Olusia0602
Dołączyła: 18 Lip 2010 czyli 674 dni temu Posty: 33 Tematy: 5 Postawił 1 piw(a) Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-07-20, 12:38 Wrześniowy wyjazd...Proszę o pomoc
Witam ponownie. :) Tak jak napisałam przedstawiając się, chciałabym prosić Was o pomoc w doborze tras na naszą wrześniową wycieczkę. (mam nadzieję że napisałam w odpowiednim dziale-jeśli nie, to przepraszam i proszę o przeniesienie) Więc tak- jedziemy 21-26 września. To będzie niecałe 6 dni. I dlatego pierwszy i ostatni dzień muszą być krótkie i niezbyt męczące. Na razie mam takie propozycje:
1. Dolina Białego-Sarnie Skały-Dolina Strążyska (doradźcie proszę łatwiejsze podejście- czy w tej kolejności?)
2. Wejście na Kasprowy Wierch (którędy najlepiej, przez Dolinę Jaworzynki?)
3.Morskie Oko- Rusinowa Polana
4.Nosal (?) (nie wiem czy nie jest zbyt trudny)
5.Spływ Dunajcem (z biura podróży)
6. Jaskinia Wolności (słyszałam że jest genialna, lecz nie mam pojęcia jak do niej dojechać, ani żadnych innych informacji na jej temat)
Na dzień 4,5,6 dojeżdżają do nas rodzice mojego chłopaka, stwierdziliśmy że chcemy napewno z nimi zrobić Morskie Oko, Spływ Dunajcem i jakąś ładną jaskinię, nie wiem czy J. Wolności to dobry wybór.
W zeszłym roku byliśmy w D. Chochołowskiej, Kościeliskiej, wjechaliśmy i zeszliśmy na Kasprowy-w tym roku chcemy na odwrót. Mam astmę, mały problem sprawiło mi podejście pod J. Mroźną, bo jest tam dość stromo i nie wiem czy te trasy będą dla mnie w porządku? Brak kondycji i choroba robią swoje... :/
kolaszek
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lip 2010 czyli 674 dni temu Posty: 135 Tematy: 5 Postawił 5 piw(a) Skąd: Radomsko
Wysłany: 2010-07-20, 13:31
Ja szedłem tym niebieskim szlakiem, przez Boczań, i potem te 2 szlaki łączyły się na Wielkiej Królowej Kopie, szlak był łatwy, ja też nie mam kondycji totalnie więc odpowiednia polityka przerw i przystanków i osiągnąłem zwycięstwo ;) Nie wiem natomiast jak miałoby się to do astmy.
Nie wiem którędy schodziłaś dlatego może powiem, że dalej też nie jest bardzo trudno, ale męcząco, szeroki w miarę szlak pozwala na odpoczynek co chwile. ;)
Polecam też zahaczyć o Czarny Staw ( tylko koniecznie wróćcie się potem, nie wybierajcie tego szalku bezpośrednio ze stawu. Nie byłem sam na tym ale słyszałem opinie ;) więc ja póki co się nie wybieram ;)
Wiek: 40 Dołączył: 25 Cze 2010 czyli 697 dni temu Posty: 269 Tematy: 0 Piwa: 5/3 Skąd: Warszawa / Zakopane
Wysłany: 2010-07-21, 15:32 Re: Wrześniowy wyjazd...Proszę o pomoc
Olusia0602 napisał/a:
1. Dolina Białego-Sarnie Skały-Dolina Strążyska (doradźcie proszę łatwiejsze podejście- czy w tej kolejności?)
2. Wejście na Kasprowy Wierch (którędy najlepiej, przez Dolinę Jaworzynki?)
3.Morskie Oko- Rusinowa Polana
4.Nosal (?) (nie wiem czy nie jest zbyt trudny)
5.Spływ Dunajcem (z biura podróży)
6. Jaskinia Wolności (słyszałam że jest genialna, lecz nie mam pojęcia jak do niej dojechać, ani żadnych innych informacji na jej temat)
ad.1. polecam w tej kolejności, ilekroć zabieram ze sobą znajomych z maluchami (w ubiegłym roku był z nami 5-latek) to wybieramy taką trasę. Szczególnie ciekawy jest fragment podejścia na same Sarnie Skałki, a widok na Giewont - bezcenny
ad.2. Osobiście nie znoszę tego szlaku, mniej więcej przez 3 godziny (nie pamiętam dokładnie czasu przejścia) przez cały czas wędrujesz lasem, gdzie poza nim nie masz zbyt ciekawych widoków. Polecam trasę z Kuźnic przez Kalatówki, Halę Kondratową ze schroniskiem i dalej zamiast w prawo na Giewont - udać się w lewo, skąd kawałkiem Czerwonych Wierchów dojdziesz łatwą trasą do Kasprowego. Dla ułatwienia można odwrócić trasę i wyjechać najpierw na Kasprowy, tylko polecam być pod wyciągiem już ok 7.00 - 8.00 rano, bo później zaczynaja sie koszmarne kolejki.
ad.3. Morskie Oko i Rusinowa Polana.
Jeśli zostawicie samochód w Palenicy to przejście odcinka do Morskiego i z powrotem będzie wymagało powrotu do tego samego miejsca. Jeśli jednak wybierzecie się busem (lub rodzice zabiorą samochód) to polecam przejść spod Wodogrzmotów chyba czerwonym szlakiem do Rusinowej Polany gdzie obowiązkowo należy skosztować świeżego ciepłego oscypka z bacówki, mniam...
W drodze powrotnej polecam przejść przez Wiktorówki (ok. 10 min) i zwiedzić odnowiony chyba w tym roku kościółek. Dalej w niecałą godzinkę dojdziecie do drogi prowadzącej z Palenicy do Zakopanego, skąd można sie zabrać busem do miasta (lub umówić z rodzicami)
ad.4. Co do Nosala to mam taki rytuał, że każdy pobyt w Zakopanem rozpoczynam od zrzucenia plecaków i przejścia przez Nosal, nawet jeśli przyjade o 20.00 Jest to dla mnie niejako test kondycyjny i zaprawa przed późniejszymi wycieczkami. A że mieszkam niemalże pod Nosalem na Pardałówce, więc mam blisko.
Standardowo wchodzę od strony tamy na Bystrej (lub wchodzę od trasy narciarskiej, ale to nie do końca legalne dla osób nie zamieszkujących powiatu, więc nie polecam ) a następnie schodze do Kuźnic. Dla ułatwienia można sobie przejść odwrotnie. Szlak jest bardzo łatwy, 2 tygodnie temu przeszliśmy go z 3 i 5 latkami, dziećmi naszych przyjaciół (dalszej rodziny) z Zakopanego, które niemalże cała trasę przeszły o własnych siłach.
ad.5. Wycieczki na spływ Dunajcem organizują prawie wszystkie Zakopiańskie biura podróży, Program podobny - Niedzica zamek i tama, Spływ Dunajcem, Szczawnica, Kościół w Dębnie. Mankamentem takiej wycieczki jest to, że decyzję (i tym samym zaliczkę, która jest prowizją biura) należy wpłacić w przededniu wycieczki, kiedy to nie mamy gwarancji pogody.
Jeśli się będziecie wybierać to polecam skorzystanie z zaprzyjaźnionych busiarzy, którzy są podwykonawcami tychże biur, a organizują wycieczki za 80 zł zamiast za 88-99 zł (zależnie od biura). w dodatku nie biorą żadnych zaliczek, dzwonią rano i potwierdzają, czy chcecie jechać, jeśli tak to przyjeżdżają po Was na kwaterę i odwożą pod wskazany adres. Prześlij mi na prv datę planowanej wycieczki, a ja załatwię sprawdzony kontakt na osobę, która będzie w tym dniu obsługiwała wycieczkę na tej trasie i przekażę namiary.
ad.6. Jaskinia Wolności czy jak kto woli Demianowska, to obok Bielskiej Jaskini jedna z największych atrakcji Tatrzańskich, z tym że znajdują się one po stronie Słowackiej. Dysponując samochodem możemy się pokusić o jej zwiedzenie nawet przy niepewnej pogodnie. Dobrze jest mieć w zanadrzu taką wycieczkę
c7
Dołączył: 24 Cze 2010 czyli 698 dni temu Posty: 30 Tematy: 1 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-07-21, 20:30
ad 1) Zawsze chodze na odwrot - po prostu wole ostre podejscie niz strome zejscie. Kolana mniej pracuja ;)
ad 2) za chiny ludowe nie moge sobie przypomniec tego 3 godzinnego lasu w dol. Jaworzynki i okolicy, ktory wspomina Bobb... ostatnio bylem tam w sobote i tez go nie bylo ;) Wybierajac zolty szlak przez dol. Jaworzynki musisz byc gotowa na ostre podejscie z dolinki na Przelecz miedzy Kopami
ad 4) Nosal zdobywany od strony Kuznic jest lekki, latwy i przyjemny
Wiek: 40 Dołączył: 25 Cze 2010 czyli 697 dni temu Posty: 269 Tematy: 0 Piwa: 5/3 Skąd: Warszawa / Zakopane
Wysłany: 2010-07-23, 00:34
Kolego c7 Większość szlaków jest dwukierunkowa, a kierunek przejścia zależy wyłącznie od nas samych. W przypadku Nosala napisałem, ze dla mnie stanowi on niejako test kondycyjny, dlatego ja wchodzę od strony tamy, żeby porządnie się spocić, ale wyraźnie napisałem koleżance, że w Jej przypadku polecam wejście od Kuźnic.
Co zaś do szlaku na Kasprowy, to jeśli poszedłeś przez dol. Jaworzynki żółtym szlakiem w kierunku Hali Gąsienicowej to nie mogłeś stwierdzic tego o czym ja pisałem, że wchodząc mniej więcej wzdłuż wyciągu zielonym szlakiem idzie się cały czas lasem. W sumie to dawno tamtędy nie szedłem (z powodu właśnie marnych widoków), ale jeśli w międzyczasie coś się zmieniło, to popraw mnie proszę, z przyjemnością sprawdzę nowy szlak.
Nie kłócę się, bo zmiana trasy szlaku nie jest niczym szczególnym, kiedy zaczynałem chodzenie po górach jakieś 25 lat temu to niektóre szlaki biegły zupełnie inaczej, więc moje stare mapy na nic się zdają, dlatego stale muszę je aktualizować. Nigdy nie można chodzić na pamięc
_________________ Zakopane Pardałówka - drugi adreswww.zokopane.pl
Dołączył: 06 Cze 2010 czyli 716 dni temu Posty: 409 Tematy: 18 Piwa: 18/23 Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-23, 08:41
Bobb napisał/a:
Kolego c7 niektóre szlaki biegły zupełnie inaczej, więc moje stare mapy na nic się zdają, dlatego stale muszę je aktualizować. Nigdy nie można chodzić na pamięc
o których to szlakach myślisz bo ja chodzę po Tatrach na pamięć i jakoś tych wielkich zmian (oprócz zamknięć) nie zauważyłem
Wiek: 40 Dołączył: 25 Cze 2010 czyli 697 dni temu Posty: 269 Tematy: 0 Piwa: 5/3 Skąd: Warszawa / Zakopane
Wysłany: 2010-07-23, 12:29
jabol napisał/a:
o których to szlakach myślisz bo ja chodzę po Tatrach na pamięć i jakoś tych wielkich zmian (oprócz zamknięć) nie zauważyłem
To mniej więcej tak jak jazdą samochodem - można jeździć na pamięć bez mapy, można z mapą, a można i z GPS-em W górach często spotykałem zdezorientowane osoby, które wybrały się po raz pierwszy na nieznany szlak właśnie bez mapy.
Co prawda z roku na rok zmian jest niewiele, ale w dłuższym okresie czasu - może ich być całkiem sporo. Dla porównania mogę udostępnić swoje mapy z lat 80-tych, z którymi rozpoczynałem swoją przygodę z górami, albo jeszcze wcześniejsze mapy wojskowe Tatr, które dostałem w spadku od teścia - byłego przewodnika Tatrzańskego - mają one dziś wartość jedynie archiwalną.
Nie twierdzę, że nie da się chodzić po górach na pamięć, np. w Kościeliskiej czy na Giewont - TAK, ale na trudniejszych szlakach kawałek aktualnej mapy zawsze się przydaje, zwłaszcza po Słowackiej stronie.
Właśnie na Słowacji tym roku w 2-ch miejscach musiałem się tłumaczyć służbom TaNaP-u, raz chcąc pójść na Rysy od Popradskego Plesa - na mapie miałem szlak przez las (którym szedłem 2-3 lata temu), a nowy szlak wiedzie asfaltową drogą do schroniska kpt.Moravku ( stara nazwa). Drugim miejscem było wejście pod Łomnicę - bardzo podobnie.
Wracając do konieczności posiadania mapy - jako kolega z większym doświadczeniem powinieneś zaszczepiać w młodzieży dobre nawyki, które pozwolą unikać przykrych niespodzianek nie tylko w górach
Ja też pozwalam sobie na rzeczy, którymi nie chwalę się młodzieży, ale robię to wyłącznie na własne ryzyko
_________________ Zakopane Pardałówka - drugi adreswww.zokopane.pl
Dołączył: 06 Cze 2010 czyli 716 dni temu Posty: 409 Tematy: 18 Piwa: 18/23 Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-23, 12:52
Bobb napisał/a:
Wracając do konieczności posiadania mapy - jako kolega z większym doświadczeniem powinieneś zaszczepiać w młodzieży dobre nawyki, które pozwolą unikać przykrych niespodzianek nie tylko w górach
zgoda będziemy zaszczepiać, co do przebiegu szlaków miałem na myśli Tatry Polskie bo na Słowacji to faktycznie wielka kalamita porobiła takie szkody że na niektórych odcinkach trzeba było inaczej poprowadzić szlak.
niestety nowe mapy nie zawsze są zaktualizowane - przykład szlak ze Smokowca do Doliny Wielickiej w rejonie Jakubkowej Łąki
Bobb - może taki temat by się przydał "Zmiany na szlakach",
forumowicze mogli by dokumentować jeśli coś nowego zauważą
Dołączył: 06 Cze 2010 czyli 716 dni temu Posty: 409 Tematy: 18 Piwa: 18/23 Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-23, 12:58
Bobb napisał/a:
Rysy od Popradskego Plesa - na mapie miałem szlak przez las (którym szedłem 2-3 lata temu), a nowy szlak wiedzie asfaltową drogą do schroniska kpt.Moravku
nie ma się co dziwić bo lasu już nie ma
ale za to widoki
Wiek: 40 Dołączył: 25 Cze 2010 czyli 697 dni temu Posty: 269 Tematy: 0 Piwa: 5/3 Skąd: Warszawa / Zakopane
Wysłany: 2010-07-23, 16:54
jabol napisał/a:
Bobb - może taki temat by się przydał "Zmiany na szlakach",
forumowicze mogli by dokumentować jeśli coś nowego zauważą
Super pomysł, co prawda jest temat "szlaki czynne i zamknięte" ale zmiany trasy to nie to samo, więc mam nadzieję, że Admin się przychyli do prośby o dodanie tematu
jabol napisał/a:
nie ma się co dziwić bo lasu już nie ma
ale za to widoki
Wcześniej też były widoki, ale trzeba było wyjść z lasu nieco wyżej. Swoją drogą szkoda mi tej trasy, bo szło się nią całkiem przyjemnie, a teraz przypomina mi ona asfalt do Morskiego Oka
_________________ Zakopane Pardałówka - drugi adreswww.zokopane.pl
Olusia0602
Dołączyła: 18 Lip 2010 czyli 674 dni temu Posty: 33 Tematy: 5 Postawił 1 piw(a) Skąd: Pleszew
Wysłany: 2010-07-25, 11:22
Super, dzięki za odpowiedzi!
1. czyli Sarnie Skałki aktualne... :)
2. My schodziliśmy Doliną Jaworzynki, ona bardzo mi się podobała i dlatego myśleliśmy o wejściu tamtędy. Wjeżdżać już nie chcemy, raz nam starczy. Kasprowy możemy sobie nawet odpuścić.
3. Morskie Oko obowiązkowo, w zeszłym roku było zamknięte gdy chcieliśmy tam iść. Idziemy tam razem z rodzicami, bo to prosty szlak, a o transporcie jeszcze pomyślimy.
4. Nosal w takim razie też zrobimy, myślę że to będzie ciekawe doświadczenie...
5. Bobb- wielkie dzięki. Data to prawdopodobnie 25 września 2010.
6. Miło słyszeć takie pochlebne opinie o tej Jaskini, myślę że prawie napewno się tam wybierzemy. Moglibyście doradzić jak tam dojechać?
A teraz o mapach... Osobiście- nie wyobrażam sobie chodzenia po górach bez mapy! Jest to najlepsza rzecz i najpotrzebniejsza rzecz, zaraz obok czekolady i wody. Uczestnicząc w wycieczkach szkolnych w liceum, nie miałam nigdy przy sobie mapy- i prawda jest taka że zapominałam po powrocie do domu co właściwie odwiedziliśmy. Mapy to dla mnie jakby "notatnik"- nie muszę nic na nich pisać, ale gdy tylko na nie spojrzę to wiem gdzie byliśmy! A poza tym- są wspaniałym środkiem na zmęczenie. Zawsze gdy nie mam już siły dalej iść, wyciągam mapę, spoglądam gdzie akurat jesteśmy i robi mi się "lepiej" bo widzę że już blisko do celu...
A może podacie mi jeszcze jakieś propozycje ciekawych i prostych tras? Byłabym bardzo wdzięczna...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum