? si? nie najlepiej ze wzgl?du na to, ?e musia?em troch? odespa? po dniu wcze?niejszych i wsta?em dopiero przed 10:00 rano, wi?c ju? na pocz?tek obawia?em si?, ?e mój plan niestety nie wypali, a b?d? musia? na ten dzie? znale?? sobie jaki? ?atwiejszy dzie?. Ale stwierdzi?em, ?e spróbuj?, najwy?ej nie dojd? i si? wróc?. Wi?c szybkie pozbieranie si? z ?ó?ka i dojazd do Palenicy. Tu ju? w ogóle jecha?o si? nie za przyjemnie, bo szklanka na asfalcie w drodze do Palenicy na tych zawijasach towarzyszy?a bardzo cz?sto. Wi?c trzeba by?o jecha? strasznie wolno i bardzo ostro?nie, bo auto ?adnie ta?czy?o na tym asfalcie miejscami. Ale w ko?cu si? uda?o i tak troch? jak niedzielny turysta o 11:00 wybra?em si? na szlak ;-)

Tempo ostatnimi czasy dosy? szybkie wi?c po pó? godzinie by?em przy Wodogrzmotach, tam 5 minutowa przerwa i dalej w kierunku 5 Stawów. No i tutaj zacz??y si? pierwsze schody, bo szlak wygl?da? nie najlepiej, tzn. miejscami bardzo ?lisko i na kamieniach niestety troch? lodu. Ale dzisiaj od samego pocz?tku zacz??em marsz z kijkami i nie powiem, ?e mi bardzo nie pomaga?y. Bo dzi?ki nim w miar? dobrze te trudno?ci mi si? pokonywa?o. Na szlaku pomimo, ?e ju? pó?no ludzi praktycznie zero, do doliny min??em na szlaku tylko jedn? par? i to by by?o na tyle. Ale podejrzewam, ?e chodzi?o te? o to, ?e to by? poniedzia?ek. Zreszt? na parkingu w Palenicy pomimo ?e ju? pó?no dopiero by?o góra 30 aut, wi?c te? na szlaku za wielu osób si? spodziewa? nie by?o mo?na ;-) Jako? o 11:30 uda?o mi si? dotrze? w moje ulubione miejsce na tej trasie, od którego droga zaczyna si? ju? dla mnie jakby z górki i traktuj? je jako taki pó?metek, bo potem ju? jest bli?ej ni? dalej :-)



Przerwy nawet nie robi?em, tylko od razu uda?em si? dalej i tutaj dopiero zacz??y si? schody i to powa?ne, bo w wi?kszo?ci droga wygl?da?a tak jak na poni?szych zdj?ciach:





Nie oby?o si? tutaj bez paru pi?knych akrobacji i tylko dzi?ki tym kijkom znów nie wyr?n??em or?a, ale dosta?em gromkie brawa od tej jedynej mijaj?cej pary któr? w?a?nie mniej wi?cej w tym miejscu mija?em, za mój taniec na lodzie z kijkami :-) Ale w ko?cu uda?o mi si? dotrze? do Siklawy, nie chcia?em si? tam zatrzymywa?, bo czasu mia?em nie za wiele, ?eby jeszcze by?y jakiekolwiek szanse na to, ?eby dzisiejszy mój cel zosta? osi?gni?ty. Wi?c takiej na szybko byle jakie zdj?cie Siklawy, aby uwieczni? chwil? i dalej do przodu.



Przy Siklawie znów pojawi?y si? do?? spore problemy, bo tych miejsc oblodzonych by?o dosy? sporo, na szcz??cie na krótkich odcinkach, wi?c najgorzej nie by?o ;-) W stron? schroniska nawet nie poszed?em, tylko od razu uda?em si? w stron? Zawratu, zdj?? te? praktycznie nie robi?em, bo nie by?o czasu. I tak oto dok?adnie o 13:40 doszed?em do czarnego szlaku na Kozi Wierch. Na tabliczce szacowany czas doj?cia 1:30, patrz? w gór?. Szlak widoczny jak na d?oni i wydaj?cy si? ca?kiem prosty i przyjazny, to sobie mówi?: pewnie z 10 minut nadrobi? jeszcze i o 15:00 b?d? na górze. Na pocz?tek trasa w miar? prosta ?agodnymi zakosami powolutku w gór?. Tyle, ?e nie najwygodniej si? sz?o, ze wzgl?du na to, ?e w wi?kszo?ci pod ?niegiem sama trawa, kamieni bardzo ma?o, wi?c tak po kolana si? w ?niegu zapada?o ca?y czas. W ko?cu doj?cie do ?lebu Szerokiego, patrz? w gór? i sobie my?l?, no teraz ca?y czas prosto w gór? i za chwil? b?d? na szczycie :-) Po zaledwie pi?ciu krokach plan leg? w gruzach, zapad?em si? w ?nieg po pas :-/ i mia?em w ogóle problemy z niego wyj??. A o dalszej drodze t?dy nie by?o mowy. Ze ?niegu wyszed?em i zacz??em my?le? o wycofaniu si? i schodzeniu w dó?. Ale usiad?em na 10 minut i jednak zdecydowa?em, ?e nie popuszcz? i jako? si? tam wdrapi?. Tym bardziej, ?e poza ?lebem tego ?niegu a? tak du?o nie by?o i w wi?kszo?ci by?o wida? kamienie i trawk? ;-) Wi?c kijki do plecaka, bo tam ju? zrobi?o si? troch? stromo i trzeba by?o sobie w wi?kszo?ci pomaga? r?kami, ?eby si? czasem nie zsun?? w dó?. No i tak sobie szed?em bokiem nie spuszczaj?c wzroku od szlaku, którego w zasadzie i tak nie by?o wida?, bo by? zasypany wi?c oznacze? te? trudno by?o si? trzyma?, ale ?atwo si? by?o domy?li? gdzie on jest. Po drodze zauwa?y?em, ?e ludzie wybierali ró?ne opcje wspinania, bo ?lady rozchodzi?y si? w 3 ró?nych kierunkach. Ja tam sobie obra?em swoj? drog? wi?c tymi ?ladami si? nie kierowa?em w ogóle. Droga zacz??a mi si? jednak strasznie wyd?u?a?, bo trzeba by?o coraz bardziej kombinowa?, ?eby przesuwa? si? w gór? a nie w bok ;-) I tak te? w po?owie nadszed? drugi moment zawahania i my?l o wycofaniu si?, ale znów zrobi?em sobie przerw? tym razem 15 minutow? i zacz??em my?le?, w mi?dzyczasie pstrykaj?c kilka fotek:







Po na my?l? stwierdzam, ?e id? dalej, przed zmrokiem do schroniska w najgorszym wypadku zd??? bez problemu. No i tak te? szed?em sobie, spotykaj?c drugich ludzi w ogóle w dniu dzisiejszym od szlaku do Doliny 5 Stawów, znów jaka? para i za nimi jaki? samotny w?drowiec taki jak ja, którzy w?a?nie schodzili stamt?d i w?a?ciwie chyba tylko dzi?ki nim na ten szczyt dotar?em, bo za nim ich spotka?em chcia?em si? ju? naprawd? dzisiaj podda?, bo strasznie mi si? ta trasa wyd?u?a?a przez ten ?nieg i kombinowanie. Ale pytaj?c ich ile jeszcze do tego szczytu, jak mi powiedzieli, ?e jakie? 20 minut, to dosta?em jakiej? takiej wewn?trznej si?y, ?e za 10 minut by?em ju? na szczycie :mrgreen:



Przed szczytem szlaki si? po??czy?y to ju? by?em w domu praktycznie, bo wiedzia?em, ?e to ju? tylko kawa?ek :-) Na szczyt dotar?em dopiero o 16:00 wi?c zrobi?a si? prawie godzina po?lizgu z moich planów. Ale i tak sobie tam posiedzia?em 30 minut, pomimo, ?e strasznie zimno tam by?o i zacz??o dosy? mocno i mro?no wia?, przez co ci??ko mi by?o aparat trzyma?, bo r?ce marz?y strasznie... ale zdj?? nie odpu?ci?em, efekty poni?ej:























No ale wybi?a 16:30 wi?c trzeba by?o stamt?d schodzi? w ko?cu. Na pocz?tku by?o dosy? ci??ko, bo troch? stromo i ?lisko. Ale tragedii nie by?o, doszed?em do ?lebu i akurat w dó? okaza? si? on ca?kiem przyjazny. Bo schodzi si? jednak pod innym kontem wi?c te? po pas si? w nim nie zapada?em, a tylko po kolana ;-) Ale przez to droga sta?a si? o wiele przyjemniejsza ni? w gór? i w ci?gu godziny uda?o mi si? szlak na Kozi Wierch opu?ci?. Wi?c chwila przerwy nad Dolin? 5 Stawów :-) S?o?ce ju? zacz??o zachodzi? i lekko si? ?ciemnia? zacz??o:







No tyle, ?e wiedzia?em ju?, ?e przed zmrokiem nie zd??? doj?? na parking bo praktycznie za nim doszed?em do okolic Siklawy by?a ju? 18:00 prawie. Tam te? zacz??y si? znowu schody, bo wszystko jeszcze bardziej oblodzone ni? nad ranem, ale jako? si? z tym upora?em. I lada moment za nim jeszcze wszed?em do lasku, zrobi?o si? ciemno... tu te? mia?em okazj? wytestowa? swoj? now? latark? czo?ow?, które równie? jak kijki spisa?a si? na medal. Ogólnie powiem Wam, ?e przez ten ciemny las, po tym cz??ciowo oblodzonym terenie sz?o si? fatalnie, bo nawet dzi?ki tej latarce nie by?o wida?, czy pod nogami jest lód, ?nieg czy kamienie i te? par? razy zata?czy?em nie?le, ale do upadku nie dosz?o. Najgorsze to by?o to, ?e ?adnego cz?owieka na szlaku si? spodziewa? ju? nie mo?na by?o, a sememu przez ten ciemny las nie sz?o mi si? najlepiej ;-) ale tempo mia?em niesamowite... tzn. zej?cie od Siklawy do Wodogrzmotów zaj??o mi nieca?e 50 minut, ale wi?kszo?? trasy to sobie bieg?em, ?eby by?o szybciej :-) No i na koniec jakie? 50 metrów od upragnionego asfaltu i Wodogrzmotów sta?o si?... wyr?n??em or?a po raz pierwszy dzisiaj ;-) Po czym wbieg?em na asfalt i zobaczy?em ludzi, co dla mnie w tym dniu o tej porze by?o chyba najbardziej po??danym widokiem :-) Znów by?a to para ju? trzecia dzisiaj i na pewno ostatnia... tyle, ?e dziewczyna si? troch? przestraszy?a jak wybieg?em z tych drzew, spragniony asfaltu. Bo reakcja by?a "o Bo?e... ja my?la?am, ?e to nied?wied?.." Kobiety to maj? wyobra?nie... nied?wied? z latark? na czole :mrgreen: :?: si? jej zapyta?em ;-) No ale w ko?cu trasa sta?a si? dla mnie przyjemniejsza, bo ju? na parking nie musia?em i?? sam, a nikt wi?cej ju? z Morskiego Oka w ten dzie? chyba nie wraca?... przynajmniej b?d?c jeszcze 30 minut na parkingu... nikt si? nie pojawi?, zreszt? aut te? tam ju? chyba ?adnych nie by?o. Tak wi?c o 19:15 dotar?em na parking i mog?em uzna? moj? podró? za sukces :-) Tutaj jeszcze krótka video relacja z podró?y dla zainteresowanych :-)



No i nie wiem czy zauwa?yli?cie, ale pierwszy raz b?d?c w Tatrach uda?o mi si? wykona? ca?y plan i nic mi nie przeszkodzi?o tego weekendu, ani buty, ani kondycja, ani to ?e o co najmniej o 3 godziny za pó?no si? wybra?em w drugi dzie? na szlak. :mrgreen: Potem trzeba by?o niestety szybko p?dzi? do domu, bo na rano na 6:00 na drugi dzie? do pracy mia?em ;-)

Dzi?kuj? za uwag? i pozdrawiam wszystkich :-)
  
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-10-27, 21:06   

Nie no ja si? troch? za bardzo rozwlekam, tu i tak strasznie staram si? skraca? a i tak du?o wychodzi ;-) Ale ciesz? si?, ?e wytrwa?a? do ko?ca :mrgreen: wi?c chyba Ci si? podoba?o ;-)
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-10-27, 23:27   

No tak z tego Koziego Wierchu to jestem dumny, bo to do tej pory mój najwy?szy szczyt ;-) Dwa tygodnie wcze?niej chcia?em go zdoby? od strony Koziej Prze??czy ale niestety przez buty si? nie uda?o :-( Ale nawet si? bardziej ciesz?, ?e wysz?o jak wysz?o, bo niby banalnym szlakiem tam wchodzi?em, ale prawda jest taka, ?e chodzenie po ?niegu to ca?kiem inna bajka. Tym bardziej, ?e nie da?o si? i?? ca?y czas tak jak prowadzi? szlak. St?d jak dla mnie do tej pory by?a to najtrudniejsza z dotychczasowych tras i najbardziej daj?ca w ko??. Nawet ten odcinek Orlej, Zawrat - Kozia Prze??cz i zej?cie, by?o dla mnie o wiele ?atwiejsze w s?oneczn? pogod?, ni? tutaj wej?cie i zej?cie po tym ?niegu ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Najlepsze Zakopane Forum
Pogoda Zakopane z serwisu

Tatry Forum