Zarejestruj sie! | Hasło ?
     

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: gory, moje

Moje góry 2
Autor Wiadomość
PIWO
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-09-23, 01:36   Moje góry 2

Nadarzyła się okazja żeby jechać znowu w Tatry . Na wariata bez żadnych planów ,ale szczęśliwy że jadę. Pierwszy raz udaje mi się jechać drugi raz w góry w ciągu jednego roku :)


14.09 wyjazd Około godzina 16 wsiadam do pociągu 18 godzinny przejazd PKP mnie przeraża no trudno jakoś wytrzymam.
15.09 Godzina 10 wysiadam w Zakopanem pogoda super .Idę an kwaterę szybkie ogarnięcie i kombinuję gdzie tu iść. Po tej całej podróży pociągiem jestem dosyć zmęczony godzina tez już późna żeby gdzieś daleko iść . W końcu się zdecydowałem idę na Kościelec . Trasa dosyć krótka i lajtowa. Godzina 11:15 startuje z Kuźnic idę niebieskim szlakiem tempo mam dobre ,ale jednak zmęczenie po podróży robi swoje. O 12:20 jestem na Hali Gąsienicowej obowiązkowa fotka i idę dalej nad Staw i dalej na Karb 13:10 jestem na małym Kościelcu widok super zero chmur więc robię przystanek na spóźnione śniadanie. Godzina 13:30 idę dalej zaczyna się zejście z Małego Kościelca na Przełęcz Karb robię pierwszy krok w dół i O KUR*A padło mi kolano nie mogę ustać na prawą nogę ból niesamowity myślę co robić dalej . Dochodzę jakoś do przełęczy Karb siedzę tam z 20 minut zakładam bandaż elastyczny i idę dalej na Kościelec . Przy podchodzeniu kolano nie boli ,ale czuję że jest coś nie tak. Podejmuję decyzję zawracam przecież byłem na Kościelcu już dwa razy . Zejście nad staw to była męczarnia z Karbu nad Staw według mapy schodzi się chyba z 30 minut ja schodziłem 1.30h. Nad stawem robię przerwę nogi już nie mogę zgiąć tak mocno mnie boli nawet jak idę po prostym.Do Kuźnic dotarłem po 19 i całą drogę myślałem CO SIĘ KUR*A STAŁO Z TYM KOLANEM przecież dopiero przyjechałem a już w pierwszy dzień kolano mi siadło .No trudno smaruje się jakimiś maściami piję browara i idę spać budzika nie nastawiam zobacze jak jutro rano będe się czuł.
16.09Wstaję rano i nie jest źle kolano aż tak bardzo nie boli, więc podejmuję decyzje idę na Czerwone Wierchy i schodzę Kościeliską. Startuję z Kuźnic niebieskim szlakiem na Przełęcz Kondracką . Już przy lekkim zejściu kolano zaczyna boleć myślę sobie nie jest dobrze na ,ale przy podejściu jakoś to idzie najgorzej jest przy schodzeniu .Przy schronisku robię krótką przerwę zakładam bandaż na kolano jem kanapkę i idę dalej.. Po około 30 minutach od schroniska trafiam na dużą grupkę ludzi wpatrują się w Kosówkę. Patrzę też i oczom nie wierzę NIEDŹWIEDŹ i to dosyć blisko szlaku( później wstawię zdjęcia) Zadowolony idę dalej szybko docieram na Przełęcz Kondracką tutaj robię krótką przerwę na zdjęcie i idę dalej żółtym szlakiem na Kopę Kondracką i dalej przez Małołączniak na Ciemniak. Szybko docieram na Kopę i zaczyna się zejście robie kilka kroków w dół i kolano dalej nie pozwala strasznie wkurzony wracam bo wiem że zejście z Ciemniaka do Kościelskiej jest dosyć długie i moje kolano może tego nie wytrzymać. Wracam na Kopę Kondracką i schodzę dalej na Przełęcz pod Kopą Kondracką i dalej zielonym szlakiem do Kondratowej. Kolano boli strasznie gorzej niż w pierwszym dniu i mówię jutro robię przerwę pójdę na Krupówki . Przez całą drogę słychać niedźwiedzia . Szczerze to trochę się bałem nie dość że boli mnie kolano i schodzę strasznie wolno to w pobliżu słychać niedźwiedzia a na dodatek schodziłem w sam nikogo blisko nie było :) .Ze strasznym bólem docieram do Kuźnic idę jeszcze na zakupy i wracam do kwatery piję browara i z nastawieniem że jutro nigdzie nie idę kładę się spać .
17.09 Budzę się przed 6 jem śniadanie jest 6:30 i nie mam co robić przecież nie pójdę na Krupówki o 7 rano :) Myślę przez chwilę co tutaj robić pogoda super kolana jeszcze nie czuję a co mi tam zaryzykuję spróbuję przejść kawałek Orlej Perci ( Kozia przełęcz-Żleb Kulczyńskiego) przed 7 wsiadam już do busa i jadę do Kuźnic przy wyjściu z busa wiem że nie dam rady na Orlej kolano dalej boli. Postanawiam iść tylko na Kozią przełęcz i zjeść tym samym szlakiem mam na to z 12 godzin więc chyba dam radę .Na Przełęcz Między Kopami docieram szybko jednak już przy zejściu na Hale Gąsienicową kolano boli przede mną płaski odcinek do Czarnego Stawu nie czuję się zmęczony więc postanawiam iść dalej miałem dobre tempo szło mi się super pierwszy przystanek robię nad Zmarłym stawem czasowo jest dobrze 9:40 jestem nad Zmarzłym celowo szedłem bardzo szybko żeby mieś więcej czasu na schodzenie z niesprawnym kolanem . Szybko zdobywam wysokość na pierwszym łańcuchu robię przerwę na kanapkę i zdjęcia pogoda się psuję nie wiadomo skąd przychodzą chmury nie groźne ,ale cały widok zasłaniają nie lubię tych łańcuchów no ,ale w miarę szybko dotarłem na Kozią Przełęcz przez całą drogę zastanawiałem się jak ja będę schodził z tym kolanem w tym terenie siedzę chwilę poniżej przełęczy robię zdjęcia i zaczynam schodzenie kolano czuję ,ale mam łańcuch do pomocy i jakoś sprawniej to idzie niż bez łańcucha . Za ostatnim łańcuchem robię dłuższą przerwę bo wiem że teraz czeka mnie długa droga do kuźnic z niesprawnym kolanem. Spotykam faceta gadamy chwile spoko gość zdradza mi swoje sposoby na leczenie kolana szedł kawałek ze mną n ,ale moje tempo było wiadomo jakie więc poszedł dalej. Zejście z Przełęczy między Kopami to była tragedia robiłem co 5 min przerwy bo nie mogłem ustać na nogę odcinek co według mapy przechodzi się w godzinę ja przeszedłem w 3.30h znowu na ostatnią chwilę docieram do Kuźnic .I mówię sobie jutro robię sobie lajtowy dzień nawet jak będzie ładna pogoda .
18.09 Wstaję dopiero przed 10 pogoda super ogarniam się i idę na krótką wycieczkę do jaskiń w Kościeliskiej . O 12 jestem na parkingu przed Kościelską wieje jak cholera bardzo spokojnie idę przez dolinę po godzinie docieram do drogowskazu skręcam w kierunku jaskiń jako pierwszą wybieram Raptawicką szczerze to jestem pozytywnie zaskoczony myślałem że te jaskinie to jakiś nudne dziury gdzie w krzakach a tu ładne widoki w drodze do jaskini kawałek łańcucha i zejście drabinką(prawie jak na Orlej Peci :) ) kilka fotek w jaskini i wracam. Teraz czas na jaskinie Mylną idę tylko kawałek do nie chcę mi się iść na kolanach przez te korytarze .Powoli schodzę do Kościelskiej krótka przerwa i wracam do Zakopanego . Trasa krótka i ciekawa nigdy jakoś mnie nie ciągnęło w tamte strony i żałuję że dopiero teraz tam poszedłem . Naprawdę warto .
19.09Szkoda mi kolana pogoda super ,ale postanawiam siedzieć w domu leże cały dzień w łóżku..
20.09Czas się wynosić pakuję się i o 10 opuszczam kwaterę teraz czeka mnie 6 godzinne łażenie po Krupówkach bo pociąg mam dopiero po 16 najgorsze jest to że pada deszcz. O 16 zaczyna się najgorsze 21 godzin jazdy pociągiem.
21.09 O 13 ledwo żywy wracam do domu wyjazd nie udany przez to kolano :/


RELACJA PISANA NA SZYBKIEGO WIĘC JEST KIEPSKA JUTRO POSTARAM SIE WSTAWIĆ JAKIEŚ FOTY
 
 
VS84
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-09-23, 06:19   

Dotrwałem do końca :mrgreen: i w trakcie nie przysnąłem ;) bo całkiem ciekawa relacja i fajnie się czytało :) Szkoda tylko, że niesprzyjające okoliczności nie pozwoliły na więcej. Ja to bym prawdopodobnie nawet nie próbował wychodzić w góry z takim kolanem tylko zmienił plan urlopu na zwiedzanie okolicznych atrakcji tzn. takich gdzie nie trzeba za wiele wchodzić i schodzić tylko raczej płaskie tereny ;) Ale przynajmniej sobie zobaczyłeś coś czego nigdy byś się nie spodziewał, że zobaczysz ;)
 
 
ola's 



Wiek: 24
Dołączyła: 19 Maj 2010
czyli 3380 dni temu

Posty: 1762
Tematy: 4
Otrzymał 25 piw(a)
Skąd: Głubczyce
Wysłany: 2011-09-23, 14:05   

Ciekawa relacja.... ale szkoda że nie byłeś z nami na Kościeliskiej ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
PIWO
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-09-23, 17:59   

Cytat:
a byłeś już PIWO u lekarza ? chyba ortopeda powinien obejrzeć to Twoje kolano....



Dostałem jakieś lasery na kolano 10 zabiegów zobaczymy czy pomoże
 
 
Magda 


Wiek: 42
Dołączyła: 07 Lip 2010
czyli 3331 dni temu

Posty: 456
Tematy: 0
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-09-23, 18:44   

Swietna relacja, teraz czekam na fotki, które obiecałeś wstawic :-)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
PIWO
[Usunięty]

Tematy: 221
Wysłany: 2011-09-26, 13:14   













Później jeszcze coś wstawie.
 
 
ola's 



Wiek: 24
Dołączyła: 19 Maj 2010
czyli 3380 dni temu

Posty: 1762
Tematy: 4
Otrzymał 25 piw(a)
Skąd: Głubczyce
Wysłany: 2011-09-26, 13:42   

Piwo....źle nas zrozumiałeś...miałeś wstawić fotki..ale takie na których ty tez jesteś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Magda 


Wiek: 42
Dołączyła: 07 Lip 2010
czyli 3331 dni temu

Posty: 456
Tematy: 0
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-09-28, 11:59   

Piwo wspaniałe fotki :-) Super jest przenieśc się dzięki waszym zdjęciom znowu chociaż na chwilkę w góry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Najlepsze Zakopane Forum
Pogoda Zakopane z serwisu

Tatry Forum