Zarejestruj sie! | Hasło ?
     

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: japonkachco, klapeczkach, myslicie, na, temat, ten, turysci

Turyści w klapeczkach,japonkach-co myślicie na ten temat?
Autor Wiadomość
wichurra 



Dołączyła: 11 Lip 2012
czyli 2655 dni temu

Posty: 63
Tematy: 0
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: Września
Wysłany: 2012-09-07, 15:07   

Już nie bądźcie tacy - każdy kiedyś zaczynał:)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Parys 


Wiek: 63
Dołączył: 28 Kwi 2012
czyli 2729 dni temu

Posty: 99
Tematy: 1
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Zakopane-Chicago
Wysłany: 2012-09-07, 15:29   

Juz dawniej pisalem ze wysmiewanie sie jak to mowicie z "Klapkowiczow" nie jest na miejscu.Wy co chodzicie duzo po gorach{ oczywiscie w Waszym mniemaniu duzo}myslicie ze jestescie lepsi??a nie pomysleliscie o tym co o Was sadza i jak Was nazywaja ci co z gorami sa zwiazani zawodowowo??Przewodnicy,Taternicy,Ratownicy,itd,chyba nie byloby Wam milo gdybyscie uslyszeli ze jestescie "Stonka""Bazantami"itp.Tatry sa dla wszystkich,i wszyscy sie tam zmieszcza,nie wszyscy musza byc wyczynowcami,wazne ze rowniez je kochaja tak jak Wy!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AGUŚ 



Wiek: 37
Dołączyła: 13 Maj 2011
czyli 3080 dni temu

Posty: 130
Tematy: 15
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Kępno
Wysłany: 2012-09-07, 18:12   

Parys, ja przepraszam ale o jakiej Ty milości do gór mówisz gdy widzę takich w klapeczkach z piweczkiem w ręku i wyrzucających te puszeczki po piweczku na szlak odnoszę wrażenie,że ich ani troszeczkę nie kochają!!!! Wiesz ile w tym roku podczas akcji "Czyste Tatry" zebrano śmieci? Śmiecili ci co według Ciebie kochają Tatry :evil: .Ja kocham Tatry i ich nie niszczę może jedynie tym, że po nich chodzę.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Parys 


Wiek: 63
Dołączył: 28 Kwi 2012
czyli 2729 dni temu

Posty: 99
Tematy: 1
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Zakopane-Chicago
Wysłany: 2012-09-07, 18:29   

Smiecic to my potrafimy,taka juz nasza natura,turysci smieca i beda smiecic,ba nawet ci co sa uwazani za nestorow Taternictwa nie sa bez winy,chocby sterty smieci na dnie M.Oka wywiezone przed laty lodzia przez prowadzacych schronisko :evil: Trzeba docenic to ze ludzie chca poznawac Tatry,moze na wstepie myla z Parkiem Miejskim ale to nie oznacza ze nie kochaja,wracaja,coraz wiecej wiedza,i zaczynaja postepowac tak jak prawdziwi turysci.Rozpisywalem sie juz wiele na temat ochrony,i jakos moje argumenty nie trafialy do tzw."Prawdziwych Turystow"gdy opowiadalem sie za likwidacja sztucznych ulatwien,schronisk,kolejek itp. O to wtedy byl krzyk!!!!ze jak to tak?? nie wolno??? czyzby naprawde chcecie chronic Tatry??? czy nie przemawia przez Was snobizm??? Nam wolno,a innym nie!!!Bez obrazy,ale smieci,choc ich nie powinno byc,mniej szkodza przyrodzie niz fekalja ze schronisk,i zanieczyszczona woda u zrodel!!!a te niby oczyszczalnie to wielki PIC!!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Lucy 



Wiek: 44
Dołączyła: 28 Paź 2011
czyli 2911 dni temu

Posty: 381
Tematy: 8
Otrzymał 28 piw(a)
Skąd: z pięknego Śląska
Wysłany: 2012-09-07, 18:41   

AGUŚ napisał/a:
gdy widzę takich w klapeczkach z piweczkiem w ręku i wyrzucających te puszeczki po piweczku na szlak

Wierz mi Aguś, tak sam jak ci w klapeczkach śmiecą często ci "prawdziwi" w butach Meidl za tysiąc złotych i w markowych polarach, softshelach i goreteksach. Niestety... :shock:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Furi 


Wiek: 38
Dołączył: 17 Cze 2011
czyli 3044 dni temu

Posty: 218
Tematy: 8
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łeba
Wysłany: 2012-09-07, 18:53   

Odbiegając od klapkowiczów ale w temacie, gdzie były poruszane wozy do MOka. Od której godziny jeżdżą te wozy do Morskiego. Bo zastanawiam się żeby się nie zasapać przed Rysami i trochę sił oszczędzić bo czas to raczej na to samo wychodzi
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
liczek 



Wiek: 51
Dołączyła: 12 Sie 2012
czyli 2623 dni temu

Posty: 89
Tematy: 5
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-09-07, 20:32   

Furi napisał/a:
Odbiegając od klapkowiczów ale w temacie, gdzie były poruszane wozy do MOka. Od której godziny jeżdżą te wozy do Morskiego. Bo zastanawiam się żeby się nie zasapać przed Rysami i trochę sił oszczędzić bo czas to raczej na to samo wychodzi


Info sprzed kilku dni: o ile dobrze pamiętam, to ponoć od 7.30, a może od 7.00. Wóz jedzie godzinę.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
all-in 


Dołączyła: 22 Lut 2012
czyli 2795 dni temu

Posty: 33
Tematy: 1
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Głg
Wysłany: 2012-09-07, 23:22   

To nie o to chodzi, że ci, którzy chodzą w japonkach nie mają praw pojechać w góry, baa każdy ma do tego prawo i nie twierdzę, że tacy ludzie nie kochają gór. Tylko czasem dobrze jest poznać z czym ma się do czynienia i jak ważne jest właściwe przygotowanie. Nie pamiętam gdzie szly dziewczyny ze zdjęcia, ale nie wyobrażam sobie jak można chodzić po kamieniach w takim obuwiu. Wiadomo jak nagle w górach pogoda potrafi się załamać, a przecież baletki same w sobie są ślizgie,a co dopiero na mokrych kamieniach...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Majka M 



Dołączyła: 19 Lip 2012
czyli 2647 dni temu

Posty: 124
Tematy: 3
Otrzymał 6 piw(a)
Skąd: Krakow
Wysłany: 2012-09-08, 10:21   

Co do chodzenia po górach w nieodpowiednim obuwiu i ubraniu moje poglądy są jednoznaczne i nic ich nie zmieni.To bezmyślność chodzić w butach na obcasie, japonkach, sandałach, z torebką , bez zabezpieczenia przed zimnem i deszczem.Adidasy moim zdaniem na mniej wymagających szlakach są jak najbardziej na miejscu.
Natomiast moje zdanie na temat udogodnień typu kolejka czy wyjazd konikami do MOka jest takie,że nie widzę powodu , aby z tego nie korzystać.Dlaczego mam nie wyjechać na Gubałówkę, a później nie zrobić sobie spaceru na Butorowy i zjechać stamtąd w dół?Co w tym złego, zwłaszcza,że większość taka trasę traktuje jako odpoczynek po czymś bardziej wymagającym.Podobnie z Morskim Okiem.Jestem pewnie leniwa, ale nie chce mi się tam łazić na piechotę , zwłaszcza gdy mam w planach dalszą trasę.Wolę wtedy zaoszczędzić siły .W dół schodzę zawsze na własnych nogach, ale do góry zwykle wjeżdżam.Z Kasprowym sprawa wygląda inaczej, bo jak widzę kolejki kilometrowe to wole iść do góry przez Gąsienicową.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Furi 


Wiek: 38
Dołączył: 17 Cze 2011
czyli 3044 dni temu

Posty: 218
Tematy: 8
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Łeba
Wysłany: 2012-09-08, 11:23   

Majka M napisał/a:
Podobnie z Morskim Okiem.Jestem pewnie leniwa, ale nie chce mi się tam łazić na piechotę , zwłaszcza gdy mam w planach dalszą trasę.Wolę wtedy zaoszczędzić siły .W dół schodzę zawsze na własnych nogach, ale do góry zwykle wjeżdżam.


No mi właśnie chodzi tylko i wyłącznie o zaoszczędzenie sił przed trasą. A jak dam radę to też będę schodził na piechtę
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Parys 


Wiek: 63
Dołączył: 28 Kwi 2012
czyli 2729 dni temu

Posty: 99
Tematy: 1
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Zakopane-Chicago
Wysłany: 2012-09-08, 14:30   

http://www.facebook.com/#!/RatujmyKonieZMorskiegoOka Morskie Oko – jedno z najpiękniejszych miejsc, które warto odwiedzić podczas wizyty w Zakopanem. Jednak miejsce to znane jest nie tylko z przepięknych widoków górskich, ale również z barbarzyńskiego procederu znęcania się nad zwierzętami, które ciągną za sobą wozy pełne turystów. Konie z drogi na Morskie Oko to temat, który pojawia się bardzo często w mediach, ale tak naprawdę niewiele w tej sprawie się zmienia.

Z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy, czyli punktu, do którego można dojechać na wozie ciągniętym przez konie, przez kilka kilometrów ciągnie się droga, która praktycznie cały czas pnie się pod górę. Wielu turystów, zwłaszcza tych „niedzielnych” decyduje się na to, by trasę pokonywać wygodnie siedząc na wozie ciągniętym przez konie, dla których zmaganie się z ogromnymi ciężarami i często wysokimi temperaturami to niestety przykra codzienność. Turysta płaci od 40 do 60 złotych za przejażdżkę i najczęściej nie przejmuje się tym, że PRZYCZYNIA SIĘ DO ZAMĘCZANIA KONI.

W mediach aż huczy od dyskusji na temat wykorzystywania koni w transporcie nad Morskie Oko. Temat pojawia się każdego roku w sezonie letnim i w sezonie zimowym. Latem konie zmagają się nie tylko z ciężarem nawet 20 osób przewożonych na wozie, ale również z wysoką temperaturą, która jest męcząca dla człowieka, który siedzi wygodnie na wozie, a co dopiero dla konia, który musi ciągnąć setki kilogramów i nie może liczyć nawet na kroplę wody. Zimową porą poza ciężarem przewożonych osób, dodatkowym problemem jest fakt, że gdy śnieg topnieje to konie muszą ciągnąć sanie po gołym asfalcie!

Mimo wielu przypadków zasłabnięcia zwierząt, a nawet śmierci konia na trasie do Morskiego Oka, niewiele w tej sprawie się dzieje. Zarząd TPN (parku narodowego, którego zadaniem jest ochrona flory i fauny!) niewiele robi w kierunku zmian sytuacji koni, które są codziennie eksploatowane ponad ich siły. Zdaniem wielu osób, które zainteresowane są losem koni, jedyną metodą na rozwiązanie problemu jest całkowity zakaz przewożenia ludzi wozami ciągniętymi przez konie i wprowadzenie podobnych rozwiązań jak w Dolinie Chochołowskiej, gdzie turyści mogą korzystać z kolejki z wagonikami.

Warto cofnąć się odrobinę w czasie. Kiedyś do Włosienicy można było dojechać samochodami. Z tego miejsca do schroniska jeździł tylko jeden wóz zaprzężony w dwa konie (z czego jeden był własnością Dyrektora TPN). Następnie droga oberwała się w dwóch miejscach utrudniając poruszanie się samochodów, dlatego drogę zamknięto a wjazd na drogę miały jedynie autokary wycieczkowe prowadzone przez uprzywilejowanych przewodników. Po kolejnym oberwaniu się drogi Pierwszy Sekretarz PZPR stwierdził, że drogi nie da się naprawić i że należy ją zamknąć, a z biegiem czasu w sposób naturalny droga pokryje się trawą i będzie można na niej zasadzić drzewa. Po pewnym czasie okazało się, że w większości droga nie należy do TPN a do Starostwa Tatrzańskiego, które zezwoliło fiakrom z Gminy Bukowina na dowożenie turystów wozami aż do Włosienicy. TPN jedynie ograniczył się do wydawania licencji na działalność transportową na fragmencie drogi należącym do parku. Stan ten utrzymuje się do dziś z tą różnicą, że obecnie nie sposób zliczyć ilu fiakrów (nie tylko z Bukowiny) prowadzi swoją działalność wykorzystując konie do morderczej pracy.

Wiele osób broni fiakrów i ich działalności twierdząc, że konie i wozy do Morskiego Oka to jedyny sposób na to, by osoby starsze i niepełnosprawne mogły dostać się do schroniska. Należy tu wyraźnie podkreślić, że osoby niepełnosprawne i seniorzy mogą otrzymać jednorazowe zezwolenie na wjazd na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, dlatego zasłanianie się tym, że wozy przeznaczone są dla osób starszych tak naprawdę jest zwyczajnym mydleniem oczu.

Wystarczy spojrzeć na zawartość wozów, które ciągnięte są przez dwa konie. Na wozach teoretycznie wprowadzono ograniczenie do 14 osób, ale stan faktyczny przedstawia się następująco: liczone są jedynie osoby dorosłe, nikt nie liczy dzieci ani bagażu. W efekcie wozy wypełnione są po brzegi przez dorosłych i dzieci, a także często przez plecaki, które turyści chcą dowieźć do schroniska nad Morskim Okiem. Dziwić może fakt, że turyści, którzy chodzą po górach i uważają się za zaawansowanych miłośników Tatr, wożą swoje ciężkie, ważące często nawet ponad 20 kg plecaki i niczym się nie przejmują.

Miłośnicy zwierząt i media obwiniają w większości jedynie fiakrów, którzy zarabiają na usłudze transportu turystów do Włosienicy. Owszem, duża część winy leży po stronie tych osób, które zawsze znajdą wytłumaczenie swojej działalności i sposób na to by wykręcić się od odpowiedzialności za ZNĘCANIE SIĘ nad zwierzętami. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że każdy turysta, który decyduje się na korzystanie z wozów ciągniętych przez konie, przyczynia się do tego skandalicznego, barbarzyńskiego procederu, który niszczy zdrowie koni i coraz częściej doprowadza do ich śmierci!



Co z tego, że TPN przeprowadził w ostatnim czasie badania koni na drodze do Morskiego Oka? Co z tego, że wprowadzono ograniczenie maksymalnie 14 osób na wozie? Jeśli nie zmieni się podejście turystów to niestety nigdy problem męczenia koni nad Morskim Okiem nie zniknie. Wozy jadące na Morskie Oko istnieją, ponieważ istnieje ogromne zainteresowanie usługami fiakrów. Tysiące niedzielnych turystów, klapkowiczów czy nawet pań w szpileczkach, każdego dnia decydują się na to by „zaliczyć Moko” i to kosztem koni.

Nie jest sztuką dotrzeć nad Morskie Oko za pomocą wozów ciągniętych przez bezbronne zwierzę. Sztuką jest dojść na WŁASNYCH NOGACH do miejsca, które mimo swojego zjawiskowego piękna, nie jest warte tego by przyczyniać się do znęcania się nad koniem, który w ciągu dnia musi wykonać kilka kursów z wozem załadowanym do ostatniego miejsca. Nie bójmy się tego powiedzieć – każda zdrowa osoba, która korzysta z wozów jadących na Morskie Oko, przyczynia się do znęcania się nad zwierzętami!

Co można zrobić w tej sprawie? Przede wszystkim nie bądźmy obojętni. Nie udawajmy, że nie widzimy problemu. Nie wystarczy jedynie pisanie pełnych emocji i żalu komentarzy pod treściami prezentowanymi w mediach. Prawdziwą pomocą będzie natychmiastowa reakcja!

Jeśli masz profil na facebooku to dołączyć do fan page Ratujmy konie z Morskiego Oka, z którego pochodzą poniższe wskazówki dla osób, które chcą pomóc:


Pamiętaj,
Jeżeli jesteś świadkiem przeciążania koni lub wykorzystywania do pracy zwierząt chorych (rany i otarcia), to zamiast spuszczać wzrok i omijać wydarzenie – zacznij działać i ustal następujące fakty:

1. Imię i nazwisko fiakra (tabliczki są umieszczone na wozach)
2. Ilość osób przewożonych na wozie (możesz zrobić zdjęcia).
Gdy powyższe informacje zapamiętasz/ zapiszesz, staraj się jak najszybciej poinformować o tym POLICJĘ, napotkanego leśniczego, strażnika TPN-u (na trasie lub bramce) oraz Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (tel. 608 332 100). Osobę reprezentującą TPN , DO KTÓREJ ZGŁASZASZ SIĘ PO POMOC DLA ZWIERZĄT poproś o podanie imienia i nazwiska oraz funkcji pełnionej w parku.

Dyrekcja TPN deklaruje, że chce wymóc na wozakach przestrzeganie przepisów, ale dopóki nie damy im konkretów- tak się nie stanie.
Chcesz pomóc – działaj celowo i metodycznie!
Tatrzański Park Narodowy w regulaminie na przewóz osób pojazdem konnym na trasie Palenica Białczańska – Włosienica przyjął następujące limity przewożonych osób:
1.Maksymalna liczba pasażerów pojazdu konnego kołowego (wieloosobowego) wynosi:
a) w górę 14 osób plus woźnica i pomocnik woźnicy,
b) w dół 15 osób plus woźnica i pomocnik woźnicy,*
2. Dopuszcza się przewóz w górę i w dół 18 uczniów szkół podstawowych plus opiekun oraz woźnica i pomocnik woźnicy.
3. Limit o którym mowa w § 6.1 nie dotyczy dzieci do lat 4

Każdy turysta, który wybiera się nad Morskie Oko, z pewnością ma pod ręką aparat fotograficzny. Warto fotografować każdą sytuację, w której można zauważyć przeciążenie koni wykorzystywanych przez fiakrów. Każde zdjęcie może przyczynić się do udowodnienia konkretnym osobom konkretnych działań.

Dzięki wspólnym działaniom i reagowaniu na każdy przejaw wykorzystywania koni nad Morskim Okiem ponad ich siły, możemy przyczynić się do pomocy zwierzętom, które same bronić się nie mogą. Nie korzystajmy z usług fiakrów! Nie przyczyniajmy się do „tradycji wykorzystywania koni w transporcie nad Morskie Oko”! Nie bądźmy obojętni i reagujmy!

Będziemy wdzięczni za każdy sygnał w tej sprawie. Na naszego redakcyjnego maila redakcja@zakopaneportal.pl można przesyłać zdjęcia i informacje odnośnie koni wożących turystów nad Morskie Oko.

Pamiętaj – los koni leży również w Twoich rękach!

Fan page: Ratujmy konie z Morskiego Oka!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Asia 



Wiek: 32
Dołączyła: 19 Wrz 2011
czyli 2951 dni temu

Posty: 221
Tematy: 7
Otrzymał 13 piw(a)
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-09-08, 16:24   

Parys napisał/a:
Każdy turysta, który wybiera się nad Morskie Oko, z pewnością ma pod ręką aparat fotograficzny. Warto fotografować każdą sytuację, w której można zauważyć przeciążenie koni wykorzystywanych przez fiakrów. Każde zdjęcie może przyczynić się do udowodnienia konkretnym osobom konkretnych działań.


moja siostra w tym roku probowala sfotografowac woz na ktorym jechalo okolo 20 osob (doroslych!), niestety zdjecie tabliczki wyszlo rozmazane

Ale ogolnie obserwujac fiakrow, to 99% przewozow bylo zgodne z tymi wskazanymi wyzej wymogami, wiec chyba jednak cos tam sie poprawia, choc ja i tak pozostane zwolenniczka wchodzenia o wlasnych silach
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Parys
stes 



Dołączył: 24 Sty 2012
czyli 2824 dni temu

Posty: 196
Tematy: 11
Otrzymał 15 piw(a)
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2012-09-08, 23:31   

Nie demonizujcie.
Koń jest od tego żeby pracować a nie tylko jeść owies i tyle.
A Parys znowu wklada kij w mrowisko :-D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Parys 


Wiek: 63
Dołączył: 28 Kwi 2012
czyli 2729 dni temu

Posty: 99
Tematy: 1
Otrzymał 12 piw(a)
Skąd: Zakopane-Chicago
Wysłany: 2012-09-09, 00:01   

Co masz na mysli mowiac "Znowu"??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
anika261 


Wiek: 31
Dołączyła: 21 Wrz 2011
czyli 2949 dni temu

Posty: 50
Tematy: 3
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Bochnia
Wysłany: 2012-09-09, 11:57   

O koniach pracujących nad Morskim Okiem jest osobny temat, w którym to zresztą zostałam oskarżona, że przemawia przeze mnie nie troska o los zwierząt a jedynie zazdrość o zarobki górali. Wydaje mi się, że ten problem nie zostanie nigdy rozwiązany ale jeśli chcecie nadal o tym dyskutować to może róbcie to w odpowiednim temacie. I tak przy okazji sie zapytam czy na tym forum istnieją jeszcze jacyś administratorzy? Bo odnoszę wrażenie, że istnieją tylko z nazwy gdyż śladów ich działalności nie idzie uświadczyć. A przydałoby się zrobić porządek w wielu tematach.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Najlepsze Zakopane Forum
Pogoda Zakopane z serwisu

Tatry Forum