Pomysł dobry... ale wydaje mi się za niestosowne pisanie w postach kto ile wpłacił Czy to 5 zł czy 50 zł nie ważne, liczy się pomoc i chęci Nawet jak ktoś nic nie da, bo sam ma ciężką sytuację a życzy tym zwierzakom jak najlepiej... to też dobrze A dla Ciebie Ulka słowa uznania, że pomimo złych doświadczeń, mimo wszystko pomogłaś
na konto dotarły pierwsze wpłaty Dziękuję w imieniu zwierzaków :)
Obiema łapkami podpisuję się pod prośbą kochamzakopane odnośnie przeszperania domów w poszukiwaniu przedmiotów, które nadają się na aukcje charytatywne
Reszta plus to, co dozbieramy do 25 listopada - przeznaczymy znów na karmę mokrą, którą dowiozę osobiście do schroniska :)
Na stronie Schroniska Promyk na fb prawdopodobnie wstawią fotki karmy dowiezionej dzisiaj, a tą następną partię pod koniec listopada sfotografuję sama :)
Czekamy na następne wpłaty od tych, którzy się zadeklarowali a chyba o tym już zapomnieli
Wiek: 37 Dołączył: 21 Paź 2011 czyli 215 dni temu Posty: 91 Tematy: 2 Piwa: 6/5 Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-11-08, 17:50
VS84 napisał/a:
Pomysł dobry... ale wydaje mi się za niestosowne pisanie w postach kto ile wpłacił Czy to 5 zł czy 50 zł nie ważne, liczy się pomoc i chęci
Podobnie myślę. W każdej zbiórce, kweście, tego typu pomocy najważniejsza jest mobilizacja innych i nakłanianie jak największej liczby ludzi. Dojście do ich głowy, serca i rozumu. Często ludziom wydaje się "co tam pomoże moje 5 zł skoro inni dają 50 zł"
Gdy np 100 osób da po 10zł, wyjdzie i tak więcej niż 9 osób da po 100zł A chyba jednak łatwiej przekonać do ofiarowania 10zł niż 100.. Tylko właśnie chodzi o ilość ludzi.
Tyle osób przegląda to forum i przeczyta mój post. Może tylko wpadliście na chwilkę, pierwszy raz. W dzisiejszych czasach naprawdę nie jest problemem zrobić przelew. Konto internetowe otworzyć, wpisać dane i wysłać. Zajmie to max 2-3 min.
Nikt biedakiem się nie stanie, darując 5-10-15 zł. A wielokrotność tej sumy pomoże szczytnej sprawie. Zawsze możecie powiedzieć- pomagam gdzieś indziej, robię to często. Brawo! Ale skoro już czytacie to forum, musicie kochać góry i mieć serca. Jeśli potraficie docenić wysiłek ludzi którzy chcą pomóc w czymkolwiek i komukolwiek, to warto zaufać i wrzucić choć przysłowiowego grosza. Bo na kogo liczyć jak nie na tubylców
Nie chcę by to zabrzmiało zbyt melodramatycznie, ale jako tutejszy forumowicz mam chyba największe doświadczenie i przeżycia, jaką potęgą bywa trafienie do serc innych gdy trzeba pomóc.
Noo
_________________ Czas nie leczy ran-on tylko pozwala przyzwyczaić się do bólu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum