Zarejestruj sie! | Hasło ?
     

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: kopieniec, wielki

Wielki Kopieniec
Autor Wiadomość
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-11-03, 00:38   Wielki Kopieniec

Ostatnio z racji tego, że byłem w Zakopanem nieco w innych celach niż chodzenie po górach, ale mając chwilę wolną nie potrafiłem się powstrzymać, żeby sobie czegokolwiek nie zaliczyć i tak padło właśnie na Wielki Kopieniec znajdujący się zaraz na początku w Tatrach Zachodnich i wznoszący się 1328 m.n.p.m. Nie jest to wprawdzie żaden porywający szlak, ale kilka ładnych widoków po drodze może Nas urzec. I przede wszystkim cisza, spokój i oderwanie się od codziennego miejskiego życia.

Takie trzy podstawowe szlaki tam wiodące to:

- zielony z Toporowej Cyrhli wg. mapy jakieś 1 godz i 10 minut i jesteśmy już na szczycie i możemy podziwiać wprawdzie z oddali ale naprawdę fajne widoki :-) Ja tym szlakiem wracałem wprawdzie i też tak bym właśnie polecał. Bo po wyjściu z lasu, doznamy niesamowitego klimatu góralskiej wsi, de domki na samą początku jak dla mnie przeurocze i ma się wrażenie jakby się cofnęło co najmniej kilkadziesiąt lat w czasie :-)

- drugi szlak to również zielony z Jaszczurówki tyle, że czas dojścia to jakieś 1 godz. i 40 minut, tym szlakiem nie szedłem więc za wiele o nim nie powiem ;-)

- trzeci wariant to ten który ja wybrałem, czyli najdłuższy, ale za to dwa szczyty za jednym razem zaliczone i idzie to przejść o wiele szybciej niż wg mapy napisane czyli: 2 godz i 15 minut. A szlak ten zaczyna się w Kuźnicach, gdzie zielonym szlakiem, najpierw dosyć stromym podejściem od tamy w Kuźnicach wchodzimy sobie na Nosal, potem dalej zielonym szlakiem dochodzimy do Nosalowej Przełęczy. A stamtąd żółtym szlakiem kierujemy się do Polany Olaczyskiej. I dalej znów zielonym szlakiem dochodzimy do Polany pod Kopieńcem. A stamtąd już tylko 15 minut dzieli Nas od szczytu. :-)

- w sumie można wybrać jeszcze czwarty wariant iść bezpośrednio z Kuźnic na Nosalową Przełęcz i dalej tak jak w opcji wyżej, ale wtedy pominiemy Nosal, a jak będziemy chcieli go zaliczyć, to będzie trzeba kawałek się potem wracać tą samą trasą ;-)

Ale odnośnie samego Wielkiego Kopieńca, to bardzo mi się tam podobało jak na takie niskie Tatry, ale najbardziej to nie sam szczyt a sama ta Polana pod Kopieńcem, jak dla mnie rewelacja na wyciszenie się i po obcowania sobie z niesamowitym klimatem :-) Tak jakby nie w Tatrach a jednak w Tatrach :mrgreen: Nie wiem czy tam jest tak zawsze, ale najbardziej mnie urzekła ta cisza i spokój tam, do tego ta zielona polana, która tak trochę z tymi alpejskimi z reklam TV mi się kojarzyła :-P

Pewnie ktoś z Was też tam był, więc może podzieli się swoimi wrażeniami, a jak ktoś nie był to naprawdę polecam, całkiem fajna, spokojna i nie mącząca trasa, pomijając to początkowe wspinanie się na Nosal, ale pierwsze dwa szlaki spokojne i łagodne dla każdego :-)
  
 
 
AGUŚ 



Wiek: 37
Dołączyła: 13 Maj 2011
czyli 3080 dni temu

Posty: 130
Tematy: 15
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Kępno
Wysłany: 2011-11-03, 12:37   

Ja Wielki Kopieniec zaliczyłam podczas mojego pierwszego wyjazdu w Tatry.Minęło już cztery lata od kiedy pokochałam Tatry.Pamiętam doskonale jak wchodziłam i ja akurat szłam tym trzecim szlakiem,który VS84 opisałeś.Masz racje,że szlak nie jest wymagający ale na początek dla kogoś kto dopiero zaczyna swoją przygodę z Tatrami jest w sam raz :lol: .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-11-03, 23:51   

Ulka napisał/a:
Też fajna spacerowa traska :lol:


Spacerowy maraton chciałaś napisać :mrgreen: Ale to nie dla mnie, ja tam krótkie spacerki, a jak już maratony to wolę trochę trudniejsze, muszę czuć, jak pokonuję swoje słabości... to mnie mobilizuje, żeby iść dalej ;-)
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-11-04, 07:55   

Mi się szybko nudzi chodzenie po płaskim tym bardziej, że chodzę sam, jakby jeszcze było się do kogo odezwać, to pewnie bym mógł sobie spacerować ;-) A tak na te małe szczyty to się będę musiał po obiedzie wybierać i tak po trochu je zaliczać ;-) Po za tym nie wiem czemu ale coraz bardziej lubię wracać samemu po ciemku przez las :-P

A na ten Kopieniec jak wprawiona jesteś to dojdziesz przez Nosal w maks 1:40, zejdziesz w 50 minut do Toporowej Cyrhli, no i potem wypadałoby by wrócić albo busem do Kuźnic czy do Zakopanego więc trasy raptem na jakieś 2,5 do 3 godzin, mi zajęło więcej bo wracałem do Kuźnic asfaltem pieszo. Więc jeszcze miałem 45 minut dodatkowo, i tak za długo jak na taką trasę :-)

Ale jak ktoś lubi dłużej, to sobie może iść od Palenicy przez Gęsią Szyję, Psią Trawkę i przy okazji może Wielki Kopieniec zaliczyć i już będzie spacerek na pół dnia :mrgreen: bo też taki wariant istnieje, tyle, że trzeba się tak jakby wrócić z 20-30 minut na ten Kopieniec właśnie, ale co to jest 20-30 minut ;-)
 
 
zakopiec 


Dołączył: 20 Kwi 2010
czyli 3468 dni temu

Posty: 26
Tematy: 3
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Zakopiec
Wysłany: 2011-11-06, 22:09   

Kopieniec polecam, przynajmniej dla wszystkich do polany z szałasami. Słabego zdrowia, serducho mogą iść na szczyt ale racze powoli. Niby niewielki, ale zziajać się można.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
anika261 


Wiek: 31
Dołączyła: 21 Wrz 2011
czyli 2949 dni temu

Posty: 50
Tematy: 3
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2011-11-07, 10:08   

Widoki ze szczytu przednie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wars 



Dołączył: 24 Wrz 2011
czyli 2946 dni temu

Posty: 19
Tematy: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-12, 11:46   

Ja na Kopieniec wchodziłem zielonym od Jaszczurówki. Troszkę monotonna droga, cały czas pomiędzy drzewami.

Do Doliny Olczyskiej mieliśmy "towarzysza podróży" :-D Później chyba skręcił na Nosal ;)

A my udaliśmy się w stronę Kopieńca. Droga momentami jak "na moje zdrowie" dosyć ciężka. Ale w spokojnym tempie do pokonania przez wszystkich, więc i ja dałem radę :) Później krótki odpoczynek na polanie pod Kopieńcem


A nastepnie piękne widoki






Później powrót w stronę Toporowej Cyrhli




I powrót asfaltem do Zakopanego


Gdzieś czytałem, że Wielki Kopieniec to górka dla "dziadków" ale na pewno tak nie jest. Droga może nie najtrudniejsza ale momentami potrafi dać w kość, a widoki są wspaniałe, więc z czystym sercem można polecić tą górkę każdemu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ola's 



Wiek: 24
Dołączyła: 19 Maj 2010
czyli 3438 dni temu

Posty: 1762
Tematy: 4
Otrzymał 25 piw(a)
Skąd: Głubczyce
Wysłany: 2011-11-13, 11:15   

Ja na Kopieńcu byłam dawno temu... pamiętam tylko tyle że jacyś Japońcy tam karate ćwiczyli :mrgreen: :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-11-13, 15:01   

Odnośnie Wielkiego Kopieńca jeszcze taka ciekawostka, a właściwie chyba największa tragedia w dziejach TOPR...

Cytat:
Dnia 11 sierpnia 1994 roku śmigłowiec wystartował z Zakopanego kilka minut przed godziną 13:00 w kierunku Hali Gąsienicowej, na której znajdowały się dwie turystki ze Szwecji ze złamanymi nogami. Śmigłowcem lecieli: Bogusław Arendarczyk – ratownik-pilot, Robert Janik – ówczesny naczelnik TOPR, Janusz Kubica - ratownik (kierownik wyprawy), Roman Kubin - ratownik, Stanisław Mateja Torbiarz – ratownik, Rafał Mikiewicz - ratownik, Janusz Rybicki – ratownik-pilot i Mieczysław Ziach – ratownik.
Na Hali Gąsienicowej śmigłowiec utrzymywał się na wysokości 1 metra nad ziemią. Z relacji Mieczysława Ziacha wynika, że w pewnym momencie usłyszał trzask, jakby ktoś strzelił z wiatrówki. W pobliżu śmigłowca znaleziono Janusza Kubicę, leżącego na wznak z podkurczonymi nogami, z raną z tyłu głowy o średnicy około 5 cm. Natychmiast podjęto decyzję o odtransportowaniu Janusza Kubicy do szpitala w Zakopanem.
Z Hali Gąsienicowej śmigłowiec odleciał z 4 osobami na pokładzie, wykonując swój lot w sposób typowy. Osiągnął w krótkim czasie prędkość 248 km/h. Po przejściu nad Wielką Kopą Królową obniżył lot w stosunku do poziomu morza, zachowując jednak dość dużą odległość od ziemi. Na wysokości Doliny Olczyskiej, w powietrzu doszło do katastrofy. Nastąpiło rozwarstwienie łopaty wirnika głównego na krawędzi spływu. W wyniku tego rozwarstwienia łopata wirnika straciła siłę nośną, wychodząc ze stożka wirowania w dół. To wyjście ze stożka wirowania w dół doprowadziło do uderzania krawędzią natarcia uszkodzonej łopaty w belkę ogonową śmigłowca do momentu, gdy doszło do jej obcięcia. Maszyna w locie niesterowanym spada na zalesione podnóże w okolicach Wielkiego Kopieńca. Zginęli wszyscy znajdujący się na pokładzie.
W akcji ratunkowej brali udział ratownicy TOPR, pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz strażacy. Szczątki śmigłowca rozrzucone były na obszarze około 1000 metrów. Do godziny 17:00 wydobyto z wraku ciała ofiar katastrofy.

Przyczyny wypadku badała Główna Komisja Badania Katastrof Lotniczych. Z jej ustaleń wynika, że przyczyną katastrofy była awaria głównej łopaty nośnej wirnika głównego. Komisja uznała, że awaria płata nastąpiła w wyniku uderzenia o głowę Janusza Kubicy. Zdaniem niezależnych ekspertów m.in. Ryszarda Witkowskiego, pilota doświadczalnego i inżyniera lotnictwa, wynika, że wysoce nieprawdopodobne jest, że uderzenie łopaty w głowę ratownika spowodowało awarię płata. Według tej hipotezy rozwarstwienie płata zaczęło się długo przed wypadkiem na Hali Gąsienicowej i Janusz Kubica był jego ofiarą.


 
 
Magdzik 


Dołączyła: 07 Lut 2012
czyli 2809 dni temu

Posty: 8
Tematy: 0
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-02-09, 10:37   

Taaak, Wielki Kopieniec. Byłam w lipcu. W deszczu, dodam ;) W deszczu ciężko się spaceruje (odradzam te folie za 4 zł, bo para spod nich nie odchodzi i wytwarza sie specyficzny..mikroklimat) ;)
Fajne przeżycie. Słyszałam ryk niedźwiedzia. Schodziliśmy z duszą na ramieniu i w towarzystwie psa-przewodnika, który nie wiedzieć kiedy zjawił się na szczycie.
:) jakoś nam raźniej było!

[ Dodano: 2012-02-09, 10:49 ]
A z przytoczonej przez VS.. katastrofy nasuwa się jedyny słuszny wniosek dla nas, turystów. Trzeba mieć szacunek i pokorę do gór, trzeba też szanować pracę i życie ratowników.
Pamiętajmy o tym zawsze, gdy planujemy sobie trasy, nawet te spacerowe.

[ Dodano: 2012-02-09, 10:50 ]
wars napisał/a:

Do Doliny Olczyskiej mieliśmy "towarzysza podróży" :-D Obrazek Później chyba skręcił na Nosal ;)

Wars, to właśnie TEN!! :-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Iga 



Wiek: 34
Dołączyła: 06 Lip 2011
czyli 3026 dni temu

Posty: 68
Tematy: 1
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Lubartów
Wysłany: 2012-02-11, 19:33   

Uwielbiam Kopieniec! :-) A trasa przez Nosal, Kopieniec, z zejściem do Cyrhli jest chyba moją ulubioną "rozbiegówką" na pierwszy dzień. Największy plus Kopieńca (poza pięknymi widokami oczywiście), to stosunkowo niewielka ilość turystów. Ojj, można tam odpocząć :-) Też załączam kilka zdjęć.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wasio 



Wiek: 33
Dołączył: 23 Lip 2014
czyli 1913 dni temu

Posty: 114
Tematy: 14
Otrzymał 13 piw(a)
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-07-23, 15:04   

Ja z Kopieńcem mam najmilszą przygodę, gdy przypadkiem natrafiłem na mszę, która się odbywała u jego stóp. Kilkaset ludzi ubranych jak to na szlaku na mszy - Mega wrażenie. Potem dowiedziałem się, że w każdą pierwszą lub drugą niedzielę września odbywają się takie msze, by upamiętnić ojców-właścicieli do których te ziemie kiedyś należały. A co do samej mszy to, dla mnie była to najpiękniejsza uroczystość w jakiej brałem udział.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Najlepsze Zakopane Forum
Pogoda Zakopane z serwisu

Tatry Forum