Dołączył: 03 Maj 2010 czyli 648 dni temu Posty: 377 Piwa: 12/10 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-06, 13:02
skierka187 napisał/a:
bardzo ciekawa informacja
Jeżeli ta informacja wzbudza zainteresowanie, to mogę ten temat rozszerzyć. Wówczas trzeba by było otworzyć inny tytuł wątku np."Pielgrzymki" albo ciekawiej, tak zagadkowo "P.P. Kaszubska". Temat tej "Kaszubskiej" tzn Pieszej Pielgrzymki Kaszubskiej jest szeroki i ciekawy.Łączy się co 5 lat z Zakopanem i Giewontem, na odcinku corocznym Hel - Częstochowa jest to najdłuższa ze wszystkich pielgrzymek w Polsce, idzie najszybciej, bardzo specyficzna historia organizacyjna i inne ciekawostki odróżniające.
Proponuje więc jw, ewentualnie w dziale "Inne tematy". Zgoda?
Dołączył: 03 Maj 2010 czyli 648 dni temu Posty: 377 Piwa: 12/10 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-06, 17:27
poszept napisał/a:
np tutaj:
Dziękuję Ci za ten reportaż z pielgrzymki Giewont- Hel. Ujęto mnie w pierwszej odsłonie dwa razy a w drugiej rozpoznałem się przynajmniej na 4 zdjęciach. Nie znałem tej galerii stawiam Ci za nią piwo.
Dorotea
Zaproszone osoby: 28
Wiek: 24 Dołączyła: 08 Kwi 2010 czyli 672 dni temu Posty: 294 Otrzymał 12 piw(a) Skąd: Wejherowo
Wysłany: 2010-05-20, 14:54
'Magda', całkowicie przyznaję rację.Ważne żeby nie robić czegoś na siłę byle tylko komuś albo sobie udowodnić.Zdrowy rozsądek najważniejszy:-)
_________________ Dorota
monkami
Wiek: 30 Dołączyła: 20 Maj 2010 czyli 630 dni temu Posty: 47 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Poznan
Wysłany: 2010-05-20, 18:35
Musze powiedziec,ze Gwiewont zaliczyłam jako laik-wiem,wiem ze powinnam byla sie jakos najpierw rozruszac a nie ledwo po przyjezdie wlaziliśmy na "malenką górke"
Przyznam sie ze dostalam malego pietra bo starszawa kobitk zaklinowala sie na zejsciu i oczywiscie "złazila" stroną dla wchodzacych
Dołączył: 03 Maj 2010 czyli 648 dni temu Posty: 377 Piwa: 12/10 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-21, 20:03
monkami napisał/a:
Gwiewont zaliczyłam jako laik-wiem
Czy z tego ma wynikać ,że byłaś na szczycie tam obok krzyża na Giewoncie ? Jeżeli tak to gratulacje, tym bardziej jak to się stało za pierwszym podejściem. Ta zaklinowana, to pewnie też dostała małego pietra.
monkami
Wiek: 30 Dołączyła: 20 Maj 2010 czyli 630 dni temu Posty: 47 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Poznan
Wysłany: 2010-05-22, 06:31
figmar, tak dokladnie tak...zaliczylismy go za pierwszym podejsciem(pierwszy wyjazd do Zakopca i pierwsza nasza wyprawa to Giewont
Bardzo miło i ciepło ją wspominam bo na szlaku poznaliśmy miłego samotnego "łazika" który bardzo duzo wiedzial o Tatrach-opowiastką niebyło konca
Musze dodac,ze do kazdej wyprawy nalezy przygotowac sie odpowiednio,ja jednak z moim facetem bylismy nieroztropni i wybraliśmy sie w ...ja-adidasy a Marcin-sandały...wiem wiem zaraz mnie tu zlinczujecie ale tak to jest jak sie wyrusza z biegu bez zadnych przemyślen...ale o mapce nie zapomnielismy
Uwielbiam góry i teraz za kazdym razem odpowiednio sie do tego przygotowujemy nie ma rzeczy które bysmy zbagatelizowali
...przytulenie sie do krzyza zostaje w pamieci na całe lata
Dołączył: 03 Maj 2010 czyli 648 dni temu Posty: 377 Piwa: 12/10 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-22, 11:32
monkami napisał/a:
wiem wiem zaraz mnie tu zlinczujecie
Nic z tych rzeczy Cię nie spotka , przynajmniej ode mnie, nawet godna jesteś pochwały. Wzięłaś sobie mocno do korekty doświadczenie ze szczęśliwego debiutu na szczycie Giewontu. Jak zobaczę teraz dobrze ubraną turystkę w górach to ... może być, że widzę "monkami".
monkami
Wiek: 30 Dołączyła: 20 Maj 2010 czyli 630 dni temu Posty: 47 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Poznan
Wysłany: 2010-05-22, 12:07
figmar napisał/a:
Wzięłaś sobie mocno do korekty doświadczenie ze szczęśliwego debiutu na szczycie Giewontu
...i to bardzo ...na Giewont pogoda dopisała lecz wyprawa na Kościelec juz nie była taka różowa w adidasach i sandałach...straszna ulewa wiec wędrówke musielismy niestety zakończyc zejściem czarnym ostatnim szlakiem-do dziś mi włosy deba staja jak sobie przypomne to zejście i ta czerwona tabliczka..."UWAGA spadające kamienie"
Dołączył: 03 Maj 2010 czyli 648 dni temu Posty: 377 Piwa: 12/10 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-22, 18:32
monkami napisał/a:
do dziś mi włosy deba staja jak sobie przypomne to zejście i ta czerwona tabliczka..."UWAGA spadające kamienie"
Początek w górach to się długo pamięta, nawet ze szczegółami i są to prawie same stresy. Później będzie tego stresu mniej, ale nigdy nie powinno być bez niego, chociaż już takiego pomieszanego z doświadczeniem i pokorą .
Wiek: 22 Dołączył: 20 Maj 2010 czyli 630 dni temu Posty: 22 Skąd: Czaniec
Wysłany: 2010-05-22, 20:22
ja też zdobyłem Giewont za pierwszym razem:)
25,09,09 dokładnie w 20 urodziny:) najlepszy prezent jaki sobie mogłem zafundować
te widoki, powiew wiatru i ta adrenalina po prostu cudownie:)
polecam wszystkim taką wyprawę:)
_________________ Syćko jo se syćko w moim sercu chowom:)
Verseau85 [Usunięty]
Wysłany: 2010-05-22, 20:24
tomeczek2509, Taki prezent chyba zawsze pozostanie w pamięci :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum