Dołączyła: 06 Gru 2011 czyli 169 dni temu Posty: 109 Tematy: 5 Piwa: 14/10 Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-01-23, 20:05
Ja tam lubię las bez względu na to czy to las za moim blokiem, czy za domem moich rodziców, czy nad morzem czy w Tatrach - zieleń i drzewa uspokajają mnie tak jak woda A wyjazd z domu, oderwanie się od problemów, od codzienności, od obowiązków i obcowanie z naturą jest wspaniałe nawet jeśli widoki ograniczają się do omszałych pni Owszem - uwielbiam szczyty, ten widok, ten majestat, tą ekscytację, napięcie, podniecenie, uwielbiam wiedzieć, że po raz kolejny nie dałam się pokonać chwilowemu zmęczeniu, bólowi mięśni, lękowi wysokości (niestety jestem jego posiadaczką, ale nigdy nie pozwoliłam by mi w czymkolwiek przeszkadzał bo uwielbiam być wysoko i obserwować wszystko z góry), uwielbiam tą satysfakcję i ten zachwyt. Ale las też jest piękny - czyste, górskie powietrze i tą świadomość gdzie się jest, świadomość, ze teraz nic mnie nie dotyczy tylko kolejny krok, kolejny oddech i góry
Trudno jest doceniać małe rzeczy, kiedy ma się wszystko a chce się mieć jeszcze więcej - ale mimo wszystko warto spróbować
_________________ "Człowiekiem gór nie jest ten, który umie i lubi chodzić po górach, ale ten, który górami potrafi żyć w dolinach, po zejściu z gór."
[ks. R. Rogowski]
Wiek: 25 Dołączyła: 19 Wrz 2011 czyli 247 dni temu Posty: 98 Tematy: 1 Piwa: 1/3 Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2012-01-23, 20:10
Stella ja cie rozumiem, bo na mnie zielen i drzewa rowniez dzialaja uspokajajaca, tylko ze u mnie to jest inny rodzaj wyciszenia - ten lesny i ten gorski i wlasnie w gorach lasy nie za bardzo mi odpowiadaja, ale tak to bardzo lubie pojechac do lasu, poobejmowac drzewa (to naprawde czlowieka uspokaja)
_________________ Tatry!... czemuz jak siedzib szukajace ptaki,
mysli moje ku waszej zamarlej pustyni
leca przez mgly tesknoty i marzenia szlaki?
Wiek: 28 Dołączył: 23 Wrz 2011 czyli 244 dni temu Posty: 106 Tematy: 4 Piwa: 12/1 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-01-24, 12:30
Ja lubię góry porośnięte lasami liściastymi, szczególnie jesienią gdy drzewa nabierają koloru złota. W Tatry jeżdżę, żeby podziwiać ekspozycję, a nie żeby spacerować po lasach.
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Lip 2011 czyli 323 dni temu Posty: 75 Tematy: 1 Piwa: 1/6 Skąd: Lubartów
Wysłany: 2012-02-27, 13:20
Iva napisał/a:
Tatry są zbyt piękne, żeby mogły być nudne. A jeśli któryś szlak jest monotonny, wystarczy wsłuchać się w siebie i w ciszę wokół nas (jeśli idzie się samotnie) albo wystarczy dobre towarzystwo
W pełni się z Tobą zgadzam, Iva. "Monotonny" to w odniesieniu do tatrzańskich szlaków zdecydowanie lepsze określenie niż "nudny". Zresztą nawet na tych monotonnych nigdy nie wiadomo, co (lub kto!) może nas spotkać
borsuk6x9 napisał/a:
ja natomiast doliną pańszczycy za dopłatą bym nie chciał
Urok Doliny Pańszczycy polega między innymi na tym, że nie jest najbardziej uczęszczanym szlakiem w Tatrach, dlatego nie sądzę Borsuk, że ktoś chciałby Ci dopłacać, żebyś tamtędy chodził Wybieraj szlaki z ciekawszymi widokami, a Pańszczycę zostaw tym, którym nie przeszkadza, że góry zasłaniają góry
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 482 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-04-24, 22:08
Lestaf napisał/a:
Ja lubię góry porośnięte lasami liściastymi, szczególnie jesienią gdy drzewa nabierają koloru złota. W Tatry jeżdżę, żeby podziwiać ekspozycję, a nie żeby spacerować po lasach.
a propos lasów. wiecie czego nie ma w lesie iglastym ???
nie ma lipy
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 25 Dołączył: 27 Mar 2012 czyli 57 dni temu Posty: 59 Tematy: 1 Piwa: 3/2 Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-04-26, 20:43
Morskie Oko trasa monotonna
A i zejście z Małołączniaka po Kobylarzowym Źlebie ze trzy lata temu się szło to monotonnie było jakoś chiba droga się dłużyła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum