Łoowca
Dołączyła: 28 Cze 2011 czyli 331 dni temu Posty: 19 Tematy: 2 Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-20, 09:24 Rysy po słowacku
Jeśli ktoś szuka pięknych widoków, fajnego i ciekawego szlaku, który nie będzie za trudny, to Rysy jak najbardziej się nadają, tylko do słowackiej strony. Szlak jest może i długi, ale wcale nie bardzo ciężki. Pierwszy raz go przeszłam mając zaledwie 12 lat. Nie miałam z tym najmniejszego problemu. Dużo łatwiej "zaliczyć Rysy" tą drogą niż wspinać się po polskiej stronie.
Dołączył: 01 Cze 2011 czyli 358 dni temu Posty: 164 Tematy: 1 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopane
Wysłany: 2011-08-09, 14:22
Od strony słowackiej podejście jest o wiele lepsze,nie ma zbytnich utrudnień ( miejscami łańcuchy) a widoki przepiękne,ładniejsze niż od polskiej strony. Super sprawa i świetny filmik.
_________________ Stolica Polskich Tatr - Zakopane.
Wiek: 28 Dołączyła: 03 Sie 2010 czyli 660 dni temu Posty: 794 Tematy: 10 Piwa: 20/16 Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-08-09, 21:57
ale łańcuchy są w miarę "nisko" - jeszcze przed Chatą Pod Rysami i nie są jakieś straszne.
Choć ostatni odcinek - tuż przed szczytem - nie jest dla mnie ciekawy - głównie ze względu na niepewne podłoże - osuwające się kamienie - ale zapewne po polskiej stronie też tak jest
Wiek: 28 Dołączył: 23 Wrz 2011 czyli 244 dni temu Posty: 106 Tematy: 4 Piwa: 12/1 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-09-24, 18:10
Mi wejście na Rysy od strony słowackiej już zawsze będzie się kojarzyło, ze stojącym nieopodal Chaty pod Rysami, w połowie drogi na szczyt szaletem i tym co jest pod nim...
Dla nie wiedzących o co chodzi:
Zdjęcie szaletu
...i tego co jest pod nim
Bartek.
Wiek: 19 Dołączył: 23 Wrz 2011 czyli 244 dni temu Posty: 37 Tematy: 0 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Koszalin
Wysłany: 2011-09-24, 20:24
Hahahahaha ;d
Ja to bym do nie go nie wlazl za Chiny ;D
Wiek: 28 Dołączył: 23 Wrz 2011 czyli 244 dni temu Posty: 106 Tematy: 4 Piwa: 12/1 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2011-09-24, 21:26
Zdjęcie tego nie oddaje, ale tam są hektolitry gówna, bakterie koli muszą tam być wielkości wróbli. Pomyśleć tylko, że kilkanaście metrów dalej jest schronisko, w którym przyrządza się jedzenie... Na Słowacji najwyraźniej nie ma czegoś takiego jak sanepid.
Na Słowacji ogólnie z higieną jest nie najlepiej i nie tylko w górach to widać, bo choćby na basenach termalnych też w porównaniu do polskich można by stwierdzić, że jest tam po prostu syf :/. I jeszcze jeden rzucający się w oczy przypadek to w wielu knajpach zamiast papierowych ręczników, jest zwykły szmaciany ręcznik, jeden dla wszystkich który nie wiadomo ile tam już wisi ;) ale przynajmniej nigdy go nie zabraknie tak jak u nas czasem papierowych ręczników ;)
A co do samego zdjęcia to z jednej strony śmieszne, a z drugiej trochę niesmaczne ;) I trochę przykre bo przecież nie byłoby chyba problemu czegoś tam podłożyć czy podwieśić i chociaż raz na dwa tygodnie czy miesiąc to opróżnić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum