Zaproszone osoby: 1
Wiek: 30 Dołączyła: 09 Paź 2010 czyli 592 dni temu Posty: 2807 Tematy: 16 Piwa: 14/57 Skąd: Bukowice / Wrocław
Wysłany: 2011-06-26, 11:01
ja sprawdzam pogodę, długość trasy i czy bardzo męcząca, bo wolę nie pójść wcale niż przecenić własne możliwości
i czasem wybieram taką trasę, która pozwoli mi zobaczyć z "bliska" coś na co aktualnie "zachorowałam"....
_________________ Zakochana w Tatrach i Zakopanem od pierwszego wejrzenia :)
Magda
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Lip 2010 czyli 686 dni temu Posty: 573 Tematy: 0 Piwa: 4/22 Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2011-06-26, 12:05
A u mnie wygląda to troszkę inaczej na kilka dni przed wyjazdem mój małzonek siada w domu w otoczeniu map i planuje, następnie przedstawia mi swoje propozycje i omawiamy je razem.Zawsze przy planowaniu biorę pod uwagę swoje możliwości i córki, o czym niekiedy moja połowa zapomina Oczywiście planując bierzemy pod uwagę warunki pogodowe, długośc trasy i czas przejścia.
Ja juz mam taki charakter ze wszystko musze miec zaplanowane. Wiec siadam z mapa, przewodnikiem i ukladam trasy. Potem jeszcze szukam paru tras rezerwowych, na zla pogode, deszcz. Staram sie zawsze o to zeby trasa byla ladna widokowo ale tez bez wielkich stromizn i przeszkod dla kogos z lekiem wysokosci.
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 482 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-09, 09:04
jak mam chęć gdzieś iść to jedyne ograniczenie to miejsce zaparkowania auta ale np. parkuję auto w kuźnicach a potem jadę busikiem do kościeliskiej i lecę przez czerwone wierchy do kasprowego. jedyny ból że raczej trzeba dojść żeby ne zostać bez transportu.
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 28 Dołączyła: 03 Sie 2010 czyli 659 dni temu Posty: 794 Tematy: 10 Piwa: 20/16 Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-01-09, 19:45
Ja dodam, że biorę pod uwagę jeszcze który to mój dzień pobytu - bo pierwsze dwa dni są na "rozchodzenie", kolejne na "oswojenie z wysokością"...a potem hulaj dusza oczywiście zawsze najpierw przechodzę trasę "palcem po mapie", żeby wiedzieć, co, jak, gdzie, kiedy +czytam opisy na różnych stronach i opinie ludzi. Oczywiście przed wyjściem sprawdzam też pogodę (już raz zawracałam w gradobiciu - ale na szczęście było dość nisko)
_________________ "Wszystkiego w życiu doświadczyłem / I mówię wam / Że lepsze od gór / Mogą
być tylko góry / Na których się jeszcze nie było" - W.Wysocki, Pożegnanie
z górami, 1966
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 482 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-01-12, 19:03
wiadomo że zawsze trzeba mieć baczenie na okoliczności. ja dwa razy zawracałem. raz bo brakło nam sił żeby atakować ciemniaka od miętusiego przysłopu a drugi szliśmy na rysy od słowackiej strony i koło chaty zawróciliśmy z powodu warunków. śnieg na szlaku i zero widoczności więc stwierdziliśmy że nie będziemy ryzykować poślizgu, bez możliwości napawania się widokami ale na doświadczenie pracuje się latami i ilością wyjść. nie da się go zdobyć na sucho przed kompem.
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Dołączyła: 06 Gru 2011 czyli 169 dni temu Posty: 109 Tematy: 5 Piwa: 14/10 Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-01-13, 03:40
My z mężem kierujemy się głównie widokami i trudnością szlaku (na razie wybieramy te łatwiejsze) Pierwszy dzień na rozchodzenie się, drugi-trzeci poważniejsze wędrówki, czwarty powrót do domu albo odpoczynek dla nóg na czymś krótkim, względnie płaskim, ale przyjemnym (jeszcze nie ta kondycja żeby chodzić po górach przez cały tydzień, ale z czasem się wypracuje ).
A planowanie wyprawy wygląda mniej więcej tak - ja mam listę miejsc które chce zobaczyć/do których chcę dojść, a mąż przed wyjazdem wybiera z niej jakieś miejsca, dorzuca swoje, bierze mapę, przewodnik i planuje nam wyprawę Zwykle wytycza jakiś 'podstawowy cel' i miejsca o które zahaczymy przy okazji, opracowuje też gdzie ewentualnie możemy pójść dalej i decyzja zapada już na miejscu, w zależności od naszych sił, godziny i pogody
_________________ "Człowiekiem gór nie jest ten, który umie i lubi chodzić po górach, ale ten, który górami potrafi żyć w dolinach, po zejściu z gór."
[ks. R. Rogowski]
Dołączył: 01 Cze 2011 czyli 357 dni temu Posty: 164 Tematy: 1 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopane
Wysłany: 2012-02-07, 10:10
Ja etap planowania tras na podstawie widoków mam już za sobą. Teraz chce odkrywać to co nieznane,zdobywać nowe szczyty. A nie ukrywajmy: niemal wszędzie w Tatrach spotkamy cudne widoki,o to nie należy się martwić.
_________________ Stolica Polskich Tatr - Zakopane.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum