Mam nadzieję, że nikogo nie urażę Ale też uważam, że kobiety do wszystkiego się nie nadają Zresztą są zajęcia męskie i bardziej damskie i to działa w dwie strony. Ja np. sobie nie wyobrażam wykonywać pewnych kobiecych zajęć.
zakopiec
Dołączył: 20 Kwi 2010 czyli 764 dni temu Posty: 51 Tematy: 11 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopiec
Wysłany: 2011-11-06, 22:05
Dyskusja w Zakopanem na ten temat ostra.
Trafiają się kobiety bardziej wytrzymałe i bardziej "męskie" niż z faceci, ale chyba działka ratownictwa tego w górach powinna pozostać w rekach gości.
W sumie to już nie o to chodzi... ale teraz tak sobie myślę, komu pierwszemu sił braknie przy tachaniu takiego rannego do schroniska czy gdziekolwiek indziej... no chyba, że ją to nie będzie obowiązywało
Wiek: 36 Dołączyła: 28 Paź 2011 czyli 208 dni temu Posty: 354 Tematy: 6 Piwa: 21/8 Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-11-06, 22:26
VS84 napisał/a:
no chyba, że ją to nie będzie obowiązywało
Będzie, będzie! W TOPR nigdy nie było ulgowej taryfy dla tych nielicznych kobiet, które w ciągu 100 lat były ratowniczkami (w materiale potwierdza to p. Krystyna Sałyga)
I potwierdza to zresztą Jan Krzysztof:
"I dla nikogo, podkreślam, nawet kobiety, nie będzie tu taryfy ulgowej. Tak jak jej koledzy musi spełnić wszystkie stawiane kandydatom wymogi. "
Źródło: http://www.gazetakrakowsk...ikami,id,t.html
A swoją drogą, już widzę tę rewolucję w Centrali: damskie toalety, damskie prysznice i takie tam... no bo przepisy unijne, parytety ojojoj...
No wbrew pozorom to też może być problem
anika261
Wiek: 23 Dołączyła: 21 Wrz 2011 czyli 245 dni temu Posty: 23 Tematy: 3 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2011-11-07, 09:50
A ja uważam, że skoro kobieta zdała testy sprawnościowe to powinna dostać szansę a tłumaczenie, że ma trudny charakter jest dosyć naciągane. Na początku praca w TOPR jest na zasadzie stażu podczas, którego dana osoba ma szansę się sprawdzić i można ocenić czy ktoś się nadaje czy nie. A skoro w TOPR służyły już kiedyś kobiety to chyba można domniemać, że i ta da sobie radę.
Mnie osobiście ambicje tej pani nie przerażają ale ją podziwiam, że ma swoją pasję i stara się ją realizować łamiąc stereotypy.
[ Dodano: 2011-11-07, 10:45 ]
A tak wogóle czytając te wszystkie posty na temat TOPRu mam wrażenie, że ratownicy są uważania z jakiś gatunek nadczłowieka. Oczywiście wszystkim, którzy codziennie narażają swoje życie ratując turystów należy się szacunek ale jestem daleka od nadmiernego idealizowania TOPRu. Każdy jest człowiekiem i każdy popełnia błędy. Wczoraj przypadkowo natknęłam się na na film dokumentalny o Uli Olszowskiej, której ciało znaleziono w zeszłym roku w okolicach Wielkiej Siklawy. Jak się okazało jeden z ratowników popełnił wielki błąd bo gdy turyści przynieśli do schroniska znaleziony plecak z dokumentami ratownik nikogo o tym nie powiadomił nie sprawdził czy taka osoba jest zaginiona tylko schował plecak. I tak najmocniej rozbawiło mnie oświadczenie komendanta policji, który stwierdził, że nie można było wysłać na miejsce funkcjonariuszy bo dolina pięciu stawów to już wysokie góry a policjanci nie są przeszkoleni do pracy w takim terenie. No cóż w tej sytuacji każdy komu udało się dojść do Wielkiej Siklawy powinien otrzymać medal za odwagę.
Wiek: 29 Dołączyła: 13 Maj 2011 czyli 376 dni temu Posty: 149 Tematy: 10 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Busko-Zdrój
Wysłany: 2011-11-07, 12:40
Kobiety od lat udowadniają, że nie ma czegoś takiego jak praca typowo męska i nie pojmuję jak można w ten sposób traktowac kogoś kto się sprawdził!!!Gdyby się nie nadawała albo była zwyczajnie słabsza fizycznie nie zdałaby testów sprawnościowych.To,że jest kobietą nie znaczy,że byłaby gorszym ratownikiem.Mam nadzieję,że kiedyś to się zmieni.Nie żyjemy przecież w średniowieczu .
Zależy jak to popatrzeć i każdy trochę racji ma. Ale dla mnie osobiście takie kobiety próbujące wykonywać typowo męskie zajęcia, to nie kobiety tak naprawdę Kobieta jednak mi się z czymś innym kojarzy
Kolego z czym w takim razie kojarzy Ci się kobieta?
Z bardziej delikatnymi rzeczami Po za tym są zajęcia, których kobieta naprawdę nie jest wstanie wykonywać, chodzi mi o takie wymagające dużej siły fizycznej, a nawet jak już by dała radę, to wiesz jak potem taka kobieta wygląda i jak jest zbudowana Sorry ale dla mnie to nie kobieta, która zbudowana była by lepiej od połowy facetów Chociaż w ratownictwie jej to nie grozi... ale do pewnych akcji ratowniczych na pewno ma mniejsze predyspozycje niż facet i tu pytanie czy sobie da radę, bo testy testami, a w rzeczywistości może okazać się co innego.... Widzicie taki facet nawet sam jest wstanie przetransportować drugą osobę w bezpieczne miejsce... a taka 60 kg kobieta może mieć z tym problem... I ja też nie twierdzę, że kobiety nie mogą być ratownikami, tylko czasem po prostu wypadałoby odpuścić, ja też się nie pcham wszędzie jak widzę, że mnie gdzieś nie chcą i na siłę nikomu niczego nie udowadniam. A tam jednak jest jakaś tradycja i dla mnie lepiej by było jakby tak zostało.
anika261 napisał/a:
Każdy facet, który uważa, że kobiety są słabe powinien udać się na porodówkę to pomoże zmienić zdanie.
Ja nie twierdzę że kobiety są słabe, Ty akurat piszesz o innego rodzaju odporności. I kobiety mogą być bardziej odporne psychicznie, bardziej odporne na ból i inne rzeczy. Ale nigdy nie będą miały tyle siły fizycznej co facet, a w niektórych męskich zajęciach to podstawa. A poród to tak w ogóle nie jest jako takie zajęcie, a bardziej konieczność, do której w dodatku kobieta została, że tak powiem stworzona
anika261
Wiek: 23 Dołączyła: 21 Wrz 2011 czyli 245 dni temu Posty: 23 Tematy: 3 Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2011-11-07, 15:57
Praca ratownika nie ogranicza się do akcji przy udziale śmigłowca w wysokich partiach gór. Nieszczęśliwe wypadki zdarzają się też w dolinach. Nie zawsze istnieje konieczność transportowania rannego. A jeśli już jest taka potrzeba to zazwyczaj w takiej akcji bierze udział przynajmniej 3 ratowników. Nie każda kobieta waży 60 kg i jest słabo zbudowana a to jak wygląda to jej sprawa. Jakoś nikt nie interesuje się losem pielęgniarek, które pracując na takich oddziałach jak ortopedia czy chirurgia codziennie muszą podnosić pacjentów. Nie rozumiem dlaczego w takiej sytuacji ta dziewczyna nie dostała szansy pokazania na co ją stać. Przecież jeśli się nie sprawdzi to nikt nie będzie jej tam trzymał.
Wiek: 25 Dołączyła: 19 Wrz 2011 czyli 247 dni temu Posty: 98 Tematy: 1 Piwa: 1/3 Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2011-11-07, 18:35
Zgadzam sie w 100% z anika. Jesli ta Pani chce sprobowac, a przeszla testy sprawnosciowe to uwazam, ze powinna miec szanse. Poza tym napewno wie na co sie pisze, bo przeciez w koncu pracowala w TOPRze. Moze nie w terenie, ale napewno ma wieksze pojecie o tej pracy niz taki zwykly c\zlowiek. I bardzo mnie ciekawi, co oni maja na mysli mowiac "ciezki charakter".
I nie zgadzam sie z tym, ze kobieta nigdy nie bedzie silniejsza od mezczyzny, bo wystarczy spojrzec na niektorych, ze sie tak wyraze "zniewiescialych" panow i jakos nie wydaje mi sie, zeby wszystkie dziewczyny byly od nich slabsze.
_________________ Tatry!... czemuz jak siedzib szukajace ptaki,
mysli moje ku waszej zamarlej pustyni
leca przez mgly tesknoty i marzenia szlaki?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum