Zaproszone osoby: 12
Dołączył: 05 Kwi 2010 czyli 778 dni temu Posty: 65 Tematy: 3 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Pomerania
Wysłany: 2010-06-23, 14:37
Warto zaopatrzyć się w RECCO system teraz już chyba dołączają go do wszystkich ubrań typowo górskich/narciarskich
Kilka lat temu jak znalazłem w spodniach narciarskich jakiś kawałek czegoś twardego zaszytego w kieszeni za cholere nie wiedziałem po co to jest:d
tu jest trochę więcej na temat recco : http://www.narty.pl/bezpieczenstwo/system-recco/
makserwus
Dołączył: 22 Kwi 2010 czyli 761 dni temu Posty: 128 Tematy: 3 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Z Daleka
Wysłany: 2010-06-24, 08:03
Ulala. To ja widzę, że na forum nawet ratowników i ekspertów mamy. A miał ktoś do czynienia z lawiną?
Wiek: 31 Dołączył: 06 Lip 2010 czyli 686 dni temu Posty: 109 Tematy: 3 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-07-15, 11:02
ciekawy pomsyl z tym czyms zaszytym to cos jak nawigacja heh:) ale przynajmniej jak ktos zaginie to jest szansa go odnaleźć. czego to jeszcze ludzie nie wymyslą. hasło przewodnie: Nie biec po pomoc, lecz kopać! dobrze powiedziane :)
Dołączyła: 06 Lip 2010 czyli 686 dni temu Posty: 108 Tematy: 1 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-16, 21:12
albo mozna inaczej zapobiec zgubieniu się czy jakiemus wypadkowi na szlaku poprostu nie isc tam gdzie nie znamy trasy lub jest ona niebezpieczna a to zawsze mozna się dowiedzieć choćby z tego forum lub ogolnie z neta:)
Dołączyła: 02 Paź 2010 czyli 598 dni temu Posty: 23 Tematy: 2 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-02-21, 08:37
recco owszem - na Alpy
w Tatrach nie ma sensu
a jeszcze lepiej - omijać lawiniaste żleby, pola śnieżne i wiedzieć gdzie tworzą się poduszki
pamiętać gdzie w terenie była kosówka, czy jakieś krzaki - bo na nich lawiny hamują...
a najlepiej wydać te 50-300zł i zrobić kursik lawinowy
mnie się takowy przydał baaardzo raz w życiu - wleźliśmy pod przełęczą świnicką na poduchę śnieżną - chmury były nisko, nic nie było widać, dopiero jak usłyszeliśmy charakterystyczne "tąpnięcie" to się człowiek zaczął zastanawiać gdzie jest.
zrobiło się szybki przekrój, wyczaiło że w tym miejscu jest "trójeczka" i zaczęło się odpowiednio wycofywać w kosówkę...
bez wiedzy z kursu pewnie wleźlibyśmy na środek poduchy nie wiedząc czym ona jest i by się razem z nią pojechało te kilkaset metrów w dół...
co do samego przebywania pod lawiną i tym co z człowiekiem robi lawina - mówi się tylko o braku powietrza... ale w większości przypadków nie jest on bezpośrednią przyczyną śmierci czy kalectwa
lawina to ogromna siła - łamie drzewa, niszczy domy, człowiekowi bez problemu łamie kości, a nawet urywa kończyny
jeśli jest szczęściarzem i przeżyje pierwszy uderzenie lawiny, ma trochę powietrza w okół siebie, to bez szybkiej pomocy - zabije go zimno
ja pod śniegiem leżałam 10 minut - w bardzo ciepłych ciuchach i owinięta szczelnie folią NRC (podczas ćwiczeń z ratownictwa) - po 3 min. trzęsłam się jak galaretka, a po 10 min. był koniec zabawy bo się pojawiły pierwsze objawy wychłodzenia
rozgrzewanie trwało 2h (już wcześniej mieliśmy wszystko przygotowane)
wniosek - przede wszystkim unikać lawin i jak najlepiej poznać "wroga" ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum