Po czwartkowym wypadzie na L
odospad Adin úsmev (Pierwszy uśmiech)
z Bogdanem, Adrianem i jego znajomymi.
Przyszła kolej na sobotę która w Tatrach była pog
oda taka sobie. Wieczór umnie leje jak z cebra ale wg prognoz ma być rano w niedziele pięknie.
Wstaje mgła jak cholera ale jedziemy tylko w dwójkę Wojtek i ja.
Dojeżdżamy do Tatrzańskiej Łomnicy chwilami to tańcząc piruety na dr
odze.
O 8.30 rusza kolejka gondolowa na Skalistego Stawu a masz ty pech. Dolny
odcinek do Startu uległ awarii. Jest obok nowe krzesło wybudowane ale to narciarzy wozi nie ma szans wyjechać. Wiec pozostają nóżki i do Startu. Idziemy wzdłuż nartostrady. Doch
odzimy do stacji Start kupujemy bilety i do Skalistego Stawu. [br ...