Pierwszy Zlot był takim w samym swoim zamiarze, a nie po fakcie został tak nazwany i odbył się nawet jeśli wzięło w nim udział 5 osób z forum
vs.
Joasia napisał/a:
ale nie nazywajmy wtedy tego zlotem
Jedno drugiemu zaprzecza
My tu nie mamy na tylu użytkowników, żeby robić zloty po nie wiadomo ile osób
W takim razie wg tego co piszesz na razie był tylko jeden zlot bo na pozostałych dwóch było mniej niż 10 osób czyli po prostu mało
Skoro pierwszy zlot miał 5 osób i został nazwany zlotem, to w czym problem żeby IV zlot majowy takim właśnie nazwać, skoro już i tak więcej niż 5 osób było by na niego chętnych
Joasia napisał/a:
a jeśli każde spotkanie w większym czy mniejszym wspólnym gronie w górach będziemy nazywać zlotem, to za moment przestanie mieć sens numerowanie
Ja nie mówię, że każde, tylko żeby częściej wychodzić z propozycjami zlotu, a kto będzie mógł to przyjedzie po prostu A numerowanie nie ma tu nic do rzeczy... równie dobrze może to się nazywać zlot wiosenny, zlot letni albo zlot nr 5 czy nr 77 to tylko po to, żeby kojarzyć go z nazwy i mieć co wspominać
Ja po prostu byłbym za tym, żeby zlotów przybywało i nawet 4 takie w roku były wg pór roku czyli zimowy/sylwestrowy, wiosenny, letni i jesienny. A teraz wyjdzie tak, że tych zlotów tak jakby ubędzie, w tamtym roku były 3 a teraz ustalając następny dopiero na sierpień, okaże się, że w tym toku będą tylko 2 bo na więcej czasu nie starczy
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 30 Dołączyła: 09 Paź 2010 czyli 592 dni temu Posty: 2807 Tematy: 16 Piwa: 14/57 Skąd: Bukowice / Wrocław
Wysłany: 2012-01-09, 22:13
jak dla mnie to każdy wyjazd kilku z nas możesz nazwać zlotem, i nawet numerować je sobie dowolnie, ale prawda jest taka (co się potwierdziło już 3 razy) że zawsze na początku zgłasza się mnóstwo osób, jest mega dyskusja gdzie, co i jak, a potem jak przychodzi do potwierdzenia czy wpłacenia jakiejś tam kasy na coś wspólnego to się okazuje że znów to samo grono jedzie
to taka moja luźna uwaga na ten temat
i pozdrowienia dla weteranów zlotów Skier(b)ka obiecałaś pomyśleć nad specjalnym statusem dla nich
_________________ Zakochana w Tatrach i Zakopanem od pierwszego wejrzenia :)
Ale tak będzie zawsze, czy to zlot czy co innego... takie mamy czasy, że ludzie mają ciężko określić co będą robić za tydzień, a co dopiero za parę miesięcy Więc tego choćby się na głowie stawało nigdy nie unikniemy...
Ja też nie jestem za tym, żeby każde spotkanie zlotem nazywać, ale jestem za tym, żeby i zlotów i takich właśnie spotkań było co raz więcej... Dlatego można by też wstępne daty takich zlotów ustalić już na początku roku, wtedy każdy będzie miał dużo czasu żeby się dostosować...
wiem że krótki odstęp ale biorę tu pod uwagę osoby mające dzieci - czyli dla nich wakacje są dobrym momentem, a wrzesień jest dobrym momentem dla studentów - pogoda jest w miarę dobra a ludzi już mniej, poza tym nie na każdym zlocie każdy musi być. Pewnie będzie tak, że mnie na jakimś zlocie nie będzie
Czyli IV zlot robimy w maju a kiedy konkretnie
i.. jeśli maj to mój podpis się raczej nie zrealizuje w pełni ;p co najwyżej w połowie
Dla mnie to tam nie jest takie ważne czy na każdym się jest czy się nie jest, fajnie jest też pooglądać zdjęcia i poczytać wspomnienia tych co tam byli, sam zresztą tak miałem oglądając zdjęcia i relacje z Waszego ostatniego zlotu.
Co do terminu to mam taki pomysł jeden ale pewnie większość mnie za niego pojedzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum