Zarejestruj sie! | Hasło ?
     

Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: ciekawostki, zakopanem

Ciekawostki o Zakopanem
Autor Wiadomość
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-04, 10:52   

Legenda o Morskim Oku

„Legenda o Morskim Oku” opowiada o powstaniu tego słynnego, polskiego jeziora. Otóż w dawnych czasach były już w tych okolicach strome skały i góry, ale jeziora – ani śladu. A żył tam możny władyka, który zwał się właśnie Morski, ze swoją wielkiej urody córką. O jej rękę ubiegało się wielu książąt, Węgrów, co zjeżdżali do Polski przez Słowację, ale Morski zabronił córce wyjśćza obcego i wszystkich odprawił. Kiedy odjeżdżał na wojnę, zamknął dziewczynę do klasztoru i jeszcze klątwą jej srogą zagroził, jeżeli poślubi kogoś poza Polakiem, bo już lepiej, żeby szła choćby za diabła.Pojechał ojciec, nudziła się panna, a tu węgierski książę pod klasztor zjeżdża w konkury. Chytrze jej dary posyłał – a to korale, a to klejnoty – aż migotało w oczach. Wróżki do niej słał, co jej przepowiadały, że zamieszka w zamku srebrnym i księcia srebrnego poślubi. Tak ją oczarowały, że ani się nie zastanawiała, a z Węgrzynem uciekła. Za mnicha się przebrał, zakonnice zagadał, a wróżki ziołami psy uśpiły. I tak, jak słowo się rzekło – wystawił dziewczynie pałac koralowy, cały w klejnotach, gdzie tylko dzieci bawiła, kwiaty wąchała, a wróżki ją zabawiały, żeby jej milej upływały dni. Życie jak idylla, a z księciem swoim siódemkę dzieci miała. Z Polski wieści – niby złe, dla niej jak radość, że stary ojciec w wojnach ubit., To i wdziała żałobę, dobra ojcowskie zagarnęła i śmiała się z klątwy. Ale nie ma tak łatwo... Wrócił stary Morski, ogląda córczyne stadło. Przychodzi dziewczyna, w korale wystrojona. Jak spojrzał – z pałacu tylko proch i kurz zostały. Błagała go córka we łzach o litość dla siebie i dzieci, ale gdzieżby! Z krzykiem wołał, aby się wszyscy we łzach rozpłynęli i potopili w nich, bo już ani ona jego córka, ani one Morskiego wnuki. I tak się stało – płacząc, dawna panna Morska wypłakała siedem jezior, w których się jej dzieciątka potopiły, razem z nią samą tam leżą teraz na dnie, a cały dobytek jej męża w kamień się obrócił i więcej nawet skał dookoła stoi. I teraz nawet płacz z dna słychać często, ale strach się litować nad nimi, bo stary Morski pilnuje i gotów każdego klątwą poczęstować...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-10, 14:41   

Strój

Odrębność stroju góralskiego od innych polskich strojów ludowych również ma swoje źródło w przyniesionej z południowych Karpat kulturze. Niestety nagła popularność Tatr i góralszczyzny rozbudzona w XIX w. zmieniła wygląd i zachowania górali, ujawniając raczej ich negatywne cechy. Przykładem takich zmian jest najłatwiej poddający się modzie strój kobiecy. Pierwotnie ciemne spódnice, biały rańtuch, ciemna chustka zostały zastąpione imitacją jaskrawego, więc "bogatszego" stroju krakowskiego. Jedynie gorset i jego ornament i kirpce, czyli specyficzne chodaki zrobione z jednego kawałka wolej skóry, świadczą o przynależności do kręgu góralskiego.
Strój męski także przeszedł na przełomie wieków metamorfozę na rzecz manifestowania większego bogactwa ozdób, choć utrzymały się podstawowe jego elementy. Spodnie górlaskie czyli portki, białe, wąskie u dołu, z charakterystycznymi bocznymi rozcięciami nogawic zapinanymi w razie mrozów są tak długie, by zakrywały odsłaniające wierzch stopy kierpce. Ich wydłużenie nastąpiło w XIX w., kiedy zaniknęły onuce. W odróżnieniu od innych spodni, góralskie nie mają jednego rozporka z przodu lecz dwa, tzw. przypory, zasłonięte specjalnymi klapami - lacami, na tyle długimi, by ich wolny koniec przerzucać przez pas na zewnątrz.
Spodnie te charakteryzuje obecnie obfitość ozdób - cyfr w gwarze góralskiej. Wzdłuż zewnętrznych boków nogawic i przez pośladki biegną taśmy, czyli lampasy. Najbardziej rzucają się w oczy parzenice - oparte na centralnym motywie serca lub gwiazdy otoczonym haftowanymi wzorami pętelkowymi pokrywające przód spodni aż do górnej części nogawic. Nazwa pochodzi być może od słowa parznąć, parznić "brudzić, zanieczyszczać", gdyż zadaniem parzenic było zakrywanie miejsc narażonych na szybkie zabrudzenie przy pracach gospodarskich na białych przecież spodniach. Zdaniem etnografów góralskie parzenice powstały dopiero w XIX w. pod wpływem stylu zakopiańskiego, stąd obecność w nich elementów obcych, jak rozpropagowane przez Stanisława Witkiewicza dziewięćsiły, czy liście dębu. Pierwotnie zdobienia portek ograniczały się do obrąbki rozporków w postaci wąskich sznurków, co najwyżej skromnych rombowatych ozdób zwanych krzesiwkami, które obecnie zwieńczają parzenice od dołu, do tzw. piesków lub mirwy, czyli symetrycznych pętelek z obu stron taśmy nogawic.
Koszula z szerokimi rękawami pierwotnie była bardzo krótka, jak to spotyka się jeszcze na Słowacji i w południowych Karapatach. Osłaniała jedynie piersi, natomiast brzuch zabezpieczony był wysokim, charakterystycznym pasem (opaskiem) zwanym "węgierskim", jako że sprowadzono je z terenów Słowacji lub "bacowskim", gdyż stanowił oznakę godności bacy. Zapinany na 3-5 miedzianych sprzączek, z boku zaopatrzony był w specjalne kieszenie na pieniądze. Pasy te, również nie spotykane na innych terenach Polski natomiast powszechne w Karpatach, noszono pierwotnie na co dzień dla zabezpieczenia odsłoniętego brzucha przy pracach gospodarskich, zwózce drewna, wypasie; stanowiły też formę zbroi wśród zbójników.
Serdak góralski to półkożuszek barani bez rękawów, długi poniżej pasa, najlepiej z futra czarnej owcy, którego lico farbowano na brązowo i pokrywano haftami. Podczas deszczu odwracano go włosem na wierzch (podobnie jak przy wielkich upałach). Jak zauważali przyjeżdżający do Zakopanego turyści, serdaki noszono niezależnie od pogody, zimą i latem.
Niezmiernie charakterystycznym elementem góralskiego stroju jest wierzchnie okrycie zwane cuchą lub gunią. Gunia było to pierwotnie określenie płatu sukna wełnianego, który zarzucano na ramiona przy deszczu zamiast skóry. Przeistoczył się na Podhalu w rodzaj krótkiej kurty, ozdobionej wzdłuż brzegów zielonym sukiennym paskiem, noszonej, z wyjątkiem wielkich mrozów "na hajtas", a więc zarzucanej na barki i przytrzymanej jedynie klamerką lub częściej wstążką przewleczoną przez kositki - "dziurki od guzików". Oczywiście cucha nie ma żadnych guzików i nie da się jej szczelnie zapiąć. Tradycyjnie białe cuchy noszą górale tatrzańscy, brązowe zaś podhalańscy. Nazwa Białego i Czarnego Dunajca pochodzi od koloru cuchy noszonej przez mieszkańców tych wsi. Wg części etnografów biały kolor cuchy też jest późną innowacją zakopiańczyków, chcących olśnić bogactwem i blaskiem swego stroju. Mimo, że cucha jest strojem reprezentacyjnym, odświętnym, zimą stare cuchy noszono stale, również w obejściu.
Staszic wspominał, że jeszcze na początku XIX w. mężczyźni nosili wokół szyi gombice - naszyjniki z różnobarwnych kamieni spięte pod brodą za pomocą większego kamienia z otworkami (albo mosiężną sprzączką), z którego zwieszały się na łańcuszkach amulety zapewniające powodzenie. Teraz podstawową męską ozdobą jest charakterystyczna metalowa spinka koszuli o romboidalnym kształcie z centralnym owalnym lub sercowatym motywem, charakterystyczna dla części mieszkańców Karapt, od Hucułów po górali słowackich. Ponieważ podobne spinki nosi się też w Skandynawii i Flandrii, ich powstanie próbowano wywieść z czasów gockich uznając, że ozdoba ta jest przekształceniem motywu uskrzydlonego kręgu słonecznego. Według bardziej sceptycznych badaczy góralska spinka pochodzi od dwugłowego orła austriackiego.
Ozdobą każdego górala jest kapelusz z piórkiem. Kapelusze te, zdobione opaską z muszelek, tzw. kostek niegdyś nasączano tłuszczem, aby nie przepuszczały wody. Wąskie rondo - "skrzela" kapelusza góralskiego to wpływ miejskiej mody XX-wiecznej. Autentyczne kapelusze góralskie miały szerokie ronda, spotykane dzisiaj jeszcze po słowackiej stronie Tatr. Używane zwłaszcza przez zbójników wysokie czapy pełniły rolę hełmów osłaniających głowę od ciosów.
Ostatnim elementem tradycyjnego wyposażenia górala jest ciupaga. Jest ona charakterystycznym wyłącznie dla ludności Karpat połączeniem narzędzia z bronią w postaci małej siekierki na długiej rekojeści. Mogła służyć równie dobrze do wspinaczki, ścinania gałęzi na opał (stąd nazwa - od "ciupania" drewna) jak i walki wręcz, a przede wszystkim rzucania. Stanowić miała główne narzędzie łowieckie, co sprawniejsi górale ponoć na kilkadziesiąt kroków trafiali rysia, żbika czy kunę. Umiejętność władania ciupagą niezbędna była każdemu mężczyźnie, co zwłaszcza podkreśla folklor zbójnicki, przypisujący harnasiom niezwykłe wprost umiejętności. Umieszczone pod obuchem rzędy metalowych kółek, tzw. zbyrcadła służyły juhasom do płoszenia poganionych owiec. Obecnie ciupaga zdegradowana do roli odświętnego symbolu góralskości służy co najwyżej do pozorowanej walki i podrzucania w czasie tańca zbójnickiego.
Zachowane obrzędy innych ludów karpackich, jak Hucułów i górali słowackich wskazują na inną jeszcze rolę ciupagi jako narzędzia, którym obcinano włosy młodzieży w czasie frycowin, czyli wprowadzenia w dorosłą społeczność. Podobnie odbywały się postrzyżyny warkocza panny młodej: pan młody powinien go odciąć rzutem ciupagi. Przy okazji warto dodać, że górale tatrzańscy, tak jak i pozostali mieszkańcy Karpat tradycyjnie nosili długie włosy, które mężczyźni ozdabiali zaplatanymi z boków dwoma warkoczykami. Kobiety splatały włosy w jeden gruby warkocz. Widok siwego, długowłosego górala z warkoczykami, ćmiącego potężną, zdobioną fajkę jeszcze w okresie międzywojennym nie należał do rzadkości.

Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
makserwus 


Dołączył: 22 Kwi 2010
czyli 1559 dni temu

Posty: 126
Tematy: 3
Otrzymał 3 piw(a)
Skąd: Z Daleka
Wysłany: 2010-05-10, 17:27   

Tutaj znajdziecie ciekawostkę:

http://www.ezakopane.pl/wiadomosci/886.html


Może się wam spodoba.

Powiedzcie mi jeszcze czy to prawda, że Zakopane jest nazywane "Zimową stolicą"! Jak tak to od kiedy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
figmar 



Dołączył: 03 Maj 2010
czyli 1548 dni temu

Posty: 383
Tematy: 5
Piwa: 10/6
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-10, 19:56   

makserwus napisał/a:
Zakopane jest nazywane "Zimową stolicą"! Jak tak to od kiedy


Pamiętam ,że tak nazywano od dawien dawna , pewnie przynajmniej od zakończenia II WŚ albo i wcześniej
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-10, 20:03   

Zakopane – zimowa stolica Polski

Atrakcje

* Krupówki – jedna z najsłynniejszych ulic w Polsce. To promenada Zakopanego biegnąca przez środek miasta, gdzie mieści się większość sklepów, lokali i instytucji. Początkowo była to ścieżką łączącą Zakopane z Kuźnicami. Po pożarze w latach 70 – tych XIX w. przebudowano ją na ulicę miejską. Znajduje się tu budynek pierwszego zakopiańskiego Hotelu „Pod Giewontem” czy drewniana willa zwana Wenecją.
* Kościół parafialny – neogotycki kościół Świętej Rodziny wzniesiony w 1896 r. z inicjatywy ks. Stolarczyka. Wnętrze kościoła to jeden z najcenniejszych zabytków stylu zakopiańskiego. W ołtarzu głównym tryptyk z 1903 r. z figurami Świętej Rodziny przypominający bożonarodzeniową szopkę. Kaplicę Matki Bożej Różańcowej zaprojektował Stanisław Witkiewicz w stylu zakopiańskim. Znajdujące tam figury św. Katarzyny i św. Dominika mają rysy Stanisława Witkiewicza i Marii Dembowskiej, żony przyjaciela, dozgonnej, wiernej przyjaciółki artysty, którą była jego egerią, kobietą "dla ducha i serca". Polichromia Janusza Kotarbińskiego w nawie głównej ilustruje 8 błogosławieństw – wśród postaci rozpoznać można brata Alberta Chmielowskiego i ks. Stolarczyka – nad głównym wejściem.Kaplica Jan Chrzciciela zaprojektowana przez Stanisława Witkiewicza mieści obraz Jana Chrzciciela na tle Czarnego Stawu Gąsienicowego. Płótno wywołało skandal, gdyż twarz Jana to autoportret Witkiewicza.
* Stary Kościół p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Klemensa – centralny punkt ulicy Kościeliskiej. Powstał w 1847 r. z inicjatywy Klementyny Homolacsowej, która była też inicjatorką pierwszej zakopiańskiej parafii. Obecnie opiekę nad świątynią sprawują siostry felicjanki.
* Kaplica Gąsieniców przy ul. Kościeliskiej – pierwszy budynek sakralny w Zakopanem wzniesiony w 1800r. przez Pawła Gąsienicę.
Stary Cmentarz na Pęksowym Brzyzku – pierwszy cmentarz w Zakopanem, zwany cmentarzem zasłużonych. Powstał w połowie XIX w. na ziemi Jana Pęksa, który ofiarowanej na ten cel stromy teren nad potokiem, czyli w gwarze góralskiej brzyzek. Wśród ok. 250 nagrobków znajdują się tutaj groby Kazimierza Przerwy Tetmajera, Władysława Orkana, Heleny Marusarzówny, Makuszyńskich, Stanisław Witkiewicza, Tytusa Chałubińskiego, Ks. Stolarczyka, Sabały.
* Willa „Koliba” – to pierwszy przykład stylu zakopiańskiego. Zbudowana została w 1893r. wg projektu Stanisława Witkiewicza dla miłośnika góralszczyzny hrabiego Gnatowskiego pochodzącego z Ukrainy. Obecnie znajduje się tu Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza. We wnętrzu zgromadzono eksponaty etnograficzne i sprzęty projektu Stanisław Witkiewicza, który wprowadzał styl zakopiański nie tylko do architektury, ale również do przedmiotów codziennego użytku. Mieści się tu także największa w Zakopanem kolekcja portretów Witkacego. W willi zachowano pierwotny wystrój 5 pomieszczeń mieszkalnych.
* Willa „Pod Jedlami” – to perła stylu zakopiańskiego. Od stu lat jest własnością rodziny Pawlikowskich. Dla nich zaprojektowana została przez Stanisława Witkiewicza. Mieszkała tu m.in. Maria Pawlikowska – Jasnorzewska.
* Willa „Witkiewiczówka” – dom na Antałówce w stylu zakopiańskim zaprojektowany w 1904 r. przez Jana Koszczyca Witkiewicza. W latach 30. XX w. mieszkał tu Witkacy.
* Chata Sabały – drewniany budynek z pierwszej połowy XIX stulecia, usytuowany na Starych Krzeptówkach, w zachodniej części Zakopanego.
* Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego – zwiedzającym udostępniono 3 sale – w pierwszej jest galeria fotografii słynnych ludzi związanych z Zakopanem, w drugiej – rekonstrukcja chaty góralskiej przeniesiona z ulicy Kościeliskiej, a w trzeciej- stroje góralskie, w tym pasów zbójnickich, instrumentów muzycznych, obrazów na szkle itp. Przedmiotów charakterystycznych dla Podhala. Sale na piętrze – to ekspozycja flory i fauny oraz zbiorów geologicznych. Za budynkiem muzeum znajduje się górski ogród botaniczny – alpinarium – dostępny tylko w sezonie letnim.
* Muzeum Karola Szymanowskiego w rezydencji "Atma" – dom w stylu zakopiańskim wybudowany dla Józefa Kasprusia Stocha w 1905 r. spełniał przez lata funkcję pensjonatu, który w latach trzydziestych wynajmował kompozytor Karol Szymanowski. Słynna Atma – słowo pochodzące z sanskrytu – oznacza spokój duszy.
* Teatr Witkacego – to znany w Polsce i na świecie teatr wystawiający zwykle spektakle nowatorskie i oryginalne. Podstawę repertuaru stanowią dramaty Witkacego, ale nie brak i sztuk takich autorów jak Ionesco czy Gombrowicz. Teatr przyciąga widzów nie tylko repertuarem, ale i artystyczną atmosferą. Tradycją jest życzliwe zajmowanie się widzami.
* Gubałówka – słynna zakopiańska góra 1120 m n.p.m., na którą można łatwo podejść lub wjechać kolejką. Ze szczytu rozciąga się widok na Zakopane i Tatry. W lecie czynna jest zjeżdżalnia Gubałówka, na ostatnim odcinku saneczki hamują i wyciągiem transportowane są wraz z pasażerem do góry. Obok – we wnętrzu zamkniętych krętych rur – czynne są rajskie ślizgawki. W zimie – atrakcja jest stok narciarski.
* Kasprowy Wierch – szczyt tatrzański 1987 m n.p.m. – z którego rozciąga się piękna panorama Tatr. Można podjechać kolejką, która ma 3 stacje – dolną Kuźnicach, pośrednią na Myślenickich Turniach i górną na Kasprowym wierchu. Kolejka wybudowana w 1936 r. powstała w niecałe 7 miesięcy.
* Murowaniec – schronisko na Hali Gąsienicowej 1505 m n.p.m. zbudowane w latach dwudziestych XX w.
* Czarny Staw Gąsienicowy – jedno z największych jezior tatrzańskich położone u stóp Kościelca na wysokości 1620 m n.p.m. Najładniej prezentuje się przed południem w pełnym słońcu. Niedaleko znajduje się głaz ze swastyką – sanskryckim symbolem słońca, szczęścia i życia – ulubiony znak Mieczysława Karłowicza – kompozytora i taternika, który zginął tu w lawinie w 1909 r.
* Drewniana Kaplica w Jaszczurówce – zbudowana z drewna świerkowego bez użycia gwoździ w 1906 r. na podstawie projektu Stanisława Witkiewicza. Wnętrze to arcydzieło sztuki góralskiej. W piwnicy przy kaplicy działa galeria obrazów na szkle.
* Wodogrzmoty Mickiewicza – to trzy kaskady spadające z Doliny Roztoki do Doliny Białki. Nazwę nadano na pamiątkę sprowadzenia zwłok wieszcza do kraju, choć poeta nigdy w tym miejscu nie był.
* Morskie Oko – najpiękniejsze jezioro polodowcowe w Tatrach położone na wysokości 1395 m n.p.m. o głębokości ponad 50 m i powierzchni prawie 35 ha. Leży w otoczeniu malowniczych szczytów – Rysów, Mięguszowieckich Szczytów, Mnicha, Miedzianego. Nad jeziorem rosną okazałe limby.
Schronisko nad Morskim Okiem – to jedno z najstarszych i najładniejszych i najbardziej komfortowych schronisk tatrzańskich. Obiekt zabytkowy.
* Czarny Staw pod Rysami – największe i najgłębsze jezioro w Tarach położone na wysokości 1583 m n.p.m. Nazwa pochodzi od prawie czarnej toni jeziora ocienionej szczytami i występujących na głazach glonów – sinic.
* Dolina Kościeliska – jedna z najpiękniejszych dolin w Tatrach Zachodnich. Przepływa przez nią Potok Kościeliski. Wycieczka do doliny daje możliwość zwiedzenia jaskiń i podziwiania pięknych widoków.
* Jaskinia Raptawicka – dojście od Pisanej Skały. Zejście w głąb po 3,5 metrowej drabinie. Konieczna latarka.
* Jaskinia Mylna – grota o długości 1120 m na zachodnim zboczu Raptawickiej Turni. Do zwiedzania przeznaczono ok. 300 m. Konieczna latarka. Utrudnienia spowodowane niskimi przejściami i błotem.
* Jaskinia Mroźna – położona na wysokości 1100 m n.p.m. grota, gdzie można obejrzeć nacieki, rzeźbę krasową, jeziorko i ogródek ze stalagmitami.



Historia

Tu zatrzymywali się przybywający coraz liczniej w Tatry podróżnicy i turyści. Uroki Zakopanego zaczęto dostrzegać dopiero w połowie XIX w., gdy w Kuźnicach zaczęto dotkliwie odczuwać brak tatrzańskiej ciszy i spokoju…


W 1845 r. z inicjatywy dziedziczki Klementyny Homolacsowej założono w Zakopanem pierwszą parafię i rozpoczęto budowę kościoła. Chętnego, który by zechciał objąć tutejsze probostwo poszukiwano dwa lata, ale ksiądz Józef Stolarczyk, który tu przybył z Tarnowa, szybko zjednał sobie miejscowy lud. Rozbudował kościółek, urządził cmentarz i nakłonił górali do wynajmowania izb coraz to liczniej napływającym turystom, którym i sam chętnie udzielał gościny – jego plebania stała się zresztą swoistą informacją turystyczną – miejscem, gdzie wynajmowano kwatery czy przewodnika na tatrzańskie wycieczki. Stolarczyk okazał się też zapalonym taternikiem. Uczestniczył w pierwszym turystycznym przejściu przez Mięguszowiecką Przełęcz, jako pierwszy zdobył Baranie Rogi, stąd pobliska przełęcz została nazwana jego imieniem, jako siódmy – wszedł na Gerlach.


Początkowo wynajmowano letnikom białe izby w góralskich chatach, z czasem jednak zaczęto budować domy przeznaczone tylko dla turystów. Pierwszy hotel „Pod Giewontem otwarto w 1885 r. Rok przed końcem XIX stulecia doprowadzono do wsi linię kolejową z Chabówki. Zakopane rozwijało się żywiołowo i chaotycznie – do normalizacji jego rozwoju przyczynił się… pożar drewnianych Krupówek, co umożliwiło nadanie im kształtu "ulicy miejskiej". Pojawiła się lokalna prasa. Zakopane odkryli artyści, nastąpił bujny rozwój życia kulturalnego, działały kabarety, powstawały kolejne pensjonaty i baza turystyczna. W 1933 r. Zakopane uzyskało prawa miejskie.


Do Zakopanego zjeżdżano nie tylko dla walorów turystycznych miejsca, ale także dla modnej w ówczesnym czasie kuracji żętycowej zalecanej na płuca. Prawdziwą sławę miejscowości uzdrowiskowej zyskało Zakopane dopiero, kiedy zjawił się tutaj w 1873 r. znany warszawski lekarz dr Tytus Chałubiński, który pod koniec życia osiadł tu na stałe. Zasłynął jako społecznik i popularyzator taternictwa, zyskując miano „odkrywcy Zakopanego" i „Króla Tatr”. To głównie dzięki niemu Zakopane uzyskało w r. 1886 status stacji klimatycznej. Jego również uhonorowano w nazwie jednej z przełęczy w otoczeniu Morskiego Oka – Wrota Chałubińskiego.


Pierwszy zakład leczniczy powstał w Zakopanem w 1875 r. Przeznaczony był do kąpieli żużlowych i iglicowych, a od 1881 r. działał jako zakład hydropatyczny z prawdziwego zdarzenia. Jego pensjonariusze korzystali nie tylko z basenów i natrysków, ale i z cieplicowych źródeł w Jaszczurówce. Szybko zaczęły powstawać kolejne uzdrowiska. Pobyt pod Tatrami zalecano głównie przy gruźlicy, ale także przy reumatyzmie, niedomaganiach serca, anemii czy nerwicach. Dzisiejsza medycyna zweryfikowała niektóre z poglądów ówczesnych lekarzy, a Zakopane prawie całkowicie utraciło swą funkcję uzdrowiska, choć górski klimat nadal może być wykorzystywany przy leczeniu wielu chorób.
Pierwsze osady pojawiły się na Podhalu w XII w. Jedną z nich było Zakopane. Najstarszym dokumentem jest przywilej Michała Korybuta Wiśniowieckiego z 1670 r. zatwierdzający prawa mieszkańców wsi, które mieli otrzymać z rąk Stefana Batorego w 1578 r. Pierwszym znanym z nazwiska osadnikiem był Gąsienica, którego synowie, Jędrzej i Paweł, wybudowali młyn u zbiegu potoku Białego i Cichej Wody. Jest to najstarsza część Zakopanego zwana obecnie Nawsiem. Rozwój osady rozpoczął się w na przełomie XVIII i XIX w., gdy u wylotu pobliskiej Doliny Bystrej odkryto i zaczęto eksploatować rudy żelaza. Na terenie zakopiańskich Kuźnic na początku XIX w. w pobliżu rozwijającej się hamerni węgierska rodzina Homolacsów, będąca jej właścicielami postawiła dwór i karczmę z pokojami dla gości.


Cennik:
Zakopane to jedna z najbardziej znanych miejscowości turystycznych Polski. Moda na to miasto nie ustaje od połowy XIX wieku. Swoją popularność zawdzięcza ono wielu możliwościom, jakie oferuje swoim gościom. Zimą - liczne wyciągi i doskonałe warunki narciarskie. Latem – spacery szlakami turystycznymi po uroczych dolinach czy grzbietami otaczających miasto wzgórz oraz skalne wycieczki po przepaścistych szlakach Tatr Wysokich. Miasto przyciąga też niepowtarzalnym klimatem, w którym zgodnie współistnieją zarówno kultura ludowa górali podhalańskich, jak i wymagający wyrobienia repertuar teatru "Witkacego" lub często tu grana muzyka Szymanowskiego. Klimat ten tworzą także zakopiańskie knajpki, koncerty w piwnicach czy spacery po kolorowych Krupówkach…
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-10, 20:05   

Dziś nazywane jest zimową stolicą Polski, ale zupełnie zapomniano, że 100 lat temu ta podówczas góralska wieś urosła do rangi symbolu narodowego. Początki Zakopanego są tak niejasne, że można dojść do wniosku, iż górale je sobie wymyślili.
c

Obawiając się pańszczyzny, w 1670 roku wyprawili do Warszawy najbardziej wygadanych sąsiadów, by wmówić niezbyt rozgarniętemu Michałowi Korybutowi, że sto lat wcześniej Stefan Batory nadał im prawo do osiedlania pod Giewontem. Misja zakończyła się sukcesem i mieszkańcy wsi (w istocie kilku gospodarstw rozsianych po Kotlinie Zakopiańskiej) mogli cieszyć się pełną wolnością w majestacie królewskiego prawa.

Komiczny epilog historia dopisała kilkaset lat później, gdy góralską blagę uczcili w 1978 roku komunistyczni włodarze, urządzając miastu 400. urodziny.

Kręgosłup Zakopanego

Bruk na Krupówkach, jednym z najsłynniejszych polskich deptaków, szlifuje rocznie kilka milionów turystów; sklepy, restauracje i kluby pękają w szwach. Gros przybyszów odwiedzających zimą Zakopane, przyjeżdża tutaj na narty. Czekają na nich stoki Gubałówki, Nosala i Kasprowego, na który od niedawna można wyjechać wyremontowaną kolejką. Po szaleństwach na śniegu poprzestają zwykle na kiełbasie z grilla, w najlepszym wypadku zamawiają kwaśnicę na gęsinie lub moskole z bryndzą w którejś góralskich karczm.

Całe słynne Krupówki można przemierzyć ich szlakiem: Gazdowo Kuźnia (Krupówki 1), Po Zbóju (Krupówki 2), Sabała (Krupówki 11), Staro Izba (Krupówki 28), Zbyrcok (Krupówki 29), Stek Chałupa (Krupówki 33), Karcma Zapiecek (Krupówki 43), Bacówka (Krupówki 61)...

Ulica poza tym, że jest jedną z najdroższych i najbardziej znanych, od lat międzywojennych uchodzi też za... najbrzydszą. Ktoś napisał, że jest zabudowana tak szpetnie i bez konceptu, że aż tworzy pełen uroku styl, w którym mieszczą się zarówno tyrolski dom malarza Walerego Eliasza, pierwszego niegórala, który zamieszkał w Zakopanem na stałe, jak i pseudonowoczesne koszmarki w stylu McDonalda.

Spadek Witkiewicza

Oprócz sklepów i restauracji swoje siedziby mają na Krupówkach hotele, banki, a także galerie sztuki i Muzeum Tatrzańskie im. dr. Tytusa Chałubińskiego - jedno z najciekawszych i najstarszych w kraju.

W swoich zbiorach ma kolekcję minerałów, eksponaty prezentujące bogactwo przyrodnicze i kulturowe Podhala, Spiszu oraz Orawy, dzieła sztuki, literaturę o Tatrach; placówka wydaje też „Rocznik Podhalański”.

Jednym z oddziałów Muzeum Tatrzańskiego jest willa Koliba przy ulicy Kościeliskiej, gdzie oprócz rękodzieła i sprzętów góralskich na pięterku wystawiane są zwykle obrazy i fotografie Witkacego.

Sam gmach muzeum jest pierwszym domem (1893 r.), jaki wzniesiono w stylu zakopiańskim wymyślonym przez ojca autora „Szewców” – Stanisława Witkiewicza. Artysta wzorował się na budownictwie podhalańskim, wzbogacając tradycyjną góralską ciesiołkę o secesyjną ornamentykę. Dwuizbową góralską chatę rozbudował do rozmiarów drewnianego dworku na podmurówce o charakterystycznym spadzistym dachu.

Szukając inspiracji, uważnie oglądał siedziby najstarszych zakopiańskich rodów stojące przy ulicy Kościeliskiej. Część z nich zachowała się do naszych czasów, dlatego po zwiedzeniu Koliby warto bliżej przyjrzeć się otoczeniu willi. W przeciwieństwie do Krupówek nie ma tu tłoku i można spacerować do woli.

W góralskiej chacie

Witkiewiczowskie domy (Pepita, Skoczyska, Staszeczkówka, Oksza, Zofiówka, Nałęcz, Pod Jedlami) zrobiły furorę. Polska inteligencja uznała je za styl narodowy, a jego propagowanie za swój patriotyczny obowiązek. Śladami Stanisława Witkiewicza poszli Tadeusz Prauss, który zaprojektował schronisko nad Morskim Okiem, i Józef Kaspruś, twórca Atmy. Spod Giewontu zakopiańskie wille trafiły do Nałęczowa (dom Stefana Żeromskiego), Konstancina i Anina, a nawet do odległych Syłgudyszek na Litwie. Sława Zakopanego rosła, a stylowe drewniane domy szybko znajdowały nowych właścicieli.

– Harendę sfinansował mi pewien Anglik. Niejaki Szekspir – chwalił się Jan Kasprowicz, który swój dom pod Giewontem kupił za honoraria z przekładów literatury angielskiej. Dziś w Harendzie można zwiedzić niewielkie muzeum poświęcone autorowi „Hymnów”. Podobne urządzono w innych zakopiańskich rezydencjach. W Atmie działa Muzeum Karola Szymanowskiego, w Opolance – Kornela Makuszyńskiego, a w wykupionej w ubiegłym roku Okszy urządzono Galerię Sztuki XX wieku.

– Wreszcie mamy sale, w których możemy pokazać Malczewskich i Witkiewiczów z naszej kolekcji – cieszyła się Teresa Jabłońska, szefowa Muzeum Tatrzańskiego, gdy Starosta Powiatu Tatrzańskiego przekazał Okszę placówce.

Centrum sztuki i rozrywki

Wbrew obawom współczesnych w Zakopanem nigdy nie wiało nudą. W dwudziestoleciu międzywojennym w słynnej Złotej Sali hotelu Morskie Oko do upadłego bawili się Choromański, Żeromski, Rubinstein i Szymanowski, wcielając w życie obowiązując wówczas hasło: „Narty, dansing, brydż”. W 1933 roku na Krupówkach urządzono nawet karnawał na wzór nicejski z corso kwiatowym.

Jednak oprócz zaplecza rozrywkowego hotel Morskie Oko pełnił też rolę najważniejszego pod Giewontem ośrodka kulturalnego. Na hotelowej scenie swoje sztuki wystawiali Żeromski i Witkacy, a wśród aktorów brylowali Modrzejewska, Zelwerowicz i Solska.

Dziś tradycje sceniczne kontynuuje Teatr Witkacego założony w 1985 roku przez absolwentów renegatów krakowskiej PWST. Zamiast robić karierę na scenach komercyjnych wybrali niepewny los artystów niezależnych. Dość szybko wrośli w kulturalny pejzaż Zakopanego, tworząc teatr niezależny, artystowski, inspirowany teoriami swojego patrona.

- To taki teatr, w którym spotykają się różne dziedziny sztuki – tłumaczy Andrzej Dziuk, dyrektor i reżyser zakopiańskiej sceny.

W tegorocznym programie oprócz sztuk Themersona i Struga jest też „Dementia praecox Zakopianiensis”, spektakl opracowany na podstawie artykułu Witkiewicza syna. W tekście opublikowanym w 1919 roku w „Echu Tatrzańskim” artysta tłumaczy, na czym polega fenomen Zakopanego.

Patron zakopiańskiej sceny wychowywał się i mieszkał pod Giewontem, znał więc miasto jak własną kieszeń. Raz opisywał je krytycznie, kiedy indziej prawdziwie wielbił: „Nazwano niegdyś Zakopane duchową stolicą Polski. My nazwaliśmy je inaczej, generalną wytwórnią specyficznego, zresztą czysto polskiego narkotyku. Zakopianiny”.

Podobnych akapitów zimowa stolica Polski dorobiła się zresztą więcej, autorem bodaj najbardziej znanego jest Kornel Makuszyński: „Słynni geografowie z Romerem na czele twierdzą, że Zakopane jest to zapadła dziura; z lewej strony Giewont, z prawej Gubałówka, a w środku deszcz – pisał na łamach „Przekroju”.

Narty Koziołka Matołka

Autor „Przygód Koziołka Matołka” na stałe przeniósł się do Zakopanego po Powstaniu Warszawskim. Wcześniej bywał tu regularnie, goszcząc między innymi w domu rodziców swojej żony (willa Ustronie). Samemu kurortowi nie szczędził gorzkich słów, ale też niejednokrotnie dawał dowody wielkiej miłości. W 1931 roku doceniła to rada miasta, przyznając pisarzowi honorowe obywatelstwo Zakopanego. Imię Kornela Makuszyńskiego noszą dziś rozgrywany pod Giewontem turniej brydżowy oraz memoriał narciarski dla dzieci zwany popularnie zawodami Koziołka Matołka”.

Dawna „stolica duchowa” została dziś sprowadzona do roli stolicy zimowej. O jej dawnym znaczeniu przypominają sobie najczęściej rodacy za granicą. Bywa, że nie wzdychają tak tęsknie za rodzinnymi stronami jak za Zakopanem. Nie bez powodu Witkacy, najbardziej krytyczny wielbiciel tego miasta, nazywał je „wyrostkiem robaczkowym polskiego organizmu” albo... „metafizyczną dziurą”.

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
figmar 



Dołączył: 03 Maj 2010
czyli 1548 dni temu

Posty: 383
Tematy: 5
Piwa: 10/6
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-11, 19:00   

[quote="poszept"]Zakopane to jedna z najbardziej znanych miejscowości turystycznych Polski. Moda na to miasto nie ustaje od połowy XIX wieku.[/quot

Konkretna, ciekawa i dobrze czytająca się informacja o tym co najważniejsze dla turysty i innego przybysza w Zakopanem. Brawo "poszept".
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-13, 10:17   

makserwus napisał/a:
Tutaj znajdziecie ciekawostkę:

http://www.ezakopane.pl/wiadomosci/886.html


heh..gdybyś uważnie czytał posty w tym temacie to zapewne zauważyłbyś iż dałem linka do tego opisu rzeźby na budynku..

strona 1 post 6
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
figmar 



Dołączył: 03 Maj 2010
czyli 1548 dni temu

Posty: 383
Tematy: 5
Piwa: 10/6
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-13, 11:31   

poszept napisał/a:
gdybyś uważnie czytał posty w tym temacie to zapewne zauważyłbyś iż dałem linka


Wiesz co "Poszept", nie dziwię się "Makserwusowi", bo ja też potraktowałem jego link jako coś nowego na tym forum. Dużo przeczytałem Twojego świetnego materiału z ciekawostkami o Zakopanem, ale jeszcze nie wszystko, jestem w trakcie. Na pewno będę je studiował i wracał do tych opracowań jeszcze nie raz. Jednak jest ich dużo i to bardzo dobrze, ale nie sposób wszystko tak od razu w krótkim okresie czasu zapamiętać. Ważne ,że Ty pamiętasz co nadałeś do linku. Znaczy się masz ten temat odpowiednio opanowany. Uwagi na niepotrzebne powtórki ze wskazaniem na pierwopis w pełni popieram. Sprawdziłem, zgadza się. Tak trzymaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-13, 12:15   

Początki turystyki w Tatrach

Tereny leżące po południowej stronie Tatr, na Spiszu zostały wcześniej zasiedlone. Ze spiskich miescowości położonych po południowej stronie Tatr wyruszali w góry pierwsi turyści. Jedną z nich była żona Olbrachta Łaskiego Beata z Kościeleckich, http://pl.wikipedia.org/w...C5%9Bcieleckich która 1565 roku odbyła wycieczkę z Kieżmarku w "Góry Śnieżne”, prawdopodobnie w okolice Zielonego Stawu Kieżmarskiego. Wiadomości o turystach z północnej strony Tatr pochodzą późniejszych czasów. / tak wyglądał strój ówczesnej turystki - /

Pierwsi turyści w tatrach od strony północnej pojawili się W początku XIX wieku. Najczęściej odwiedzanymi były: Dolina Kościeliska i Morskie Oko. Początkowo turyści omijali Zakopane; do Doliny Kościeliskiej udawali się z Nowego Targu przez Czarny Dunajec i Chochołów, do Morskiego Oka jechali z Nowego Targu przez Poronin i Bukowinę. Zakopane częściej zaczęło być odwiedzane dopiero po zakupie dóbr zakopiańskich przez Emanuela Homolacza oraz wybudowaniu dworu w Kuźnicach, w wyniku czego okolice Kuźnic, ( wywierzysko Bystrej które uważano za źródło Dunajca)) stały się kolejnym celem wy-praw tatrzańskich. Nie było schronisk, nocowano w leśniczówkach, karczmach, niekiedy w dworach. Pierwsze schronisko tatrzańskie powstało dopiero w 1836 roku nad Morskim Okiem. Była to szopa wystawiona przez Edwarda Homolacza. W latach 1800-1840 Zakopane nie odgrywa większej roli jako ośrodek turystyczny, turyści docierający w Tatry zatrzymywali się w Kuźnicach lub w karczmie w Starych Kościeliskach.

W latach 1840 -1870 do Zakopanego powoli przekształcało się w główny punkt wypadowy w Tatry Polskie. Rosnącej z roku na rok liczby entuzjastów Tatr nie odstraszały prymitywne warunki panujące w chałupach góralskich Podróż do Zakopanego była uciążliwa, trwała dwa dni. Z Krakowa docierano w Tatry korzystając z furek góralskich. Goście wynajmujący izby górali, musieli przywozić ze sobą pościel, garnki kuchenne i artykuły żywnościowe.

We wsi istniały 2 gospody, sklepiki kiepsko zaopatrzone, po większe zakupy trzeba było jeździć do Nowego Targu. Mimo spartańskich warunków z roku na rok rosła liczba gości przybywających w sezonie letnim do Zakopanego.

Powstanie Towarzystwa Tatrzańskiego i doprowadzeniu w 1884 roku linii kolej owej do Chabówki a następnie w 1899 do Zakopanego sprawiło, że liczba turystów odwiedzających Zakopane wydatnie się zwiększyła w 1900 roku wyniosła 8011 osób, w kolejnych latach systematycznie rosła i w 1913 roku osiągnęła liczbę 13000. W początku lat 70 XIX wieku mieszkańcy Zakopanego udostępniali turystom ok. 50 izb, w 1889 roku było już 250 domów w których turyści mogli wynająć ponad 600 pokoi, a w 1902 roku 589 domów w nich 3320 pokoi do wynajęcia.

Znaczenie Towarzystwa Tatrzańskiego.

Duże znaczenie dla rozwoju Zakopanego miało utworzenie w 1873 roku Towarzystwa Tatrzańskiego. wspierającego rozwój turystyki w całych Karpatach w granicach ówczesnej Galicji. T.T. w sposób szczególny jednak, dbało o rozwój turystyki w Tatrach.

T.T zajmowało się budową ścieżek turystycznych, schronisk górskich, organizacją przewodnictwa, popierało badania naukowe na terenach górskich, ochroną przyrody. Pomagało gospodarczo ludności mieszkającej na tych terenach.

W Zakopanem w 1882 roku Towarzystwo Tatrzańskie wybudowało drewniany Dworzec Tatrzański, w którym mieściła się restauracja, sala na zebrania i imprezy kulturalne oraz pokoje gościnne. Budynek spłonął w 1900 roku. W 1903 roku został wybudowany nowy murowany na miejscu spalonego. Jednym z największych osiągnięć T.T. było utworzenie w 1876 roku Szkoły Snycerskiej, nazywanej później Szkołą Przemysłu Drzewnego. Przez szereg lat T.T. opłacało nauczycieli, wynajmowało lokal, a następnie na własnym gruncie zbudowało budynek szkolny. Towarzystwo Tatrzańskie monitowało u władz wyższych sprawy budowy dróg i mostów w Zakopanem, a także sprawę doprowadzenia linii kolejowej do Zakopanego.

Towarzystwo Tatrzańskie uregulowało zasady świadczenia usług przewodnickich, zatwierdzając w 1875 roku tylko tych, którzy posiadali odpowiednie kwalifikacje. W 1877 roku było 18 przewodników. Nieco później przewodnicy tatrzańscy zostali podzieleni na trzy klasy. Przewodnicy tatrzańscy nosili mosiężne odznaki "blachy", na których był napis "Przewodnik tatrzański", klasa i numer. Blachy przewodnickie zdobione były wizerunkiem kozicy.

Ujęcie przewodnictwa w ramy organizacyjne było ważnym posunięciem, zapewniającym turystom bezpieczne zwiedzanie Tatr, chroniącym ich przed usługami osób przypadkowych nieprzygotowanych do prowadzenia wycieczek. Wśród przewodników byli tacy, którzy stali się legendą, jak Klimek Bachleda nazywany królem przewodników tatrzańskich. Taternictwo i narciarstwo

Powstanie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego

Wzrastająca liczba turystów, nowe formy turystyki zwiększały prawdopodobieństwo nieszczęśliwych wypadków w górach. Ilość wypadków górskich początkowo niewielka w pierwszych latach XX wieku wyraźnie wzrosła. Organizowanie pomocy poszkodowanym napotykało na wielorakie trudności. Dlatego Mariusz Zaruski, Mieczysław Karłowicz i kilku innych taterników, poddali pomysł utworzenia specjalnej organizacji, której zadaniem byłoby niesienie pomocy ofiarom wypadków górskich. Śmierć Mieczysław Karłowicza pod lawiną przyspieszyła decyzję o utworzeniu Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, powstało ono 29 X 1909 roku. Pierwszym naczelnikiem TOPR został Mariusz Zaruski, jego zastępcą Klimek Bachleda. Pierwszymi ratownikami byli przewodnicy i zakopiańscy taternicy. Na ręce naczelnika składali ślubowanie w którym zobowiązywali się "stawić bez względu na porę roku, dnia, stan pogody w miejscu i czasie oznaczonym przez Naczelnika lub jego zastępcę, bezwzględnie wykonywać jego rozkazy. W czasie jednej z pierwszych wypraw ratunkowych zginął Klimek Bachleda. Mariusz Zaruski osobiście prowadził wyprawy ratunkowe. Jego działalność przerwała pierwsza wojna światowa. Od 1914 roku pracami TOPR kierował Józef Oppencheim. http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Oppenheim
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
kamyk 


Dołączył: 05 Maj 2010
czyli 1546 dni temu

Posty: 86
Tematy: 1
Piwa: 2/1
Skąd: internet:)
Wysłany: 2010-05-16, 23:31   

Widze że ostro zasypaliścię forum ciekawostkami z różnych źródeł, może by tak to uporządkować w logiczną całość (do moderatorów) a jak będzie tego więcej to stworzyć broszurkę promującą region, forum (occzywiście za zgodą autorów)?:)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-21, 11:44   

wystarczy, ze ciekawostki będą czytane przez userów.... to już dużo...bo coś zawsze zostanie w pamięci....

z biegiem dni..... ciekawostek bedzie pewnie przybywało..i zachodziłaby konieczność wydawania suplementów do broszury. Poza tym potrzebny byłby redaktor co ułożyłby to w jakiś sensowny wizerunek...itd...

wydaje mi się, ze dobrze jest jeśli ktoś to w ogóle zauważa.... bo są tematy z mizerną frekwencją..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
figmar 



Dołączył: 03 Maj 2010
czyli 1548 dni temu

Posty: 383
Tematy: 5
Piwa: 10/6
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-21, 20:34   

poszept napisał/a:
wystarczy, ze ciekawostki będą czytane

Tak jest , zgadzam się. Niech będzie jak jest. Ciekawostki, niczym mniej albo bardziej smaczne kęski, wolę konsumować po trochu. Lepiej jak one pojawiają się w dyskusji aby dopełniać i ubarwiać temat, a nie być samymi w sobie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-24, 14:09   

Z dziejów poznawania Tatr

W dokumentach nazwa Tatry, w zniekształconej postaci Tritri lub Triti (montes quis dicuntur Tritri, w tłumaczeniu: góry, które zwano Tritri), pojawia się po raz pierwszy w 1086 r. w przywileju cesarza Henryka IV dla biskupstwa praskiego.

Góry, zwłaszcza te wyższe i zarazem mniej dostępne, setki lat temu uznawano za całkowicie nieprzydatny człowiekowi obszar świata. Odwiedzane były rzadko, bo to niebezpieczne, męczące, i całkowicie do życia niepotrzebne.
Znajdowali się jednak ludzie, których właśnie te cechy gór pociągały najbardziej. Co ciekawe, najdawniejszą – jak byśmy dziś nazwali – turystką – była, według zachowanych dokumentów, kobieta, pani na Kieżmarku, Beata z Kościeleckich Łaska. Kronika Miasta Kieżmarku z 1565 r. wzmiankuje, że "znajdowała w tej okolicy wiele upodobania i podczas Zielonych Świąt odbyła podróż w licznym gronie panów z miasta."
Kronikarz Christian Genersich uznał to za fakt godny zanotowania między opisami klęsk żywiołowych i działań wojennych w kronice "Ciekawostki królewskiego Wolnego Miasta Kieżmark w Oberungarn* u stóp Karpatów" (Merkwüdrigkeiten der königlichen Freystad Késmark im Oberungarn, AM Fusse der Carpathen).
Pomimo tych pierwszych, nielicznych wycieczek, Tatry pozostawały tajemnicze, bejeczne i nieodkryte. Wśród zapisków kronikarza spiskiego Kaspra Haina, z połowy XVII wieku znajdujemy na przykład informację, że gdzieś w pobliżu Szczyrbskiego Jeziora, w opuszczonej kaplicy mieszkał ogromny smok; Dawid Frölich natomiast w podręczniku geografii podawał, że Łomnica ma (wg dzisiejszych miar) 7500 m wysokości”, choć naprawdę mierzy 2634 metry nad poziomem morza.
Skoro mowa o najdawniejszych zapisach dotyczących "turystyki" tatrzańskiej, trzeba wspomnieć o Simplicissimusie Dackim (pseudonim Daniela Speera - autora wydanej w 1683 r. książki "Węgierski lub dacki Simplicissimus" <<Ungarischer oder dacianischer Simplicissimus>> - zawarł w niej niezwykle ciekawy opis zwiedzania Tatr) który w 1654 r. wraz z towarzyszami i przewodnikiem wszedł na jeden z najwyższych szczytów tatrzańskich (Kieżmarski Szczyt).
Zaczął upowszechniać się pogląd, że nieużyteczność gór musi być pozorna, a ich niedostępność czemuś powinna służyć. Miały być one miejscem ukrycia wielkich skarbów, po które sięgnąć może tyko poszukiwacz czystego serca i wielkiej odwagi. Wiara ta miała pewne podstawy w Alpach, gdzie znajdowano wśród skał górski kryształ (kwarc), a czasem i ametysty.

W pamiętniku z I połowy XVIII w. (Opisanie ciekawe gór Tatrów, za Nowym Targiem, na cały świat słynących, wielkimi klejnotami i bogactwy ozdobionych i niezliczonymi minerałami napełnionych które są wynalezione od niektórych głęboko uczonych szkół matematycznych filozofów, osobliwie od uczonego Michała Chrościńskiego…) czytamy: "oznajmuję ci, że będziesz miał różne prześladowania w drodze i przychadzki ku tym górom, a to wszystko będzie od duchów, ale to przeminie… Masz mieć przygotowane różne świątobliwości czyli świętości, jako to: święcę gromniczną, palmę, węgle do zapalania światła, dzwonek loretański, wodę święconą Świętych Trzech Królów i kredę święconą, mirrę, ziółka święcone do kadzenia, także powinieneś mieć koniecznie magnes, to jest kompas, ażebyś wiedział, jak się masz sprawować między ostremi wysokiemi górami, a osobliwie w jaskiniach, lochach ziemnych, gdzie jest wschód i zachód słońca, południe i północ. Do tego powinieneś mieć szpagat smarowany wężowym sadłem, zmięszanem ze szczupakowi żółcią, bo od tych dwóch tłustości duchowie uciekają, może przyczynić do tego, a jeszcze żeby było poświęcone, także żebyś miał szpilki dwie lub trzy stalowe, dobrze hartowane i młotek do tych rzeczy służący. Perspektywa nad inne rzeczy najpotrzebniejszaby ci była do wypatrowania wysokich gór… Rano wstawszy wysłuchaj Mszy świętej. Ubogim dasz jałmużnę za dusze zmarłe, ażebyś od duchów napaści nie cierpiał. Nabożnem sercem i usty ofiaruj się Panu Bogu, aby dał ci tę drogę szczęśliwie odprawić i przezwyciężyć przykrości".
Jak mawiał pan Zagłoba – "dziwne jest w tej książeczce materyi pomieszanie". Pożytku z wężowego sadła zmieszanego ze szczupakową żółcią potwierdzić się nie udało, ale lina i haki – przydatne są jak najbardziej (tylko nie z hartowanej stali!)

Wbrew powszechnemu mniemaniu natomiast zbójnicy w wysokich górach nie grasowali i np. słynny Janosik Juraj nigdy w Tatrach nie był. Turyści i turystki tak licznie jak obecnie po szlakach nie łazili więc rabować nie było kogo.
A potem przyszło Oświecenie – wiek rozumu...
Stanisław Staszic na przełomie XVIII i XIX w. wyprawiał się w góry dla studiów geologicznych, był pierwszym Polakiem na Łomnicy zwanej przez niego Krapakiem Wielkim.
Wtedy to także znaleziono pod Tatrami rudy żelaza i zaczął się tam rozwijać przemysł hutniczy i przetwórstwo żelaza, czego ślady pozostały w nazewnictwie i gdzieniegdzie w krajobrazie: Kuźnice (u wylotu Doliny Jaworzynki, skąd pobierano drewno do wytopu - a wycinane dawniej drzewa na opał dopiero niedawno odrosły), Kośne Hamry (wieś koło Poronina). (Hamry lub hamernie to kuźnie, kośne – bo kuto tam kosy).
Pierwsza połowa XIX w. to początek turystyki w dzisiejszym znaczeniu tego słowa.

Ks. Józef Stolarczyk był pierwszym proboszczem zakopiańskim. Wybudował modrzewiowy kościółek w Zakopanem i nawracał krnąbrne, góralskie duszyczki. Od przyjazdu w 1848 r. zaczął chodzić po Tatrach i stał się jednym z czołowych taterników Swoimi licznymi wycieczkami przyczynił się do wykształcenia wśród Zakopian dużej grupy przewodników. Dokonał VIII wejścia na Gierlach, był na wielu szczytach Tatr Wysokich i Bielskich.



W 1873 r przyjechał po raz pierwszy do Zakopanego doktor Tytus Chałubiński, a w 1887 osiadł na stałe. Zwany „odkrywcą Zakopanego” położył ogromne zasługi dla rozpropagowania Tatr i turystyki górskiej. Rozwinął styl wielkich kilkudniowych wypraw w Tatry w towarzystwie przewodników, muzykantów, tragarzy. Wśród nich bywali najlepsi ówcześni przewodnicy – Maciej Sieczka, Szymon Tatar Starszy, Wojciech Roj, Bartłomiej Obrochta. Zawsze była kapela góralska, której przewodził Obrochta. Nocowano zwykle przy ognisku. Towarzyszami Chałubińskiego bywali ks. Józef Stolarczyk i Walery Eliasz. Jako pierwszy turysta przechodził ścieżki znane dotąd tylko kłusownikom (np. na Kozią Przełęcz). Przez długie lata przyjaźnił się z Sabałą, góralskim muzykantem. Zmarł w Zakopanem 4 XI 1889 r i został pochowany na starym cmentarzu na Pęksowym Brzyzku.
„Nieboszczyk” (przez duże N) górale mówili o Tytusie Chałubińskim, a grób Sabały zgodnie z jego życzeniem jest tuż obok grobowca Doktora…
Na Tatrzańskich szlakach nie zabrakło też Pań. Dzieło pani Beaty Łaskiej godnie kontynuowały inne kobiety w XIX w. Łucja z Giedroyciów Rautenstrauchowa – odbyła wycieczkę ze Szczawnicy do Morskiego Oka, a następnie do Zakopanego i Doliny Kościeliskiej. Maria Steczkowska opisuje swoje pobyty w Zakopanem w "rozległej, pięknej, więcej niż milę długiej wsi 2 000 dusz liczącej". Wydała (anonimowo) w 1858 r. w Krakowie "Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin".

W pierwszej poł. XIX w. często urządzano wycieczki w Tatry z najbliższych ówczesnych zdrojowisk – Krynicy i zwłaszcza Szczawnicy, w latach 40. XIX wieku również z Zakopanego.
Coraz liczniejsza turystyka wymuszała rozwój infrastruktury. Znakowano szlaki górskie, rozpoczęto budowę schronisk.
Pierwsze schronisko w Tatrach powstało przy Morskim Oku, (spaliło się w 1865 r.), następne w Dolinie Zimnej Wody (schronisko Reinera).
Do roku 1874 przewodnictwo górskie nie było uregulowane żadnymi przepisami i nikt nie kontrolował kwalifikacji tych, którzy ofiarowywali swoje usługi turystom. W 1875 r. Towarzystwo Tatrzańskie zatwierdziło jedynie tych przewodników, którzy mieli właściwe kwalifikacje i wydało im legitymacje, a w 1877 podzieliło przewodników na 3 klasy. Razem było wtedy 18 przewodników. Przed pierwszą wojną było około 60 przewodników.
I tak się zaczynała turystyka masowa…



Przypisy:
* Oberungarn - historyczna nazwa krainy geograficznej będącej dziś północną Słowacją
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
poszept 



Dołączył: 12 Mar 2010
czyli 1600 dni temu

Posty: 333
Tematy: 51
Piwa: 15/60
Wysłany: 2010-05-25, 14:25   

Jedną z największych atrakcji Zakopanego i regionu Podhala jest autentyczny i żywy folklor góralski, kultywowany na codzień w wielu miejscowych rodzinach. Powstał jako wynik syntezy ludowej kultury polskiej z elementami słowackimi, madziarskimi i bałkańskimi i jest spokrewniony z kulturą wszystkich krain karpackich. Najlepiej zachowała się gwara góralska (w samym Zakopanem dość zniekształcona) - specyficzny dialekt języka polskiego, w którym pozostało wiele archaizmów staropolskich, sąsiadujących z licznymi naleciałościami słowackimi i bałkańskimi. Charakteryzuje się ona m.in. tzw. mazurzeniem (cz, sz, ż, ch wymawiane jako c, s, z, k, zaś rz jako ż), akcentowaniem pierwszej sylaby i proklityków, ścieśnioną wymową o i a, rozróżnianiem w wymowie h i ch i wieloma archaizmami leksykalnymi.

Rodzina Jarząbków z ul. Kasprusie (1902 r.) (fot. arch. Muzeum Tatrzańskiego)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum by phpBB Assistant

PustaMiska - akcja charytatywna

Zakopane