kamyk
Dołączył: 05 Maj 2010 czyli 744 dni temu Posty: 85 Tematy: 1 Piwa: 2/1 Skąd: internet:)
Wysłany: 2010-06-24, 09:44
Wiec podejscie nogi za pas i w długa automatycznie odpada? Szkoda, zawsze to można się z misiem pościgać i może jakiś rekord świata w biegach krótko/długodystansowych, w zależnosci od kondycji misia rzecz jasna:)
c7
Dołączył: 24 Cze 2010 czyli 694 dni temu Posty: 30 Tematy: 1 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-06-24, 20:46
kamyk napisał/a:
Wiec podejscie nogi za pas i w długa automatycznie odpada? Szkoda, zawsze to można się z misiem pościgać i może jakiś rekord świata w biegach krótko/długodystansowych, w zależnosci od kondycji misia rzecz jasna:)
Z miskiem w biegach nie masz szans - to raz; potkniesz sie, zaliczysz glebe i wracasz bez glowy/reki/nogi - to dwa
kamyk
Dołączył: 05 Maj 2010 czyli 744 dni temu Posty: 85 Tematy: 1 Piwa: 2/1 Skąd: internet:)
Wysłany: 2010-06-25, 20:37
Bez reki czy bez nogi...
zachciało sie prowokowac miśka to i jakies konsekwencje takiego działania musi być.
"jest ryzyko, jest zabawa"
makserwus
Dołączył: 22 Kwi 2010 czyli 757 dni temu Posty: 128 Tematy: 3 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Z Daleka
Wysłany: 2010-06-27, 20:52
Ja to mam szczęście. Jeszcze na żywo niedźwiedzia nie spotkałem, widziałem go tylko w zoo. Nie mam zamiaru stanąć z nim w oko w oko.
Wiek: 24 Dołączyła: 22 Lut 2010 czyli 816 dni temu Posty: 431 Tematy: 8 Piwa: 11/2 Skąd: Murzasichle
Wysłany: 2010-06-30, 02:35
W skrajnych przypadkach należy się skulić tak by zakryć wszystkie odstające części ciała, zwłaszcza uszy i nos. Co do uciekania przed niedźwiedziem to "misie" biegają szybciej w górę niż w dół, w dół ich ciężar trochę blokuje im ruchy.
_________________ Hej tam spod Tater, spod siwych Tater, hej poduchuje holny wiater. Hej poduchuje leci z nowinom... Sichle.pl
makserwus
Dołączył: 22 Kwi 2010 czyli 757 dni temu Posty: 128 Tematy: 3 Otrzymał 3 piw(a) Skąd: Z Daleka
Dołączył: 06 Cze 2010 czyli 712 dni temu Posty: 409 Tematy: 18 Piwa: 18/23 Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-07-09, 13:44
martiana napisał/a:
Najlepiej powoli się oddalać, nie uciekać (chociaż to jest pierwsze co człowiek myśli).
raz spotkałem, przy kampingu u wylotu Doliny Raczkowej
noc - siedzimy przy ognisku, śpiewając pieśni antykomunistyczne
nagle przybiega 2 przerażonych niemców beer! beer,
poniważ już byliśmy po kilku butelkach wyśmienitego staropramena,
idziemy z latarkami w kierunku campingowego śmietnika,
świecę latarką i widzę 6 jażących się punktów
4 nisko, 2 wyżej - niedzwiedzica z małymi
wyszeptałem tylko - sssssspier...amy
i co ? no i uciekaliśmy a misie dalej kopały w śmietniku
Wiek: 31 Dołączył: 06 Lip 2010 czyli 682 dni temu Posty: 109 Tematy: 3 Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-07-15, 10:46
az sie boje jak czytam to co piszecie :P ja na szczescie nie spotkałem nigdy misia i mam nadzieje ze go nie spotkam. a one na prawde same atakują ludzi czy nie??
Dołączyła: 06 Lip 2010 czyli 682 dni temu Posty: 108 Tematy: 1 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-16, 21:10
jak sie spotka misia to chyba najlepiej się pomodlic :P a powaznie to przerazają mnie takie tematy i odchecaja od wypraw ale przynajmniej czlowiek jest zorientowany i nie bedzie az takiej niespodzianki gdy się juz wydarzy takie spotkanie
zakopiec
Dołączył: 20 Kwi 2010 czyli 759 dni temu Posty: 51 Tematy: 11 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopiec
Wysłany: 2010-09-07, 21:09
:)
Wiele z porad jest jak najbardziej słusznych i prawdziwych.
Spokój, żadnego uciekania z wrzaskiem.
Oddalanie się jak najbardziej, ale tak aby cały czas mieć na oku misia.
Nie gapimy się miśkowi w oczy, lepiej tak bardziej z pod grzywki :).
Niedźwiedź jak staje na tylnych łapach to nie atak a po to aby rozejrzec się lepiej w sytuacji lub pokazać przeciwnikowi, że jest się większym.
Jedna z porad pracowników TPN gdyby niedźwiedź zaczynał się zbliżać zbyt natarczywie a mamy kijki lub coś podobnego dobrze unieśc nad głowę i uderzać o siebie nawzajem.
Nie polecałbym pstrykania zdjęć z fleszem - może to zdenerwować.
Ważne jest też to jak zachowamy się w pierwszej chwili jak zobaczymy niedźwiedzia. Większość nie będzie wiedziała czy to samica czy samiec? Czy ma młode czy samotnik?
Dlatego zanim zaczniemy się np oddalać warto rozejrzeć się w którą stronę to zrobić bo czasami możemy wejść na linię mama<->dziecko a to może być już niewesołe.
Swoje doświadczenia: spotkałem miśki a w tym roku w maju nawet mama z dwójką. Mogę powiedzieć, że nawet czekałem na nie. Dość blisko. Oczywiście adrenalinka jest, ale były takie kochane, że nawet nie myślałem o jakiejś ucieczce. Przygotowałem aparat, zrobiłem kilka zdjęć, napatrzyłem się jak się zachowują i pozwoliłem, aby to one zdecydowały co dalej, gdzie one pójdą i gdzie pozwolą mi pójść.
Wydaje mi się, że na wiosnę trzeba bardziej uważać, bo są bardzo głodne i mogą być trochę grymaśne.
zakopiec
Dołączył: 20 Kwi 2010 czyli 759 dni temu Posty: 51 Tematy: 11 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Zakopiec
Wysłany: 2010-09-07, 22:22
Tak też myślałem, że zażądacie fotki. Jedną, małą mogę pokazać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum