Wiek: 24 Dołączyła: 22 Lut 2010 czyli 819 dni temu Posty: 431 Tematy: 8 Piwa: 11/2 Skąd: Murzasichle
Wysłany: 2010-03-18, 23:49
eee ja sie nie znam, to zalezy od tego szybko lapie zadyszke i jak szybko tam chce wejsc
_________________ Hej tam spod Tater, spod siwych Tater, hej poduchuje holny wiater. Hej poduchuje leci z nowinom... Sichle.pl
jack71
Wiek: 41 Dołączył: 07 Mar 2010 czyli 807 dni temu Posty: 152 Tematy: 0 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopane
Wysłany: 2010-03-20, 19:01
Kasprowy,to raczej bez problemu.Tylko powoli.Ale Giewont,czy Świnica,to już problem,bo trzeba dużą część ciężary ciała utrzymać na rękach.Jeżeli kuzynka m silne ręce,to może spróbować.Ale radzę zacząć od Kasprowego,lub odwiedzić Dolinę Pięciu Stawów idąc przez Wlk Siklawę.
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 25 Lut 2010 czyli 817 dni temu Posty: 118 Tematy: 11 Piwa: 2/1
Wysłany: 2010-04-17, 11:31
Nie ma nic gorszego w górach, niż iść z osobą marudzącą.
Przy wyjazdach na obozy z dziećmi z podstawówki zdarzało mi się to często.
Bieszczady nie są wcale trudnymi górami, a trasy po 6h nie powinny dla tych dzieci być niczym trudnym. A niektóre mimo, że mają możliwości, to marudzą i marudzą...
rafiozo
Wiek: 21 Dołączył: 03 Kwi 2010 czyli 779 dni temu Posty: 100 Tematy: 1 Otrzymał 4 piw(a)
Wysłany: 2010-04-17, 20:55
poop, te dzieci po prostu jechały oderwać się od szkoły, a nie podziwiać widoki naszych Polskich gór ;]
Jaką decyzję kuzynka podjęła? Spróbowała zdobyć jakiś szczyt?
_________________ W góry! W góry, miły bracie!
Tam swoboda czeka na cię ;)
myślę, że 120 kg to nie jest powód, by rezygnować czy nie wierzyć w swoje siły ja też sporo ważę a jakoś Kasprowy i prawie Giewont zostały przeze mnie zaliczone więc więcej wiary w kuzynkę
Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 25 Lut 2010 czyli 817 dni temu Posty: 118 Tematy: 11 Piwa: 2/1
Wysłany: 2010-04-18, 03:04
Po 1 to obóz harcerski, więc w czasie wakacji.
Po 2 większość tych dzieci to harcerze od co najmniej 2 lat (nigdy się nie jedzie w góry z dzieciakami na pierwszy obóz).
Po 3 5-6 podstawówki i 1 gimnazjum to już chyba nie ten etap marudzenia :P
Kamila
Dołączyła: 24 Lut 2010 czyli 818 dni temu Posty: 339 Tematy: 10 Piwa: 6/11
Wysłany: 2010-06-05, 23:44
poza tym mi się wydaję, że zależy co to za osoba, to, że waży 120 kg to nie znaczy, że będzie jej ciężko, jeśli na przykład jest wysoka i zbita to myślę, że spokojnie sobie poradzi. Gorzej jeśli mało się rusza na co dzień i takie wejście może być nie lada wyczynem.
Jagoda i jak tam kuzynka?
Zaproszone osoby: 12
Dołączył: 05 Kwi 2010 czyli 778 dni temu Posty: 65 Tematy: 3 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Pomerania
Wysłany: 2010-06-06, 22:13
Jak ma w miarę kondycję, to nawet przy takiej wadze powinna dać radę, ja mam np. sąsiada koło 80 lat i jeździ rowerem regularnie w długie trasy:D
Ani wiek ani waga dla chcącego nie są przeszkodą :)
monkami
Wiek: 31 Dołączyła: 20 Maj 2010 czyli 733 dni temu Posty: 47 Tematy: 0 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Poznan
Wysłany: 2010-06-07, 21:52
Kamila napisał/a:
spokojnie sobie poradzi
...nie ważne ile waży,ważne jest to czego od siebie oczekuje ...moj facet waży około 120 kg przy wzroście prawie 200cm ...chodząc po szczytach nie miał wielkich problemów
Forsowanie poprostu trzeba kochać ...tzn.łazikowanie po górach ...wg.mnie nie ma na to specjalnych ćwiczeń-nie można sie w jakiś sposób przygotować do zdobywania górek czy pagórek
Każdy człowiek który pracuje fizycznie odczuwa zmęczenie inaczej jak np.spacerowanie na długie dystanse
Sama kiedyś wygladałam jak szczypior,bieganie,fruwanie czy ściganie nie było dla mnie żadnym wyzwaniem jednak góry to co innego,one poprostu wyciskaja z nas ostatnie dechy
Wiek: 31 Dołączył: 06 Lip 2010 czyli 686 dni temu Posty: 109 Tematy: 3 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-07-15, 11:03
to ze tyle wazy to jeszcze nic nie znaczy wazne jak się czuje, czy aktywnie zazywa ruchu czy siedzi przed kompem albo w biurze tylko to wtedy na pewno nie da rady:) ale jesli się rusza to spokojnie moze probowac w razie niepowodzen moze zawsze zawrocic i sprobowac na raz nastepny
Dołączyła: 06 Lip 2010 czyli 686 dni temu Posty: 108 Tematy: 1 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 11:11
jesli tylko chce tam isc to niech idzie:) raz dojdzie do polowy potem do trzech czwartch a potem do konca :) tak to jest jak z treningiem po woli się forme wypracowuje :)
Dołączył: 06 Cze 2010 czyli 716 dni temu Posty: 409 Tematy: 18 Piwa: 18/23 Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-15, 12:19
magda-lena napisał/a:
jesli tylko chce tam isc to niech idzie:) raz dojdzie do polowy potem do trzech czwartch a potem do konca :) tak to jest jak z treningiem po woli się forme wypracowuje :)
no już bez przesady, na Kasprowy wejdzie z palcem w d. natomiast w dół polecam przy tej wadze zjazd kolejką - oszczędzi kolana
Powinna chodzić w góry wyłącznie z kijkami, nawet na małe wycieczki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum