Patrząc na pogodę w piatek wieczór jak śnieg sypał to nawet nie przypuszczałem że sobota przywita pięknym bezchmurnym niebem.
Ale do rzeczy. Domyślając się że wszystko będzie zasypane postanowiłem że przejdę się na Świnicę.
Dojeżdzam do Zakopca i zabieram Grześka i pędzimy do Kuźnic. 8.30 pustka na parkingu. Pakujemy się do busa i do Kuźnic na kolejkę bo nie mam zamiaru deptać w śniegu po kolana.
Oczywiście kolejka miała odjechać punktualnie ale cóż dostała tylko nagłego 20 opóźnienia jak to PKL czy PKP.
W końcu Kasprowy piękne błękitne niebo, zero wiatru ciepło.
Nasz cel
Idziemy w kierunku Beskidu jest jeden plus ktoś przed nami przedeptał szlak wiec nie jest najgorzej. Ale po do tarciu do Beskidu okazuje się że koniec. Turyści kończą wycieczkę krajoznawczą.
...