Pierwszy raz w Zakopanem byłam w 1999
roku na koloniach, czyli wyprawa 12-latki pod opieką wychowawców kolonii i przewodnika. Nie wiedziałam dokąd idziemy, nie wiedziałam którędy, a o zainwestowaniu w mapę nawet nie pomyślałam..
Przez lata nie myślałam o tym, by wybrać się w Tatry ponownie. W 2007
roku w sumie przez przypadek wyszło, że 20-letnia Agnieszka pojechała w Tatry z koleżanką, która przeżywała trudne chwile i miłosne wzloty i upadki i chciała sama jechać w góry. Jako że Agnieszka ma za dobre serce i o wszystkich się zawsze martwi to postanowiła spontanicznie jechać z koleżanką i zająć się rezerwacją noclegów.
No cóż... tak to jest, jak ktoś nie ma pojęcia dokąd jedzie i nie wie, że jak gdzieś jest napisane "noclegi Zakopane Murzasichle" to wcale nie oznacza to, że będą to noclegi na terenie Zakopanego. Rezerwacja zrobiona w Murzasichlu i.. jedziemy![br ...