wyspiarz
Dołączył: 10 Cze 2010 czyli 708 dni temu Posty: 63 Tematy: 2 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: wyspa wolin
Wysłany: 2011-04-11, 18:56
Powinno mieć się w Komórce numer do TOPR, ja mam.
Jeszcze jedna spraw dotyczy diabetyków, W góry dobrze jest zabrać cukier w kostkach, Nie czekolade! i to nie ważne że wziął porcję insuliny, na wszelki wypadek lepeij żeby miał ten cukier w kostkach.
Ja to miałem kanapkę jedna czy dwie, czekolada czy batony latem sie rozpuscic moga, i wodę brałem ze sobą póltoralitra, no ale ja wysoko nie szłem, co najwyżej gęsia szyja, czy grześ, kasprowy.
wyspiarz
Dołączył: 10 Cze 2010 czyli 708 dni temu Posty: 63 Tematy: 2 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: wyspa wolin
Wysłany: 2011-04-11, 19:03
Do Topru można też dzwonic, aby dowiedzieć sie o panujących warunkach na szlaku, czy istnieje zagrożenie lawinowe itp. dzwoni sie też w razie zabłądzenie w górach, zwłaszcza w nocy jak szlak sie zgubi
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 19:25
Parys napisał/a:
wyspiarz napisał/a:
Powinno mieć się w Komórce numer do TOPR, ja mam.
Jeszcze jedna spraw dotyczy diabetyków, W góry dobrze jest zabrać cukier w kostkach, Nie czekolade! i to nie ważne że wziął porcję insuliny, na wszelki wypadek lepeij żeby miał ten cukier w kostkach.
Ja to miałem kanapkę jedna czy dwie, czekolada czy batony latem sie rozpuscic moga, i wodę brałem ze sobą póltoralitra, no ale ja wysoko nie szłem, co najwyżej gęsia szyja, czy grześ, kasprowy.
Slusznie!!!! tak zle to nie jest aby nam sie wszystko roztopilo,w gorach jest w miare chlodno i czekolada nie jest wystawiona na slonce,mnie sie nigdy to nie przytrafilo! zawsze mam w plecaku,nie dla siebie ale do innych!!! jedzenie kanapek powoduje zmiany w organizmie,krew jest potrzebna do trawienia pokarmu i jak to zawsze bywa po jedzeniu potrzebujemy odpoczynku!!!gdy juz faktycznie ktos zglodnieje to zawsze mamy Schroniska po drodze i cos lekkiego mozna zjesc!!Nie obciazamy sie nie potrzebnie!!!
ja miałem taki przypadek- idziemy z panią żoną zimą na halę gąsienicową i gdzieś w okolicy boczania małżonka mówi że musi coś zjeść. mówię no to za 200 metrów mamy ławeczki. a ona po 50 metrach mówi że musi teraz bo upadnie :D no i co zrobić ?? rozgarnąłem śnieg plecaki pod tyłki i był popas :D a co do latarek to ja się zaopatrzyłem w dwie bezbateryjne zasilane ręką z diodami. szału nie ma jeśli chodzi o światło ale są niewyczerpalne i do zejścia wystarczą. a w plecaku zawsze mam akumulatorową lampkę warsztatową. były takie w biedronce za 49 zł. 36 diodek i light jest taki że grupą można biegać :)
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 19:47
ja już kiedyś pisałem na temat. zawsze mam zestaw pomocowy który niewiele waży i na szczęście jeszcze się nie przydał. 10 kostek paliwka turystycznego w kostkach. można zagotować kubek herbaty albo rozpalić ogień jak zimno. wiem wiem ale życie ważniejsze niż przepisy parku :)
dwa "ognie wrocławskie" dają bardzo ostre światło przez około 10 sek. wystarczy aby zaznaczyć pozycję zwrócić uwagę albo sploszyć misia. i zawsze zapałki bo zapalniczki lubią zawodzić na zimnie.
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 19:57
no i warto mieć folię życia przy sobie :) waży niewielea działa skutecznie przy wyziębieniu ale i przy przegrzaniu. koszt również w granicach 5-10 złotych. to taka srebrno złota płachta jak często przy wypadkach stosują :) czarnego worka nie proponuje zabierać bo ciężkie to dziadostwo :P
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 20:08
no i teraz uzupełniamy plecak. coś na garba przeciwdeszczowego, czapka lżejsza przeciwsłoneczna i.... zimowa (no chyba że załamanie pogody nie grozi na 100%) jakiś polar (co ciekawe polar daje ciepło nawet jak jest mokry) i możemy śmigać. no oczywiście woda obowiązkowo
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 20:16
na letnie wyprawy szczególnie bym polecał koszulki tzw.aktywne. ze zwróceniem uwagi na bardziej pocących się panów. zwykłe bawełniane potrafią przy małym wietrzyku skutecznie przeziębić nerki a aktywna nie trzyma potu i powoduje jego odparowanie ewentualnie oddala go od ciała. na krupówkach były takowe po 40 złociszy.
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 20:18
Parys napisał/a:
Dla dobrego funkcjonowania naszego organizmu jest Cisnienie,nie majac nic do dyspozycji jak stwierdzicie Cisnienie krwi?? u siebie czy poszkodowanego aby mu podac odpowiednie krople na krazenie,wiecie???
sprecyzuj :) bo ja swojej ekipie potrafię podniść ciśnienie bez kropelek :)
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Wiek: 43 Dołączył: 27 Sty 2011 czyli 477 dni temu Posty: 872 Tematy: 12 Piwa: 17/7 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-11, 20:28
no jak się robi czerwony to za wysokie a jak blady za niskie :P hyhy przy zmianie ciśnienia z reguły głowa boli. jak rozsadza to za wysokie jak jest wrażene opaski to za niskie. ewentualnie pomacać puls. jak silny to wiadomo jak niewyczuwalny prawie to też :) nic innego mi do łba nie przychodzi choć być może gdzieś słyszałem
_________________ "Skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach Tatr"
Jan Sztaudynger
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum