Fantasmagoria
Dołączyła: 24 Lut 2010 czyli 819 dni temu Posty: 90 Tematy: 10 Otrzymał 3 piw(a)
Wysłany: 2010-02-27, 13:52
W górach miłości nie znalazłam, no chyba, że tą do gór :), ale z moją Miłością najlepiej wspominamy te wspólne wyjazdy w góry. Wiąże się z tym zawsze większy romantyzm. Raz mój narzeczony przygotował śniadanie o wschodzie słońca na tarasie. Kwiaty, piękny krajobraz taka marzycielka jak ja nie mogła sobie nic piękniejszego wymarzyć :)
zbigniewd
Wiek: 30 Dołączył: 19 Lut 2010 czyli 824 dni temu Posty: 21 Tematy: 0
Wysłany: 2010-02-27, 20:48
Mój pierwszy wypad w góry to za razem pierwsza wspólna wyprawa z obecną już moją żoną. W 2004 r. pierwszy raz poznaliśmy Tatry i Zakopane. Nigdy wcześniej ani ona ani ja tam nie byliśmy. Dwa lata później zaplanowałem bardzo ważny krok w swoim życiu. Już dłuższy czas się do tego szykowałem. Potrzebna była mi tylko piękna pogoda. I tak właśnie było. Zaproponowałem dziewczynie spokojny spacer na Bachledzki Wierch ( nie chciałem ryzykować na wyższym szczycie :)). Gdy byliśmy już na miejscu, totalnie ją zaskoczyłem. Na tle wspaniałej panoramy Tatr wyrecytowałem.... nie nie to już zostawie dla siebie hehe. Początkowo nie mogła nic mówić kompletnie ją zaskoczyłem, oczywiście pozytywnie. Pozytywna była również odpowiedź. Super sprawa polecam każdemu ten sposób. Teraz jest co wspominąć.
_________________ Kocham Zakopane
Fantasmagoria
Dołączyła: 24 Lut 2010 czyli 819 dni temu Posty: 90 Tematy: 10 Otrzymał 3 piw(a)
Zaproszone osoby: 3
Wiek: 22 Dołączyła: 25 Lut 2010 czyli 818 dni temu Posty: 81 Tematy: 5 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-02-28, 10:20
Też bym tak chciała, ajjj... pozazdrościć żonie
_________________ "A ty swe skronie tul do zimnych opok, strzaskanych grani, sterczących smutnie nad gardłem czeluści, i płacz."
(J. Kasprowicz, "Dies irae")
a może kolega Zbigniew wolałby ten romantyczny wątek zachować dla siebie i dla swojej żony? ja nie nalegam, jeśli Zbigniew będzie chciał opowiedzieć to opowie, a jak nie to pozostaje tylko pozazdrościć żonie :)
zbigniewd
Wiek: 30 Dołączył: 19 Lut 2010 czyli 824 dni temu Posty: 21 Tematy: 0
Wysłany: 2010-02-28, 16:33
Hehe nie ma tak łatwo. Albo inaczej napiszę. Niech, każdy z was dopisze sobie ten brakujący tekst, taki jaki chciał by usłyszeć i wyjdzie na to samo. Tego to już nawet najbliżsi nie wiedzą. I to jest piękne w tym wszystkim to co zostało wypowiedziane jest tylko w naszych głowach hihi. Mogę jedynie dodać, że po wszystkim, moja dziewczyna nie mogła kroku postawić. Musieliśmy chwilę przykucnąć i ochłonąć(mały zawrót głowy) :)
_________________ Kocham Zakopane
zbigniewd
Wiek: 30 Dołączył: 19 Lut 2010 czyli 824 dni temu Posty: 21 Tematy: 0
Wysłany: 2010-02-28, 16:42
Emocje były, ale bardzo pozytywne :) . A może teraz ktoś inny się zwierzy !!!
ja mogę opowiedzieć krótko o jednej z moich pierwszych miłości, szczeniackich miłości Pierwszy raz w Zakopanem byłam na kolonii, miałam 12 lat. Mieszkaliśmy na Harendzie w pensjonacie, w sumie to w dwóch pensjonatach, bo dziewczynki mieszkały w osobnym budynku, a chłopcy w osobnym, ale za to na wycieczki chodziliśmy razem i dyskoteki wieczorne też mieliśmy razem. Był w grupie chłopców Przemek, miał wtedy chyba z 15 lat i podobał się mi i mojej koleżance z pokoju. W sumie głupia historia, bo wyszło tak że zrobiło mi sie żal koleżanki na dyskotece kiedy Przemek bawił sie z innymi osobami i sama z nim rozmawiałam na temat tego, że powinien porozmawiać z Karoliną. No i skończyło się tak że jedna z moich pierwszych miłości miała swój początek i koniec w górach, w Zakopanem, ale to było 11 lat temu, ale miło sobie powspominać :)
Wiek: 28 Dołączył: 14 Cze 2010 czyli 709 dni temu Posty: 122 Tematy: 4 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Pyrlandia
Wysłany: 2010-08-24, 16:32
Pytanie, czy Zakopane sprzyja nawiązywaniu bliższych kontaktów? Nie wątpię, że można poznać tam wiele ciekawych osób, ale zapewne powierzchownie. Co z bliższymi relacjami, gdzie widzicie możliwości?
Wiek: 28 Dołączył: 14 Cze 2010 czyli 709 dni temu Posty: 122 Tematy: 4 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Pyrlandia
Wysłany: 2010-08-25, 17:49
Nie, na szczęście nie muszę :) Pytałem z ciekawości, może macie tam jakieś przygody albo "sposoby" i się podzielicie :)
_________________ Tam dom Twój gdzie tyłek Twój.
kolaszek
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lip 2010 czyli 675 dni temu Posty: 135 Tematy: 5 Postawił 5 piw(a) Skąd: Radomsko
Wysłany: 2010-08-25, 20:18
A w tym roku nasza przygoda zaczęła się tak: trasa: Kuźnice - Kalatówki - Hala Kondratowa - Przełącz Kondracka (chyba tak się nazywała) - Kopa Kondracka - Kasprowy
Tu muszę zaznaczyć, że było nas 6 - męskie grono
Dochodzimy na Kalatówki standardowo pieczątki z kolegą, reszta poszło miejsce znaleźć, dochodzimy do nich, oni siedzą przy jakimś stoliku, oglądamy widoki, jakieś zdjęcia te sprawy i nagle tak troszkę z dołu wstają 2 dziewczyny - leżały na trawie i w zasadzie ich nikt nie zauważył, całkiem ładne więc podjęliśmy decyzje o skróceniu przerwy i ruszamy.
W trakcie drogi potrzebował 1 z nas przerwy więc przystanęliśmy w ten czas dziewczyny mocno się oddaliły i to by było na tyle.
Dochodzimy do schroniska na Hale Kondratową kładziemy się na trawie, jakieś kanapeczki odpoczynek i te dziewczyny do nas podchodzą i informują nas o nadchodzącym deszczu, dalej krótka rozmowa i tu był nasz błąd, nie wzięliśmy numerów czy innego kontaktu :(
Taka historia może nie o miłości ale o niedoszłej znajomości na pewno :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum