ania_k_d
Dołączyła: 27 Sty 2011 czyli 481 dni temu Posty: 3 Tematy: 2 Skąd: Puławy/lubelskie
Wysłany: 2011-02-07, 10:19 gdzie pójść z 2- i 3- letnimi dziećmi
W lipcu po raz pierwszy wybieramy się w góry. Podpowiedzcie gdzie mozna pójść z takimi maluszkami (pewnie troszkę na nóżkach, ale więcej w wózku), nie znam kompletnie Zakopanego ani gór. Nocować będziemy na Chłabówce Górnej, mamy samochód-więc można gdzies podjechać. Gdzie polecacie pójść?
kolaszek
Wiek: 19 Dołączył: 18 Lip 2010 czyli 674 dni temu Posty: 135 Tematy: 5 Postawił 5 piw(a) Skąd: Radomsko
Wysłany: 2011-02-07, 11:53
wózek... hm... Tylko Dolina Kościeliska i to jeszcze nie jestem pewien czy wszędzie da rade, ewentualnie Morskie Oko ale tam jest mega tłok w lipcu więc może być problem z przepychaniem się.
No i chyba Dolina Chochołowska ale nigdy tam nie bylem więc nie wiem.
Polecam kupić ( a może da się pożyczyć) nosidełko dla dzieci - zdecydowanie ułatwi wam to wędrówki, bo zwyczajnie nie ma gdzie chodzić z wózkiem
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 30 Dołączyła: 09 Paź 2010 czyli 591 dni temu Posty: 2807 Tematy: 16 Piwa: 14/57 Skąd: Bukowice / Wrocław
Wysłany: 2011-02-07, 12:28
Kościeliska, Chochołowska i Morskie Oko na pewno wszędzie podczas moich wędrówek spotykałam tam rodziców z małymi dziećmi w wózkach, i nie wydawało mi się by mieli kłopoty
ale widziałam tez takich, którzy wspinali się do Doliny Małej Łąki niosąc dzieci w nosidełkach a wózek pod pachą więc można....
_________________ Zakochana w Tatrach i Zakopanem od pierwszego wejrzenia :)
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 481 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-07, 12:39
dolina białego, za bramką, ku dziurze spoko maluchy na nogach powinny przejść
kościeliska niby prosta ale albo wózek na dużych kołach albo nosidełko a jak nosidełko to właściwie wszędzie. no prawie :)
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 481 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-13, 18:32
moja córa w wieku lat 5 -ciu zaczeła chodzić po górach a w wieku lat 7 wisiała na łańcuchach szpiglasowej przełęczy :) potem opowiadała wszystkim że łańcuchy są najfajniejsze. a w zeszłym roku najmłodszy uczestnik wycieczek w naszej grupie miał 13 miesięcy i to nie po dolinkach łaziliśmy. więc można
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
mariuszonisk
Wiek: 30 Dołączył: 09 Maj 2011 czyli 379 dni temu Posty: 6 Tematy: 0 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: mazowsze
Wysłany: 2011-05-13, 23:34
Z wózkiem tam gdzie jest asfalt czyli MOko i chochołowska z nosidełkiem i trochę na nóżkach praktycznie wszystkie doliny i wyżej polecane Nosal Sarnia skała, Grześ, Hale gąsiennicowa przez skupniów upłaz i może jeszcze gęsia szyja.
Wiek: 29 Dołączyła: 13 Maj 2011 czyli 375 dni temu Posty: 149 Tematy: 10 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Busko-Zdrój
Wysłany: 2011-05-16, 13:26
Grześ?Ja idąc na Grzesia modliłam się żeby szlak się w końcu skończł .Co prawda na szczycie szczęka mi opadła taki widok piękny ,ale dziecka bym na ten szlak nie zabrała.
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 481 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-16, 16:38
nie doceniasz dzieci :) ile razy miało być "wleczone" na powrocie to żeśmy się nie mogli otrząsnąć po pytaniu "mogę być twoim konikiem" i bieganie dookoła grupy :) dzieci tak szybko się regenerują że szok.
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 29 Dołączyła: 13 Maj 2011 czyli 375 dni temu Posty: 149 Tematy: 10 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Busko-Zdrój
Wysłany: 2011-05-17, 11:34
Na pewno są wyjątki wśród dzieci i są takie,które dadzą radę wejść na Grzesia,ale ja swojego dziecka bym nie zabrała,a małego dziecka to już w szczególności.Chociaż widziałam dziewczynkę może miała 13,14lat jak wchodziła pewnie z ojcem na Świnice .Dzieci powinno się uczyć miłości do gór od małego,potem to procentuje .
malinka72
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Mar 2011 czyli 444 dni temu Posty: 126 Tematy: 0 Postawił 1 piw(a) Skąd: pomorskie
Wysłany: 2011-05-17, 15:32
AGUŚ napisał/a:
Na pewno są wyjątki wśród dzieci i są takie,które dadzą radę wejść na Grzesia,ale ja swojego dziecka bym nie zabrała,a małego dziecka to już w szczególności.Chociaż widziałam dziewczynkę może miała 13,14lat jak wchodziła pewnie z ojcem na Świnice .Dzieci powinno się uczyć miłości do gór od małego,potem to procentuje .
Dziewczynka 13 -14 letnia na Świnicy to wcale nieodosobniony widok.
Wiek: 29 Dołączyła: 13 Maj 2011 czyli 375 dni temu Posty: 149 Tematy: 10 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Busko-Zdrój
Wysłany: 2011-05-17, 15:52
Zawsze uważałam,że Świnica to dla zaprawionych we wspinaczce.Widac dzieci wiele mogą .Ja w porównaniu do tej dziewczynki to jestem daleko w lesie .Na Świnice nie dałabym rady wejśc.Biedna jestem pod tym względem,bo TATRY WYSOKIE nie są dla mnie .Wiem,że omija mnie coś wyjątkowego.Cóż trzeba mierzyc siły na zamiary .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum